Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

cyklopka, kosmostrada, mirunia, Zebrec, jasaw :********** witajcie.

Nie pobrala mi tej cytologiii,, siedziala jakas wredna baba i mi orzekla ze to nie sklep z zyczeniami :shock: a ja mialam na dzis termin na to badanie. Takiego wnerwa zlapalam ze sie z nia tam poklocilam . Chyba musze zmienic osrodek bo tam wiecej juz nie pojde :hide::hide: Nie wiem co sied zieje z lekarzami. Psychiatra lekow nie chce zapisywac , musi ortopedka , cytologii nie chca robic chociaz sama pani w rejestracji mowila ze w karcie mam na czerwowno ze mam zrobic cytologie ...

Jestem zla i smutna , plakac mi sie chce :(

Wlaczyl mi sie lęk jak wyszlam od ginki a stalam akurat na poczcie i bylam 9, ledwo wystalam bo mi juz slabo bylo po tych cyrkach u lekarki.Glowa mnei rozbolala na to wszytsko :(

 

 

kosmostrada, co sie dzieje Slonce?????

 

cyklopka, no nie da sie chodzic :shock: tak wieje , mnie mimo parasola tak zlalo ze mialam cale leginsy zamoczone na kolanach i tunike . Na szczescie ze kurtka byla nieprzemakalna.

 

-- 30 mar 2015, 17:47 --

 

jasaw, Aniu ja calyc zas na terapii i poza nia pracuje nad soba ale Megi nie starajac sie poznac czemu ma takie zachowania sobie bynajmniej nie pomaga. Trzeba terapii zeby chociaz wiedziec w jakim kierunku sie obrocic , skad to sie bierze , i jak to zmienic.

 

 

A ja mams zczerze dosc i nie wierze ze to sie da pokonac na zawsze , nie da sie. Wystarczy zapytac lekarza i T.

jakby sie dalo to tylu ludzi by nie chorowaloa choruja latami.

 

-- 30 mar 2015, 17:49 --

 

Tez sie czulam dobrze poltora miesiaca i co? i poszlo sie moje samopoczucie ....... :roll:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, ja doskonale wiem, jaka jest nasza nerwica, ale nie myślę o tym. Mamy taką naturę, taką konstrukcję psychiczną i już. Jednak nie można z tego powodu rezygnować z walki o siebie, życie lepsze, spokojniejsze. Ja pogodziłam się z tym, że taka jestem i już. Znam ludzi, którzy zachorują na raka i zastanawiają się - dlaczego ja? Ja na tym się nie skupiałam, bo chciałam wyzdrowieć, żyć dalej,dla siebie, dla Dzieci...walczyłam, byłam zdyscyplinowaną pacjentką, itd...

Nie obrażałam się, nie rozpaczałam, a pełna pokory i nadziei poddawałam się wszystkim koniecznym zabiegom...

Tak samo jest z naszą chorobą...mam pełną świadomość objawów, ograniczeń, smutków, lęków, bólu i mam nadzieję, że uda mi się żyć aż do śmierci :mrgreen:

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zebrec, a dziwie sie pewnym rzeczom i ludziom chociaz moze juz dawno nie powinnam.

 

-- 30 mar 2015, 18:09 --

 

jasaw, Aniu ja tez walcz caly czas chociaz sa dni ze mam ochote juz tego nie czynic , wiedzac ze nie wygram:)

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, Kamilko, niestety inaczej podchodzimy do problemu, mam nadzieję, że Ty też kiedyś zmienisz swoje podejście, a wówczas będzie Ci dużo łatwiej...tego życzę Ci z całego serca :!:

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jasaw, po prostu nie zaakceptuje zycia na pol gwizdka bo zawsze chcialam czerpac z niego jak najwiecej , a to co teraz to farsa jest .

Mam ustawione wysoko poprzeczki co do siebie . I nie zadowole sie malym szczebelkiem raz na czas , po to by za chwile znow byc na dole.

 

-- 30 mar 2015, 18:19 --

 

jasaw, ja sie chce rozwijac , chce zwiedzac , chce byc czynna zawodowo i to na maxa a nie takie pitu pitu , chce sie cieszyc swoimi pasjami , chce robic to co robia ludzie , zwykle rzeczy ale bez stresu , lęku i ogromnego wysilku.

Edytowane przez Gość

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hobbyturysta, Hobbis na drabince to ja chce na szczycie byc a nie gdzies tam tkwic przy podlodze ;):P :******

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, życie pełne wewnętrznych konfliktów jest na pewno męczące...ten odwieczny problem między chcieć a móc jest wyniszczający niestety...

Może kiedyś osiągniesz tę oczekiwaną równowagę, harmonię. Nadzieję trzeba pielęgnować :D

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jasaw, nie pogodze sie z tym bo zawsze bylam jaka bylam i nie dla mnie metoda malych kroczkow , zycie mi ucieka a jest tylko jedno , a ja nie chce sie trzasc ze strachu robiac zwykle rzeczy.

Chce byc silna taka jak bylam dawniej.

Nie umiem sie cieszyc z malego sukcesu typu wlasnie pojscie do jarzyniaka czy do lekarza bo to dla mnie nie sukces a porazka jesli ja mam sie cieszyc w zyciuz takich rzeczy.Tak to postrzegam.

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, i to jest Twój problem, bo życie składa się z drobiazgów, więc dobrze jest, gdy dostrzegamy tę drobnicę...

Mnie własnie życie nauczyło dostrzegać i doceniać małe kroczki, kiedyś myślałam podobnie do Ciebie-perfekcjonizm, mnóstwo ograniczeń, nietolerancja, brak życzliwości, zrozumienia-wszystko mnie zabijało, bo chciałam zbudować sobie swój świat, taki jaki lubiłam, w jakim dobrze się czułam.. Życie pokazało inne oblicze i zaakceptowałam to, co nie znaczy, że zrezygnowałam z marzeń, potrzeb, a jedynie zweryfikowałam swoje możliwośći.

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, :********* czesc Slonce :) no niestety , mam inne podejscie jak czesc z osob z choroba bo niektorym wystarcza lezec w lozku czy siedziec w domu a mnie nie.

Ja dlatego sie w nim nie zamknelam bo bym wolala umrzec . Nawet w najgorszym czasie bywalam z atakami paniki na miescie , nie zawracaja c do domu nigdy. Czekalam az mina i jechalam czy szlam dalej .

A nie ludze sie ze wyzdrowieje na zawsze bo nie ejst to mozliwe . Moge sie zaleczyc na jakis czas o ile zdolam to zrobic.

 

mam dosc tego dnia , wstretnej ginki i jeszcze kilku innych rzeczy.

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kochane, ja wczoraj byłam na wystawie Olgi Boznańskiej w Narodowym, trzęsła mną potwornie, myślałam, że będę uciekać, ale moja miłość do malarstwa zwyciężyła i nawet posiedzieliśmy z Mężem w kawiarni muzealnej, to było niezwykłe przeżycie estetyczno-duchowe, inny świat, choć nie bez bólu...

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, i to jest Twój problem, bo życie składa się z drobiazgów, więc dobrze jest, gdy dostrzegamy tę drobnicę...

Mnie własnie życie nauczyło dostrzegać i doceniać małe kroczki, kiedyś myślałam podobnie do Ciebie-perfekcjonizm, mnóstwo ograniczeń, nietolerancja, brak życzliwości, zrozumienia-wszystko mnie zabijało, bo chciałam zbudować sobie swój świat, taki jaki lubiłam, w jakim dobrze się czułam.. Życie pokazało inne oblicze i zaakceptowałam to, co nie znaczy, że zrezygnowałam z marzeń, potrzeb, a jedynie zweryfikowałam swoje możliwośći.

To są piękne słowa :)

Witam Wszystkich serdecznie :*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Popatrzyłam na ludzi pod kątem zachowań, wyciszenia, i wydaje mi się, że jest mnóstwo ludzi niepewnych siebie, zagubionych, zamkniętych w sobie, co widać pod układach rąk, ciał...

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jasaw, no wlasnie drobiazg wyjscie do sklepu czy dentysty , cos zwyklego a dla nas Mount Everest.

Ja mowie o realnych rzeczach , zwyklych a le one rosna dla chorego w gory nie do przeskoczenia.

No niby robie wszytsko co mam zrobic ale nie czuje sie dobrze np u fryzjera a chce to traktowac jak przyjemnosc a nie wyzwanie bo wyzwaniem to powinien byc splyw kajakiem rwacym nurtem rzeki czy skok na bangji a nie fryzjer;)

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Davin, no chodze do sadysty , ostatnio trzy razy bylam i dalam rade , w sklepie tez daje ale sie n p zle czuje i mnie to wkurza . Ja to odbieram jako swoja slabosc :bezradny:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×