Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

kosmostrada, cieszę się ,że akurat w Twoim przypadku są pozytywne efekty.Dla mnie niestety ulga przychodzi tylko na krótką chwilę,bo zaraz wynajduję coś innego i pomimo ,że badania nic nie wykazują niepokojącego to cały czas sobie wkręcam coś nowego :smile: Raz jest lepiej raz gorzej grunt by się nigdy nie poddawać i nie dać się zdominować chorobie :!::pirate:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

acherontia-styx, tak wiem, idę do kardiologa za tydzień. Doppler i Mr bez zarzutu ;). Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Robienie miliona badań często mija się z celem. Od nich samych można nerwicy dostać, tym bardziej, że zawsze wyjdzie coś poniżej lub powyżej normy i człowiek zaczyna się zamartwiać.

U mnie własnie akurat wszędzie wszystko w normie wychodzi a nerwica - jak już - pogłebia się przez to, że coraz bardziej wychodzi na to, że faktycznie cierpię na nerwicę :/.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, cieszę się ,że akurat w Twoim przypadku są pozytywne efekty.Dla mnie niestety ulga przychodzi tylko na krótką chwilę,bo zaraz wynajduję coś innego i pomimo ,że badania nic nie wykazują niepokojącego to cały czas sobie wkręcam coś nowego :smile:

No właśnie mam dokładnie to samo. Cały czas drąże i szukam fizycznych problemów takich objawów i nie spocznę dopóki ich nie znajdę. Nawet po "milionie" badań i tak zawsze można doszukać się kolejnych ewentualnych przyczyn. Od tego też można zwariować. A głównie z tego względu, że jak człowiek czuje się co raz gorzej a badania nic niepokojącego nie wykrywają to ma się co raz większeg ostracha, że jest się na coś chorym i czasu co raz mniej a nadal nic konkretnego nie jest wiadome.

 

-- 04 kwi 2015, 14:00 --

 

Aranjani, a u mnie ciacho się robi :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

blah!, super :D ja nic nie pieke bo jakos za ciachami nie przepadamy ;)

Gonie mojego zeby baterie w kuchni zmienił ale cwaniaczek cały czas ucieka :mrgreen:

 

a tu trz jeszcze tyle zrobic... a o 20 musze mykac po przyjaciółkę na dworzec.... jak ja sie wyrobie :hide:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aranjani, ja też nie przepadam generalnie za słodkim ale jak w domu siedzę teraz to mnie wiecznie bierze na słodkie. Aha i żeby nie było - nie ja piekę :D.

Ojjj to z bata ktoś w dupsko chyba dostanie jak się tu pojawi :twisted::D

 

-- 04 kwi 2015, 14:08 --

 

mirunia, Hola Amiga ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie chodziło o to, że wszyscy znerwicowani ludzie zaczynają od badań, rozszerzając je zupełnie niepotrzebnie. Potem dochodzi do tego hipochondria i konieczność powtarzania tych samych badań co kwartał, bo przecież coś mogło się zmienić, a to na pewno ma wpływ na naszą nerwicę... Pomijając przypadki marginalne lub oczywiste, większość naszych dolegliwości ma swoje podłoże w zaburzonej biochemii mózgu, wyuczonych nawykach myślowych itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

blah!, każdy by chciał, żeby to nie była nerwica, a np. niedoczynność lub nadczynność tarczycy. Wiele chorób można jednak wykluczyć podstawowymi badaniami, ale w końcu przychodzi czas, żeby pogodzić się jakoś z rzeczywistością (wtedy i sama nerwica potrafi nieco odpuścić).

 

Nie znam się za bardzo na omdleniach, ale po wykluczeniu problemów krążeniowych, wad anatomicznych mózgu, zmian zwyrodnieniowych w obrębie kręgów szyjnych, hipoglikemii czy problemów z błędnikiem (jeśli masz też zaburzenia równowagi), odpuściłbym sobie i spróbował czegoś, co zaproponuje neurolog lub psychiatra. Przecież zawsze możesz odstawić dany leki, jeśli objawy nie ustąpią lub będziesz się źle czuła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

RunForrest, Przykro mi, że u Ciebie nie działa, ale tak jak mówisz, dac się skubanej powalic nie można... ;)

 

bonsai, To jest bardzo indywidualne, mi to pomogło plus twarde w twarz stwierdzenie lekarza, a potem terapeutki, że sama to sobie robię. Jakbym dostała otrzeźwiająco w pysk... :D

 

mirunia, dobrze że jesteś Słońce, bo już się martwiłyśmy, że Ci dowaliła franca na święta.

Ja też muszę się doprowadzic wieczorem do ładu, bo włos potargany, pazury paskudne i jeszcze teraz pofarbowane paluchy barwnikiem do jaj :hide: No normalnie straszę... :D

 

Aranjani, nakroiłam całą wielką michę, obawiałam się, że zostanie mi nerwowy tik ręki :P

 

No, z kucharzenia zostało mi zrobienie obiadu - łososia a la Platek, monsz zrobi zrazy i drugą sałatkę, posprzątac po wszystkim i można się doprowadzac do porządku.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

blah!, ja jak zagladałam do mamy jak jeszcze w kraku mieszkalam to tez wcinałam słodkie 8)

koniecznie... i to tak z 10 razy :lol:

 

mirunia, witaj :D

 

-- 04 kwi 2015, 15:30 --

 

kosmostrada, ja tez się tego obawiam... ja jeszcze mam do skrojenia pare ogórów i najgorsze... cebule :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

acherontia-styx, nie no jeszcze ta pulmonologia i kardiolog. Od x-lat mam problemy z oddychaniem ale je olałam, a do tego kopce fajki jak smok więc to jest jakieś racjonalne wyjaśnienie ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bonsai, wiem. Człowiek sam się nakręca. Wiesz , to też jest względne - człowiek czasem myśli, że wolałby, żeby to było wszystko inne niż nerwica ale z drugiej strony w nerwicą wiem, że sobie w miarę szybko poradzę a z innymi chorobami może być trudniej więc mimo wszystko wolę już tą nerwicę ;).

 

-- 04 kwi 2015, 14:35 --

 

blah!, ja jak zagladałam do mamy jak jeszcze w kraku mieszkalam to tez wcinałam słodkie 8)

koniecznie... i to tak z 10 razy :lol:

Weź mi nie mów bo jeszcze chwila i dźwigiem trzeba będzie mnie do auta przerzucać ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

z drugiej strony w nerwicą wiem, że sobie w miarę szybko poradzę a z innymi chorobami może być trudniej więc mimo wszystko wolę już tą nerwicę ;).

 

Bardzo optymistycznie się na to zapatrujesz, ale tak właśnie powinnaś robić. Trzymam kciuki. :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a u mnie sałatka zrobiona

teraz babe piec :D

'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '

M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marcin2013, to podzielimy baty między Ciebie i Davina :D.

bonsai, dziękuję :). Wiesz, mam dużą motywację i jestem zdeterminowana, mam plany na przyszłość itd. itd. więc nie mam zamiaru reszty życia spędzić na siedzeniu w 4 ścianach ;). Ale mimo wszystko i tak równocześnie badać się pod róznymi kątami można, ot chociażby dla własnego spokoju ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

blah!, oj tam... teraz dużo firm oferuje wypożyczenie dzwigów... wiec no problem :lol:

 

Marcin2013, solidarnosc plemników :mrgreen:

 

a to moje jajkowate galaretki... moze nie idealne ale jak na piewrszy raz w ogole galaretek jestem z siebie dumna :mrgreen:

 

25505t2.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

blah!, zaglądaj częściej na Spamową, zobaczysz jak my tu dajemy radę. Bywa ciężko, ale oswajamy paskudę i bywają naprawdę owocne dni.

 

amelia83, jaką babę pieczesz?

 

Natrąbiłam się mocnej kawy, bo już się przewracałam i żołądek mnie teraz cholera boli...Zawsze sobie czymś dowalę. :roll:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

blah!, to ja jednak wole choroby ciala niz nerwice bo jednak wcale nie ejst tak latwo sie z nia rozprawic ... :bezradny: lubi wracac cholerstwo a jak jeszcze polaczona z depresja to juz klapa total.Ja lekow brac nie moge wiec zostaje mi sama terapia a niestety zeby dokopac sie do pewnych problemow , zmienic schematy myslenia ktore sa w tej chorobie utrwalone to orka ciezka :cry::bezradny: Sa dni lepsze i dni gorsze , czasami dwa tygodnie dolinuje a pozniej dwa tygodnie sie czuje niezle ale dluzszej poprawy takiej calkowitej nie mam. Mialam dobre poltora miesiaca , pozniej stresy ziwazane ze szukaniem pracy , rozmowy kwalifikacyjne i znow dolllll...

 

kosmostrada, o to daj znaka jak ten losos wyjdzie! mam nadzieje ze bedzie smakowal.

 

Wtam niewitanych :)

Ja juz pazurasy trzasnelam na ladny orange :)

Edytowane przez Gość

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×