Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Ramanujan, ja mam lekki antydepresiak lękow mi nie koi wszytsko to praca nad soba ... Harowa gorsza jak na orce ;) ale jakies tam efekty mam , sama na miescie juz bywam , i nie przeraza mnie to az tak a jak lapie lęk to sobie czekam na boczku az minie i ruszam dalej albo spiewam sobie z mp3 ...

Lekarstwa nie bardzo sa dla mnie niestety .

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

amelia83, byłam szczęśliwa z tego powodu. Ja właściwie pojechałam na to spotkanie ze Znajomą, której mąż był alkoholikiem /zmarł zresztą/ i myslałam, że to Jej pomoże jakkolwiek, ale nie każdy potrafi korzystać z tego, co daje mu los-nie chce się uczyć od mądrych ludzi, nie ma zdolności do refleksji-ale przynajmniej ja skorzystałam-bo chciałam, ponieważ alkoholizm to uzależnienie podobne do innych i mechanizmy zachowań są bardzo podobne we wszystkich przypadkach.

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, mi leki za bardzo na lęki też nie pomagają. Głównie chodzi mi o to, żeby trochę nastrój poprawiły i myśli natrętne zmniejszyły. Resztę muszę zrobić sam i na terapii. Może nie wychodzę tak często jak Ty, ale w porównaniu z zeszłym rokiem postęp jest ogromny. Tylko żeby się ten nastrój ustabilizował i powinno wszystko ruszyć zdecydowanie do przodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ramanujan, no to kciukasy :************* mam nadziej ze bedzie lepiej :)

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, dziękuję za kciuki, ;) Pogadam za 2 tygodnie poważnie z lekarką, co zrobić z tym moim leczeniem. Dzisiaj przysłał mi pocztą stary lekarz historię choroby i wkurzyłem się, bo napisał częściowo nieprawdę... :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ramanujan, to co on popisal? Jak nieprawde mogl pisac? :shock:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, normalnie. Jak byłem w bardzo ciężkim stanie w 2012 roku to napisał, że nie chciałem kontynuować leczenia, a to nieprawda. Sam lekarz przepisał bromazepam, ja nic mi mu nie mówiłem, że nie chcę brać reboksetyny przepisanej mi wcześniej. Drugie kłamstwo dotyczy dawki wenlafaksyny w 2013 roku, napisał, że mi zmniejszył, a utrzymał 150 mg dawkę. Może się pomylił, ale wątpię, bo on swoim leczeniem spowodował wtedy manię u mnie, a teraz zaciera ślady.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ramanujan, to jakis kacap a nie lekarz !Ale niestety takich pelno

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, boli mnie to tym bardziej, że na wizytach był bardzo w porządku, pod względem podejścia do pacjenta takiego psychiatry jeszcze nie spotkałem. Sam nie wiem, co o nim myśleć. :roll: Może mnie pamięc zawodzi i się niepotrzenie czepiam. Jedną dobrą rzecz zrobił, zapił mi CHAD w diagnozie ostatniej. :yeah:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ramanujan, ja mam bordeline stwierdzone plus zaburzenia depresyjno lekowe z agorafobia i atakami paniki ;)

 

Chad ciezko leczyc bo sa te skoki duze

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ramanujan, a no tak :P

 

Mykam do plumkania :papa::papa::papa: Spij dobrze :********

 

Dobranoc Kochani :papa::papa:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ramanujan, tosia_j, ja też czekam, bo mi brakuje meczów. Nie mam specjalnie typów, bo wyjątkowo te mistrzostwa traktuję obiektywnie - niech wygrywa lepszy i już :D

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jasaw, większość z drużyn którym dobrze życzę awansowała (Brazylia, Niemcy, Argentyna, Holandia, Kolumbia), więc praktycznie kto wygra, to i tak dla mnie będzie dobrze. :mrgreen: Szkoda, że Kolumbia trafiła na Canarinhos, bo bardzo chciałem ich zobaczyć w 1/2, ale nie po pokonaniu gospodarza turnieju. :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ramanujan, tosia_j, czekam na dobre mecze, bo jest coś w futbolu, co wciąga, co lubię...ale z przykrością stwierdzam, że Brazylia jest dość słaba, by znaleźć się w finale. To będą ciekawe spotkania, na pewno.

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jasaw, sport miał kiedyś to co lubię, niestety to utracił... :-| Może, jak poczuję się lepiej, to znowu będę się tak nim pasjonował, jak kiedyś... Z 2 strony znowu mogą się pojawić natręctwa, aby dużo sportu oglądać, eh...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ramanujan, ja staram się nie myslec o kulisach wszelkich zawodów, bo należałoby ich nie oglądać, ale i tak to cos bardziej realnego niż fikcja filmowa. I to jest powód podstawowy. Lubię też zawody lekkoatletyczne, siatkówkę, koszykówkę i piłkę ręczną.

Może dlatego, że sama w młodości grałam w koszykówkę i piłkę ręczną...

 

-- 03 lip 2014, 21:13 --

 

Ramanujan, jeszcze tu wrócę, bo chodze bardzo późno spać, a teraz przekazuję urządzenie Mężowi, bo pozostał nam jeden sprawny, jako tako, laptop...

Edytowane przez Gość

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jasaw, ja lubię całe mnóstwo sportów, ale miałem przez to zniszczone życie. Weekend to był zapchany różnymi transmisjami. Lepiej jest teraz, czuję się wreszcie wolny... Kiedyś to było oglądanie w 1998 czy 2000 roku, taka dziecięca fascynacja...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ramanujan, ja z tym nie mam problemu...niczego nie muszę, tylko chcę, albo nie. Dobrze, że chociaż z tym sobie radzę :D

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×