Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Purpurowy, Ty to ciągle masz w swoim otoczeniu śmiertelne potrącenia... :shock:

 

Na kilka sekund wyszło słońce, ale stwierdziło, że generalnie jednak nie , chmurzydła i ponurość są bardziej stosowne do jesieni...

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy, Ty to ciągle masz w swoim otoczeniu śmiertelne potrącenia... :shock:

Wiesz co... jakie towarzystwo, takie zachowanie. Jakie zachowanie, taki sposób jazdy (brawurowy i nieodpowiedzialny) :bezradny:

 

A w ogóle to trzymajcie mnie, bo zaraz mnie jasny pierun trafi. Byłem na spacerze i kolejny kot wyrzucony w tym samym miejscu. :evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć moi przeuroczy, przemili Spamiarze ;)

 

Miałem od poniedziałku stabilny tydzień. Wczoraj troszkę lęki dały o sobie znać, ale to przez niemożność podjęcia decyzji w jednej sprawie. Natomiast dziś głowa mi odmawia posłuszeństwa. Nie wiem, czy to przez pogodę, czy coś innego. A może jedno i drugie. Delektuję się kawą i może coś poczytam.

 

Carica Milica :great: cieszę się, że nie jest najgorzej na Oddziale. Taka atmosfera też ma znaczenie dla leczenia. Nie przemęczaj się tam z czytaniem, odpoczywaj ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ḍryāgan, to prawda,że czytanie to przyjemność. A przynajmniej takową być powinno. Mnie czasem przeczytanie jednego rozdziału kosztuje takiego wysiłku intelektualnego, że jestem tylko bardziej zmęczony i zdruzgotany swoją niemocą :( Aczkolwiek Carica chyba nie ma z tym problemów, więc niech czyta ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rolosz, No proszę cały tydzień ok, super! Może masz syndrom weekendu i stąd ta słabsza forma. A i pogoda nie pomaga... :bezradny: Miłego luzowania!

Co czytasz?

 

WolfMan, Zdrowiutki już? ;)

 

Nareszcie klapnęłam po całym dniu. Jeszcze zakupy na parę dni zrobione, kotlety dla chłopaków na wyjazd nasmażone, teraz jesienna herbatka i książka.

Jakoś tak słabo się poczułam popołudniu, ledwo na nogach stałam, nie wiem, jak tego lidla załatwiłam. Myślę, że pierdyknęło ciśnienie, bo zrobiło się czarno i zaczęło lać.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, pogoda chyba nie pomaga. Czarne chmury zawisły nad moją głową i ciśnienie chyba też u mnie pierdyknęło. Głowa mnie boli, ale nie chcę brać procha, może wcześniej się położę spać. Chciałem się zabrać za "Uległość" Houellebecqa ale ta głowa nie za bardzo mi dziś pozwala. Narobiłaś mi apetytu na jesienną herbatkę ;) Mam wprawdzie zaparzoną klasyczną, czarną, ale zaraz polecę po owoce lasu :D:D

 

WolfMan, jeszcze są. Jeszcze nie zabronili :pirate:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rolosz, Oj za ciężki kaliber chciałeś się zabrać przy bólu głowy... :shock: Ja literatury pokroju Houellebecqa ostatnio nie ruszam. :roll: Ostatnie kilka miesięcy - ewentualnie terapeutycznie psychologiczne książki i to po zaledwie kilka stron za jednym razem, co by umysł przemielił, a tak to niezobowiązujące kryminaliszcza, tudzież rozrywka typu pożyczone przeze mnie ostatnio "Merde! Rok w Paryżu" i to tyle... :bezradny:

Podawałam już tu przepis na moją jesienną herbatkę, polecam zdrowość i pyszność - na wielki kubas tudzież szklanicę - płaska łyżeczka zielonej herbaty, kilka plasterków świeżego imbiru, trzy goździki, gruby plaster pomarańczy ze skórką, łyżeczka albo dwie miodu.

 

WolfMan, No pamiątkowy kaszel to standard ( mnie czasami i miesiąc trzyma)... Grunt, że już na prostej chociaż fizycznie.

Ale co to są tabsy SOS ? ( ale że benzo, czy co?)

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobry wieczór :D

Od rana leżę w łóżku, wygrzewam kości, popijam różne herbatki ziołowe, stosuję kąpiele i smarowania rozgrzewające...i tak przez cały dzień ;) Już mnie to nudzi...

Muszę dojść do jako takiej formy, ponieważ jeden z Wnuków potrzebuje mojej pomocy i opieki od poniedziałku /przez 2 tyg. - zapalenie uszka ma/.

Co ciekawe, moja terapia działa, jest skuteczna :mhm: Zacznę chyba wierzyć w swoje metody prozdrowotne :lol::mrgreen:

 

Carica Milica, tak bardzo się cieszę, że jakoś sobie radzisz w tym niekoniecznie przyjemnym miejscu, ale dającym jakże ważną nadzieję...ściskam Cię mocno :D

 

 

Jak przeczytałam, większość z Was ma róż :!: nego rodzaju dolegliwości, od smutków do przeziębień włącznie. Nie damy się i już :!:

 

Pozdrawiam wieczorowo potrzebujących wsparcia :!:

 

Polecam na wieczór taką neutralną rozrywkę, mecz Polska-Dania /Polsat/ :D

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, dlatego się za niego nie zabrałem ;)

Przepis na herbatkę apetyczny, ale nie mam goździków :bezradny: Właśnie się zadowalam ekspresówką (owoce leśne). W bólu głowy tylko na tyle mnie stać :P

 

misty-eyed, Dobry wieczór :) Zdrówka życzę :D . Nie mogę wczuć się w klimat meczu, atmosferę stadionu to mam w głowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rolosz, Ḍryāgan, no ja jestem kibicką :roll: Kocham futbol, nie raz o tym pisałam. Dla mnie to rozrywka fajna...

 

rolosz, na stadionie byłam raz w życiu, w obecnej formie psycho-fizycznej nie wybrałabym się. Tłum i hałas przerażają mnie :(

 

Też jestem bardzo osłabiona, nie bardzo mogę się skupić, ale póki co, wynik cieszy :D

Edytowane przez Gość

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rolosz, :D

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rolosz, Jak pogodowo łeb boli, to pewnie jutro przejdzie.

 

misty-eyed, :papa: Znaczy zakładamy, że na poniedziałek jesteś świeża rześka? :smile:

 

Ḍryāgan, Ktoś tu jest rozpieszczany... ;)

 

Ja zrobiłam sobie przegląd i porządek w moim pudełeczku z próbkami i odlewkami. Ubywa, nie przybywa, z czego jestem bardzo dumna. 8) ( Ci co znają temat hipomaniakalnych zakupów, wiedzą o czym mówię...)

Popsikałam głowę odnalezioną resztką mikstury na wypadanie włosów. ( niezidentyfikowana data ważności, nie wiem, jak to się skończy...:P )

 

A gdzie jest Cyklopka?

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×