Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

ahoj, a co rozumiesz pod pojęciem "prawdziwy wariat"?

To jest taki człowiek, którego system wartości i postrzeganie rzeczywistości są skrajnie odmienne od reszty ludzi. Czyli w sumie normalny człowiek, ale będący w mniejszej mniejszości :)

 

Zazdroszczę prawdziwym wariatom. Ich życie nigdy nie jest nudne.

To jest ta różnica :D Ja żeby poczuć nudę muszę brać garściami leki bo nuda to u mnie oznaka stabilności(normalności,remisji)

Bez leków czyli w chorobie nie ma czegoś jak nuda, głowa robi takie jazdy emocjonalne huśtawki że leżąc i nie robiąc nic nie idzie się nudzić.Po prostu nie ma miejsca na nudę.Nawet nie chodzi o życie tylko głowa robi takie emocjonalne jazdy że nie ma czasu się zastanawiać i odczuwać nudy.Gdybyś siadł przy filmie którego nie lubisz oglądać to byś się nudził,gdybym ja siadł to w ten czas taka jazda w samej głowie że o nudzie mógłbym sobie po marzyć.U mnie nudne życie oznaczałoby że jest ze mną dobrze(normalnie).

Każdy pisze z własnej perspektywy. U mnie brakuje właśnie tego ziarenka szaleństwa. Przytłacza mnie nuda życia. Wszystko jest nudne. Po prostu nudne. Wiesz co? Stać mnie na mieszkanie, stać mnie na samochód, ale mieszkam nie na swoim i jeżdżę komunikacją miejską. Dlaczego? Nie chce mi się działać. Po prostu mi się nie chce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiecie co, taka mnie naszła refleksja, że kiedyś moje życie było bardzo nazwijmy to - interesujące, ale właśnie wtedy to nie korzystałam z nieocenionej pomocy psychiatry. Czy tylko mi się wtedy wydawało, że jestem zdrowa? :shock:;)

A szarpanina w głowie - no raczej nie zaliczam tego do atrakcji i urozmaicenia życia... :roll:

 

rolosz, Dzięki za troskę :uklon: , nie katuję się, takie drobne roboty na bieżąco. A grzebanie w ziemi lubię. :smile: Jak dziś nastrój, góreczka trochę trzyma?

 

cyklopka, Wizyta u lekarza za Tobą, luzujesz się, czy aż nie wiesz co z czasem zrobić z tego zdziwienia, że niedziela wolna? ;)

 

ahoj, Ja obiektywnie nie mam jakiegoś specjalnie interesującego życia, ale się nie nudzę... Z wiekiem to jedynie nudni to mi się niektórzy ludzie jawią.

 

No i co, położyłam się spać, bo nie wyrobiłam... :roll: Idę dać się osmagać słońcu... ;)

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ahoj, ja już trochę życia przewegetowałam, więc teraz muszę nak*^#!@ć, żeby nadrobić.

 

kosmostrada, ściągam program, który chcę puścić dzieciom, bo to już ostatnie kilka lekcji. Muszę umyć gufkę, obciąć paznokcie i iść do kościoła. Głównie planowałam się pouczyć do egzaminu, ale ogólnie mi się nic nie chce. Tak że do każdej rzeczy muszę się przemóc.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ahoj, ja już trochę życia przewegetowałam, więc teraz muszę nak*^#!@ć, żeby nadrobić.

Tego właśnie sobie życzę :)

 

Nie chce Ci się działać i narzekasz na nudę. Bez sensu w sumie. Skoro zazdrościsz ludziom u których coś się dzieje,to zacznij coś robić. Inaczej to zwykłe lenistwo.

Nie wiem jak odróżnić depresję, dystymię, czy lenistwo. Wiem, że jako robol nie mam problemu zapierniczać po 10 czy 12 godzin. Mam problem ze znalezieniem czegokolwiek, co mnie interesuje. Tak jak pisałem wcześniej, wszystko mnie nudzi.

 

Może jakby Cię nie było stać na nic to inaczej byś mówił.

Pieniądze nie mają tutaj nic do rzeczy. Przerabiałem obie skrajne opcje i mój stan jest taki sam. Czekam na legalizację LSD, bo podobno po nim można odmienić swoje życie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kochani witajcie :********

Bylam dzis i na wymianie ksiazek --- niestety nic ciekawego do wymiany nie bylo. Bylam na Festiwalu Milosza oraz na lodach . Z siostra sie wybralam . Do przyjacioly tez zajrzalam jak wracalam , na kawke . Teraz juz w domu jestem bo zaczyna sie migreniszcze wiec sie ratuje solpadeina . Nastawilam gulasz rosyjski i odpoczywam. Lęki mnie lapia na jutrzejszy powrot do pracy. :time::time::time::time:

 

Pogoda fajna bo nie ma upalu a jest slonecznie i cieplo.

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No, mecz wygrany - naród zadowolony... ;)

 

mirunia, Kochana, cały tydzień miałaś dobry!!! :great: Też widzę kostki dziś pogrzałaś. :smile: Opaliłaś się?

Zamulenie, no cóż, nie wiem, czy to już tak na stałe będę miała? :roll: Raz mniejsze, raz większe, taka póki co uroda...

 

platek rozy, mirunia, Oj ciężko Dziewczynki do pracy się wybrać, ciężko...

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Purpurowy, :mrgreen:

a co u Ciebie ogólnie? Dawno mnie tu nie było i jestem nie na bieżąco...

zgubiłeś trochę tego brzuszka? :P

kilogramów -5, obwodu -7. I to w tydzień. Trochę mnie to niepokoi, bo w raz nie ćwiczę, jem tyle samo, a wyszło -5kg w tydzień.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, Tak, mam wrażenie, że już nigdy rano nie obudzę świeża rześka... :roll: Ale to tam, można się przyzwyczaić, tylko żeby w ciągu dnia energia była... :bezradny:

Ja bym nóżki opaliła... Ale trudno znaleźć pozycję, żeby nogi w słońcu, a reszta w cieniu, bo za długo na pełnym słońcu nie wyrabiam...

 

Zosia_89, Heloł! Dobre wieści w sumie od Ciebie! :great:

 

Purpurowy, Odstawienie alkoholu?

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Narzekam tylko na brak faceta,

A ja na brak dziewczyny. Aleśmy się tutaj spotkali. :mrgreen:

To ja się dopisuje do tego klubu samotnych serc, bo aktualnie jestem sam jak palec.

 

Ḍryāgan, mogę się tylko domyślać, jak się czujesz mając na głowie te wszystkie formalności. Ale dasz radę.

 

kosmostrada, no nadal górka, po meczu wywindowała maksymalnie w górę, ale teraz zaliczam mały spadek

Zosia_89, dobry wieczór :papa:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Carica Milica, cześć :papa: Wiem, że zdasz, ale i tak będę trzymał kciuki za egzamin :D

 

Ḍryāgan, to trochę niejasna sytuacja. Sam kiedyś miałem podobną i wiesz co, nigdy więcej :D Potem jeszcze odczuwałem trochę zazdrość, kiedy jasno ustaliliśmy, że to "tylko przyjaźń", a ona znalazła sobie chłopaka :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ḍryāgan, czyli seks bez zobowiązań. Tak ona to chyba widzi (?). U mnie też się zaczęło od przyjaźni, jeszcze w liceum. Dziś nadal utrzymujemy kontakt ale już tylko relacje czysto kumpelskie. Przyjaźń nie ocalała.

Czasem też poddaję w wątpliwość skuteczność leków na depresję.. Mam wrażenie, że łykając je czuję się tak samo, zanim zacząłem je brać. Ale widzę jednak działanie przeciwlękowe.

 

Carica Milica, od wczoraj mam się wyjątkowo dobrze, chociaż na wieczór bierze mnie trochę przygnębienie.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ḍryāgan, z tego co napisałeś wynika, że to naprawdę musi być fantastyczna dziewczyna.

Wiesz co mnie cholernie boli? Że chciałbym być oparciem w związku dla partnerki, a nie ciężarem. Tylko w okresach remisji czuję jak się facet, ale te trwają u mnie zdecydowanie za krótko.

 

Carica Milica, ja miałem przytyć po escitalopramie, a tu nic się dzieje. Waga stoi w miejscu :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×