Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

kryty_k, to co robisz jak nad somom nie kotrolujesz

 

Mam co chwila ataki strachu, paniki, płaczu i agresji - na przemian - to ostatnie najgroźniejsze.

Wiem dokładnie co zrobić, by skutecznie odejść. Znam swoje reakcje i wiem czym je zagłuszyć.

 

Powstrzymałam się od realizacji planu - dlatego tyle płaczu - muszę dać radę wygrać...

Zmiana oznacza życie. Kiedy się nie zmieniasz, znaczy, że nie żyjesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Purpurowy, to wyslij naszym dziewczynom ze spamowej waletyke i bedzie albo jakies kolerzace

Bardziej ta pierwsza opcja, bo koleżanek niestety nie posiadam. Kolegów z resztą też.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy

Miałem dzisiaj zwalony sen, że brat wpadł do domu, mówi do mnie "pakuj się, wyjeżdżamy". Oczywiście myślałem że chodzi o Paryż, a wsiedliśmy do pociągu i wylądowaliśmy w Słowenii. Litości, dlaczego akurat tam? Ja nawet nie wiem gdzie to jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Purpurowy, co ztom waletykom :)

Nie wiem. To nie jest święto dla zakochanych?

Ale mogę się mylić, bo tak jak pisałem wcześniej, nigdy nie miałem okazji obchodzić.

 

A z resztą poczekam sobie do czerwca i będę obchodził Noc Kupały. A nie, czekaj... w czerwcu też będę samotny.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marcin2013, Ale masz dziś gadulstwo... :lol: Jest faza! :D

 

kryty_k, Chyba Cię wszyscy rozumiemy, przecież każdy z nas walczy tu przede wszystkim ze swoimi demonami...

 

Mirunia - Gdzie jesteś niedzielnie?

 

Purpurowy, Dużo tu ostatnio o Bałkanach pisaliśmy... :smile:

 

DarkMaster, Dzięki za buziaka!*

 

Carica Milica, Ale fajna pespektywa wyjazdowa! :105:

 

Ja się nie znam, ale Walentynkę to można tylko "miłośnie" dac? Nie można tak z sympatii? Bo ja bym tu porozdzielała... :D

 

Niedługo się zbieram do Ikei, przecież weekend bez pobytu w Ikei to weekend stracony... :roll: Monsz musi jakieś ramy zakupic do pracy. No ale trochę wyobraźni i dobrego nastawienia i zrobi się z tego miły wypad. ;)

Gdybym jeszcze nie była taka niewyspana i spięta... :bezradny:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Purpurowy, Dużo tu ostatnio o Bałkanach pisaliśmy... :smile:

Ale ja nawet nie wiedziałem że to jest na Bałkanach. Już prędzej by mi się Albania przyśniła...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A chociaż jest mi ciężko, to chcę żyć, bo wierzę, że najlepsze dopiero przede mną.

 

Gratuluję tej wiary. Podobno jeśli się w coś wierzy staje się to prawdziwe.

 

U mnie nie ma takiej wiary - niczego od życia już nie oczekuję - żyję, bo muszę - bo ktoś ode mnie tego oczekuje.

To, co by sprawiło, że to wszystko miałoby sens jest niedostępne. Być może jest tak, że nie zawsze tak będzie. Ale dopóki nie doświadczę - nie uwierzę.

Zmiana oznacza życie. Kiedy się nie zmieniasz, znaczy, że nie żyjesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy

Purpurowy, to sie morzesz zakochac przeciesz cyklopka wolna carica wolna :)

Zakochać się to dla mnie nie problem. Głównym problemem jest to, że ja się mogę zakochać, ale nikt nie zakocha się we mnie, więc będzie to nieodwzajemniona miłość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×