Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Cyklopka - z pasemkiem to nie ma problemu, będzie paskudnie, czy zadzwonią w sprawie pracy, to położysz farbę w swoim kolorze i tyle. Gdybyś wpadła na genialny i spontaniczny pomysł walnięcia na całośc blond farby z kiosku, to mogłabyś się cykac...

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nigdy nie miałam blondu po całości, bo odrosty by były srogie. Natomiast kiedyś miałam u fryzjera robione po kilka razy białe pasemka, tak że suma sumarum byłam blondyną, ale już chyba nie chcę.

 

A ten pomysł z pasmami z przodu jest genialny i spontaniczny, boję się tylko, żeby dresiarsko nie wyszło, ale mam przynajmniej dwa plany awaryjne, więc mogę się zabawić.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, jasaw hej!

 

Ja byłam dziś w Ikei, bo musiałam jedną rzecz kupic i był to koszmar. Potworny tłum w zamkniętej przestrzeni, hałas, kolejki... Myślałam, że tam zejdę. Żadnej frajdy, jedynie satysfakcja,że załatwiłam sprawę i wytrzymałam i nie wyleciałam z wrzaskiem z tego sklepu. Jak wyszłam to zapalic nie mogłam, bo tak mi się ręce trzęsły. Jezoo jak te lęki uprzykrzają życie! :evil:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, chocovanilla, mirunia, witajcie Dziewczynki :D

Ja też lękowo i smutno dzisiaj...

Staram się iść do przodu , mimo wszystko, ale dobija mnie rzeczywistość. Próbuję pokonywać myśli złe...

 

-- 17 sie 2014, 19:44 --

 

kosmostrada, podziwiam Cię. Czy sama tam byłaś?

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sama to poruszam sie po miescie w zasadzie wszedzie a poza to z mezem ale w tamtym roku np moglam jechac z nim 200km 2 lata temu 600km a teraz 50.... bywalo tez kiedys bo juz z 9 lat nerwica ciagiem ze 40km bylo wyczynem... oczywiscie nie zmienia to faktu ze wraz z doswiadczeniem nerwicowy ta granica powinna isc rosnaco a nie malejaco....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jasaw - Nie byłam sama, bo niestety samochodem na prochach nie pojadę. Byłam z mężem i synem, ale oni nie zdają sobie d końca sprawy, z tego co się ze mną dzieje. Wiedzą o mojej chorobie, więc jak powiedziałam, że już żadnych zakupów więcej nie będzie i wracamy do domu, to nie było żadnych dyskusji. Tylko my tutaj na forum jesteśmy w stanie siebie zrozumiec.

mirunia - ja na Jarmarku Dominikańskim, jak już dojechałam, też się dobrze bawiłam, bo to jednak na świeżym powietrzu, chodzenie, rózne wrażenia. Wiem więc, że zrobiłaś sobie przyjemnośc, która była wyzwaniem. :smile:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hey Dziewczynki :***************** :mrgreen: buziam Was cieplutko!

 

Ja dzis wybralam sie na ogladanie jesiennych kolekcji w galerii handlowej. Wprawdzie teraz mnie na zadna rzecz nie stac ale jak dostane prace to sobie kupie butki ! :P

 

Tez mialam wczoraj gorszy dzien , ale dzis juz lepiej .

 

jasaw, zdzwonimy sie jakos :********* bo chcialamz Toba pogadulic:)

 

Wkleje Wam jeszcze piekna bajke terapeutyczna :

 

"Pewien ubogi drwal ledwie wiązał koniec z końcem, sprzedając garść chrustu, jaką zbierał co dnia w pobliżu swojej chatki. Pewnego razu ktoś się go zapytał:

 

- Czemu nie wejdziesz głębiej w las? Czyżbyś sie bał?

 

I choć drwal rzeczywiście sie bał, słowa nieznajomego pobudziły go do działania. Wszedł dalej w las. Zbierał więcej chrustu,większą też dostawał zapłatę. Minęło kilka dni i drwal pomyślał sobie: Jeśli wejdę jeszcze głębiej, znajdę większą obfitość drewna.

 

Tak też uczynił, z podobnym skutkiem. Całkowicie zapanował też nad strachem. I stało się tak, że kiedy zapuszczał się wciąż dalej i dalej, trafił na kopalnię złota i uporał się z biedą..."

 

A co z Tobą? Czy Ty też codziennie zbierasz tylko odrobinę chrustu koło domu? Co by się stało gdybyś zapuściła się trochę głębiej? Gdybyś pomimo strachów weszła głębiej... odkryła siebie i swoją osobistą kopalnę złota?

Siła przyzwyczajenia i strach przed nowością oraz zmianą są pułapkami dla naszego osobistego rozwoju. Trzymają nas w pozornie bezpiecznym miejscu - ograniczając i nie pozwalając... żyć w pełni...

 

 

i mykam .

 

Dobrej Nocki Kobietki :papa::papa:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, :D super przesłanie :!:

 

-- 17 sie 2014, 21:34 --

 

Kamilko, miło i radośnie jest, gdy wpadasz do nas :D

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×