Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Purpurowy
Purpurowy, Ale w jakim sensie? Że nie brałeś?

Brałem. Wziąłem kilka opakowań i prawdę powiedziawszy czułem się super po tym leku. Miałem pójść do lekarza jak się skończy, żeby przepisał mi więcej. Niestety po jakimś czasie brania zaczęła mnie strasznie boleć głowa, przez kilka dni bolała mnie tak, że tylko leżałem w łóżku i wstawałem tylko po to żeby pójść do toalety i zwrócić to co zjadłem. Oczywiście do mojej głowy wpadła myśl że to od tego leku, więc przestałem brać. Potem okazało się że po prostu jestem uczulony na ten nowy odświeżacz powietrza co jest w pokoju i jego przeniesienie gdzie indziej od razu pomogło, ale głupio mi było iść do tego lekarza i opowiadać mu całą historię, więc już do niego nie poszedłem. :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, wiesz, to nie są tylko moje rzeczy, ale moje, taty, mamy, babci i dziadka. Z dwóch mieszkań.

Są rzeczy, o które trzeba zadbać, jak znaczki czy książki, znaleźć wartościowe egzemplarze, obejrzeć dokładnie zanim się część sprzeda.

A co z albumami rodzinnymi, gdzie są zdjęcia wielu pokoleń, ale śmierdzą od leżenia w garażu? :?

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Carica Milica, ostatnio "Wiosna" gra mi w głowie ;)

 

[videoyoutube=RRnFG-5_Ces][/videoyoutube]

[videoyoutube=3FJi6mdSvYA][/videoyoutube]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

HoyaBella, zrób sobie mały reset mózgu. Odpocznij kilka dni od pisania i myślenia a potem popatrz na to świeżym mózgiem. Nie panikuj, bo to najgorszy doradca. Napisałem trochę tekstów różnego rodzaju i doskonale wiem jak bywa. Potrafię pisać, ale bywało że miewałem momenty załamki i zupełnego braku weny (zwłaszcza jak terminy goniły). Każdy tak ma. Serio

 

Dokładnie. Natchnienie potrafi przyjść w najmniej oczekiwanym momencie, a wraz z nim motywacja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Carica Milica, wiesz, lubię klasyczne ballady rockowe itd., ale gdybym miał tylko takich słuchać, to pewnie już dawno wypaliłbym sobie w łeb z czarnoprochowca ;) Chociaż w obecnym stanie mentalnie raczej średnio pasuję do powyższych klimatów, mimo wszystko próbuję trochę na siłę ozdyskać część wydartego przez rozkurwy, dawnego konstruktu osobowego :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy, Ale w jakim sensie? Że nie brałeś?

okazało się że po prostu jestem uczulony na ten nowy odświeżacz powietrza co jest w pokoju i jego przeniesienie gdzie indziej od razu pomogło, ale głupio mi było iść do tego lekarza i opowiadać mu całą historię, więc już do niego nie poszedłem. :roll:

nie, no to jednak rekord guinessa :why:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Purpurowy, Ale w jakim sensie? Że nie brałeś?

okazało się że po prostu jestem uczulony na ten nowy odświeżacz powietrza co jest w pokoju i jego przeniesienie gdzie indziej od razu pomogło, ale głupio mi było iść do tego lekarza i opowiadać mu całą historię, więc już do niego nie poszedłem. :roll:

nie, no to jednak rekord guinessa :why:

W czymś trzeba być mistrzem...

A że do prawdziwych sukcesów się nie nadaję, to tylko tego typu rzeczy mi zostały.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rolosz, To tylko życzę pogody, bo plan niedzielny zacny... :105:

 

cyklopka, Ciężka sprawa... Zapowiada się katorżnicza robota... :bezradny: Ale jaka potem satysfakcja!

Zdjęcia trzeba chyba niestety wyjąć i porobić nowe albumy. Wiem z doświadczenia ( sprzątaliśmy strych po śmieci teściowej) , że ciężko wyciągnąć zapach stęchlizny z wielu rzeczy. Z resztą chyba dawno temu o tym gadałyśmy, tylko dotyczyło to książek. Ja ostatnio zastanawiałam się nad takimi kadzidłami arabskimi. Wżera się zapach w rzeczy jak cholera, w ich tradycji tak się np. perfumuje ubrania, można by wypróbować do wyciągania zapachu ze staroci. Pytanie czy np. babcia wyrobi przeglądając album o zapachu oudu. ;)

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
pojdz po wiecej tego leku, skoro ci pomagal

Już się nie opłaca. Teraz to w ogóle lipa do niego iść po tych kilku miesiącach przerwy. Z resztą za tydzień mam termin do innego lekarza, w stolicy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Purpurowy, zdarzają się takie historie, nie ma co się wstydzić. A zwłaszcza psychiatry. Co też oni się nasłuchają, Twoja historia to pikuś... ;)

Wiem, ale tak mi głupio było że wolałem mu się już na oczy nie pokazywać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, babci już nie ma, mama ma swoje fazy na zapachy, najwyżej pozwoliłabym jej wybrać perfumę.

Kilka książek spryskałam ziołowym sprayem do tłustych włosów na bazie alkoholu wg. logiki, że tłuste włosy i papier zatłuszczony paluchami, to ten sam łój. Będę też nasączać zakładki olejkami eterycznymi.

 

A czym można by przetrzeć/odkazić fotografie? :bezradny:

 

Ale będę to robić dopiero po remoncie, bo nie chcę tego robić mamie pod nosem (dosłownie).

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×