Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

kosmostrada, moge Ci polecic kilka nazwisk sprawdzonych autorow skandynawskich kryminalow ktorych czytalam i ktore mnie wciagaly bardzo :)

Na spotaknie t ez sie ciesze bo jednak cos samotnosc miz aczyna doskwierac po wyjezdzie mojej przyjacioly do Niemiec.

 

Jak deser wyjdzie pyszny to sie pochwale :105::D

 

tosiu witaj :********

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, ale ja chce przytyć, będę tył i mięśnie będą rosnąć, bo siłownia też będzie, w dodatku zapisałem się na jogę więc będę również rozciągnięty. ale ja jestem zayebisty :105:

http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, to Ci zrobie na jutro to co ja czytalam i co mnie bardzo wciagnelo . dorzuce jeszcze kilka spoza skandynawii ale tez swietnych i moze Ci sie uda cos dorwac . U Ciebie tez mozna sie zapisywac elektronicznie na ksiazki?

Bo ja sobie w ten sposob rezerwuje lub sie do kolejki zapisuje na nowosci a pozniej dostaje maila jak mam do odbioru.

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry!!!

 

Wstałam zmulona, niedobrze mi się spało, wstawałam, jakąś męczącą miałam tą noc. Ale zbieram się do kupy, jak codzień.

Lata ciąg dalszy... Dziś stoję trochę przy garach, robię zapas lecza i sosu pomidorowego. I to jest tyle, co mam zaplanowane na dzisiejszy dzień. Zobaczymy, co przyjemnego się urodzi.

 

 

platek rozy, Kochana bardzo dziękuję za listę, zaraz sobie sprawdzę, czy w ogóle cokolwiek w mojej bibliotece jest... U mnie w ogóle od niedawna jest system komputerowy, katalog online i możliwośc sprawdzania swojego konta przez neta. Jeszcze pół roku temu były papierowe fiszki. :roll: Rezerwowac chyba nie można, przynajmniej na stronie biblioteki nie widzę takiej opcji. Dowiem się, jak będę.

Jak u Ciebie pogoda, zelżało trochę już? Na którą idziesz na kawkę?

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry! :papa:

 

kosmostrada, u mnie nadal jest upalnie i to bardzo! Rano fajny chłodzik, a potem z godziny na godzinę gorunc piekielny.

Dobrze, że czasami powieje lekki wiaterek.

Byłam ponad 2 godz. poza domem i wróciłam szczęśliwa, że mogłam się rozebrać do rosołu, zdjąć buty, napić się chłodnej wody i położyć się na 20min w chłodnej sypialni. Jeszcze 2 dni takiego ukropu do przeżycia i ma powrócić polskie lato. :yeah:

 

Obudziłam się też przymulona i kołowata, ale to normalka u mnie. Nie wychodzę już nigdzie na tą patelnię... może wieczorkiem.

 

Kosmuniu, masz dobrą pogodę na pichcenie pomodoro, będziesz miała fajną wyżerkę. Ja jeszcze też upichcę w przyszłym tygodniu leczo, muszę się nasycić tego lata warzywami... a to jest fajne danie na kilka dni.

Trochę pieką mnie plecy po wczorajszym, szczególnie w słońcu :mrgreen: no, ale zaliczyłam "picnic" nad wodą!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, no niby wcale nie jest tak łatwo wylecieć z pracy i szkoły. Wbrew pozorom ogarnąć się ze wszystkim jest łatwiej.

 

acherontia-styx, czyli p*#^dol czas wolny, spanie jest dla słabych, w dodatku niezdrowe? :great:

 

Zrobiłam sobie kawę z fusami, bo mnie brzuch trochę boli. A potem jeszcze muszę gufkę umyć, a jak już się pewnie domyślacie, nie lubię tej czynności.

 

mirunia, :papa:

 

No ale trzymam się tych 10 minut gitarowania dziennie, już umiem prawie cały ten kawałek, brakuje mi tylko akordów do ostatniej linijki refrenu, no i oczywiście uczę się tylko podkładu do piosenki, bez partii instrumentalnych, bo gitara elektryczna to już nie moja brocha.

[videoyoutube=sV-NnFdjhSU][/videoyoutube]

:105:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie :*******

U mnie dzis znow gorecej niz wczoraj wiec coz , siedze w domu. Rano bylam u koelzanki na kawce ale musialsmy zejsc z ogrodka bo kolo 12 zrobil sie taki skwar ze sie nie dalo wysiedziec :bezradny:

mam podly nastroj , znow jestem wiecej wylekniona i zdolowana przez taka pogode .

 

kosmostrada, :********* mam nadzieje ze uda Ci sie dorwac chociaz kilka pozycji z tej listy bo mnie sie bardzo podobaly.jak Ci idzie robienie lecza i sosu???

 

jetodik, ksiazki Osho to w sumie takie wyklady na rozne tematy --- bliskosci , milosci, bogactwa , pracy , relacji miedzy ludzmi , psychiki kobiety i mezczyzny.

 

mirunia, Widze ze u Ciebie pogoda taka sama jak i u mnie :******** :bezradny:

Wczoraj byl chociaz wiaterek a dzis dramat sahara wstretna.

 

takie tam, no nie wiem czy to dobra droga odcinac sie od wszytskich ludzi ale rob jak uwazasz. Zawsze mozna konta pozawieszac tu czy na fb ... Samotnosc daje wiecej dolow . Trzymaj sie , powodzenia!

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już czwarta, jakoś dzień mi przeciekł między palcami... Poczytałam, pokawkowałam, byłam na plażce ( na samym skraju pod wydmą, bo z psem, a niestety w sezonie psom wstęp wzbroniony) trochę ramiona i syrki do słońca wystawic. Bez filtrów o zgrozo, żeby na pewno ta witamina D mi się wyprodukowała. ;)

Teraz robię obiad ( dziś na letnio - kalafior, fasolka i jajka sadzone na szynce, wszystko ekologiczne, nawet szyneczka kupiona na Kaszubach), potem zrobię obiecane leczo na parę dni i sos.

 

mirunia, Hej Kochana! No zapowiadają, że już odetchniesz niedługo.

Rób leczo, bo jest sezon, piękne cukinki, kabaczki, paprykę już za 3 zeta kupiłam, a pomidorki za 2. :105:

Plecy pieką - urlop udany. ;)

 

takie tam, Dawno Cię nie było, gdzie zaginąłeś?

 

cyklopka, szacun za wybranie niebanalnej ballady do gitarowania. Nie że zaraz stairway to heaven... ;)

 

JERZY62, Jedź nad wodę, póki pogoda zachęca!

 

acherontia-styx, Ty dzielna jesteś z tym nieregularnym spaniem. Ja za zombiaka długo nie jestem w stanie ciągnąc.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, bylam Kochana , rano i dobrze ze sie rankiem umowilam bo teraz juz bym nie wyszla.

Zazdraszczam spacerkow :105: Mialam w planie nad wisla pospacerowac ale gdziez tam , nie da sie z domu nosa wychylic ,mam w cieniu 37

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, też ciekawa historia, bo wcześniej znałam ten kawałek jako cover, dopiero teraz badam oryginał, a sam ACCEPT niedawno wrócił do świata żywych z nowym wokalistą, nawet na koncercie byłam. Sądzę, iż to od nich większość europejskich zespołów metalowych, których słucham uczyła się grać. :105:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, cały czas jestem pełna podziwu, że to wyrabiacie. U mnie jest już całkiem fajnie, a monsz mówi, że już jest zmęczony upałami. :roll: A ja się cieszę pogodą, bo mam lato, ale da się oddychac, a wieczorami chałupa się wietrzy i oziębia.

 

Obiadek zjedzony, teraz nic mi się nie chce... Jejku potrzebuję kopa, bo muszę pichcic. :bezradny:

 

Postanowiłam sobie kupic słynną "Magię sprzątania", może jakoś uda mi się pozbyc rzeczy, a zarazem nie spędzę na tym pozostałości urlopu. Ktoś czytał to?

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, brzmi dobrze. Jedyne czary jakie w tym tygodniu zrobiłam, to wystawiłam "Harry'ego Pottera" na licytację.

 

Gdyby nie @ to w ogóle bym nie narzekała na upał, a teraz się czuję pewnie jak wy, bo się pocę i kręci mi się w głowie.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, no jakoś wyrabiamy, nie mamy wyjścia, to już prawie miesiąc takich upałów, z małą 2-3 dniową przerwą pod koniec lipca. Wczoraj Brat mi uświadomił, że od miesiąca nie było również kropli deszczu... susza.

Chłodzimy się jak możemy, od środka i od wewnątrz. Alarmują o oszczędzaniu wody... Jeszcze tylko dwa dni takiej Afryki i duży spadek w dół, ok.10-12st. Też będzie szok!

Kocham lato, ale w tym roku słońce przedawkowało. :shock:

Idę właśnie wziąć kolejny prysznic... :bezradny:

 

Kosmuniu, jeszcze 15min. odsapki po obiedzie i daję Ci kopa do lecza! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, Dzięki Kochana, zabieram się! :D

 

cyklopka, ja na razie przejrzałam allegro, jak ludzie wystawiają ciuchy, co najbardziej jest licytowane, jakie zdjęcia są itp. Może wystawię moją szafę...

Znalazłam też sklep charytatywny, w którym można rzeczy oddawac i są sprzedawane, a pieniązki na szczytny cel. W poniedziałek się tam wybieram, dowiedziec się, co można im przynosic.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, ano można. Są nawet dziewczyny, co robią jakieś zestawy ciuchowe i sprzedają jako stylizację 8):mrgreen:

 

Mało nie zwariowałam w kościele, bo mam umytą głowę i mi pojedyncze włosy chodzą po całym ciele :shock: i jeszcze jakieś dziecko pleplało i pokrzykiwało, a jak zaczęło kopać w ławkę, to już się przesiadłam.

 

A w tym momencie wyprowadzają wściekłe shi-zu na planty, one nie szczekają, tylko kwiczą.

 

W sumie głupio tak mówić, że zwariuję, bo ja dawno jestem zwariowana, ale może mi się pogłębić, albo mogą dojść nowe objawy. Teleexpress u mnie wywołuje ataki agresji, super. Jutro serio wracam do tej porannej 50-tki, lekarka mi kazała odstawić na jakiś czas, bo miałam niskie ciśnienie, ale teraz chyba mi już rośnie.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Leczo zrobione. Na dwa dni. I słój na zimę. Sprawa sosu się zaparła, pomidory oskórkowałam, wszystko przygotowałam, po czym okazało się, że już nie mam słoików. Jutro więc ciąg dalszy.

Nie powstrzymałam się i wlazłam do szafy, na chwilę. I odkryłam koszulę, o której nie pamiętałam. :hide: Nie jest dobrze, czas z tym zrobic znowu porządek.

A w ogóle to jestem dziś jakaś dziwna, odrealniona. Pogadałabym o głupotach, żeby się trochę zakotwiczyc, ale nie będę wydzwaniac po koleżankach w sobotę wieczorem, ani mensza zamęczac. :bezradny:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×