Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
LINA

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 25.10.2019 o 18:46, Fouillis napisał:

Mam drugi nawrót depresji z lekami które doprowadziły najprawdopodobniej do ataku migreny z aurą. Myślałam że mam jakiś wylew i umieram. Przeżyłam straszne chwile w szpitalu. Kobiety na SOR kazał mi wypełniać druczki a ja nie widziałam przez aurę co w ogóle pisze na kartce.

Wspolczuje, bo wiem co znaczy taka migrena z aurą. Miewam tak kilka razy do roku - wlasnie zaczyna się problemem z widzeniem, i przez jakis czas kompletnie nie widze czesci pola widzenia na ktore patrze :( Jest to przerazajace i zawsze traumatyczne przezycie. Pociesza mnie, ze to jest dosc czeste przy migrenach i duzo osob tak ma.
Znajoma tez miewala przez wiele lat, ale jak zaczela biegac to jej kompletnie przeszlo. Wiec moze faktycznie wszystko stres, napiete mięsnie itd (podobno wlasnie napiete miesnie szyi i ramion moga tez powodowac ataki migrenowe).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@maribellcherry dzięki, wszystko dobrze 😊 byliśmy na wakacjach i lot w tamtą stronę był nieprzyjemny pomimo xanaxu. Ale lekarka zaleca mi minimalne dawki przed lotem, wiec nawet nie wiem czy to coś działa. Za to lot z powrotem był naprawdę ok, od dawna nie byłam tak mało zestresowana w samolocie (tym razem na relanium ale nie wiem, czy to robi różnice bo niby xanax ma silniejsze działanie przeciwlękowe a relanium bardziej uspokajające, ale ja biorę tak małe dawki ze ich nie czuje chyba nawet).

 

Jesli jesteście zainteresowani nowotworami (tak wiem, na pewno jesteście 😊) to naprawdę polecam książkę T.C Campbella „nowoczesne zasady odżywiania”. Książka jest ogólnie o wpływie sposobu żywienia na nasz organizm i zdrowie, ale dość dużo miejsca jest poświęcone nowotworom. Książka spodobała mi się, bo na moje oko nie jest napisana przez nawiedzonego szarlatana i w bardzo logiczny sposób przedstawia wnioski na podstawie 40 letnich badań. No i ma podejście całościowe, holistyczne, tzn. ze zdrowie psychiczne i fizyczne jest ze sobą powiązane i ze każdy aspekt stylu życia ma na nas wpływ. To jest o profilaktyce, a nie o leczeniu ale jest bardzo ciekawa. W pewnym ograniczonym

stopniu tez uzasadnia zasadę działania metody dr. Gersona, choć w przeciwieństwie do niego Campbell nie uważa, ze sama dieta wyleczy raka, to metoda profilaktyczna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, xD_ napisał:

Tak wiem , chemioterapia tez nie działa ( nawet szkodzi ) a ją stosują :P  no dobra może nie w kazdym przypadku bo są nowotwory w ktorych działa  ale w wiekszosci jednak nie dziala ... :P    Według dokotora Huberta czerniaka amigadlina działa  ale  nie na wszystkie nowotwory.  Moim zdaniem  immunoterapia jest odpowiedzią  na raka . Kiedys zaawansowany czerniak był wyrokiem smierci i ludzie z nim  zyli pol roku . Teraz dzieki immunoterapi zyją latami , czasami się wyleczą .  

Immunoterapia jest bardzo obiecująca, ale wg statystyk działa w ok 50% przypadków, za to zdarza się, ze działa wręcz spektakularnie. Ale niestety wiele osób ma dużo skutków ubocznych. Moja znajoma jest po chemii i naświetlaniach (rak płuc) i była na immunoterapii, ale musiała ją przerwać, bo nie było efektów. Ale dla ok połowy pacjentów może to działać jak terapia-cud nawet w zaawansowanym stadium.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Heledore   Zalezy co masz na mysli pisząc "działa "    Srednia skutecznosc  chemioterapi we wszystkich nowotworach wynosi 2% ;)   Tak naprawde wszystko zalezy od rodzaju  nowotworu na jaki się choruje .   Jedne są bardzo wrazliwe  na nią a inne wcale . Np w przypadku  raka nerki , trzustki ,wątroby ,prostaty ,zoladka ,  czerniaka  czy glejaka  chemia nie dziala wcale . Skutecznosc wynosi 0% .  Za to np w przypadku  raka jądra  , chłoniakach , białaczkach chemia owszem działa .     

 

Amigdalina szkodzic ?  sam  ją spozywam jak i moja matka i wiele innych osob  i jakos nic nikomu nie jest :P   Za to chemioterapia napewno szkodzi  i jakos nikt nic nie mowi . Sam fakt ze   choremu w zlym stanie nie chcą podać chemioterapi bo by go zabiła ( np moj ojciec tak miał ) o czyms swiadczy .   Co do tego czy amigdalina działa chce wierzyc ze tak jest , ale nawet jesli nie działa to napewno nie szkodzi :)  

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, xD_ napisał:

@Heledore   Zalezy co masz na mysli pisząc "działa "    Srednia skutecznosc  chemioterapi we wszystkich nowotworach wynosi 2% ;)   Tak naprawde wszystko zalezy od rodzaju  nowotworu na jaki się choruje .   Jedne są bardzo wrazliwe  na nią a inne wcale . Np w przypadku  raka nerki , trzustki ,wątroby ,prostaty ,zoladka ,  czerniaka  czy glejaka  chemia nie dziala wcale . Skutecznosc wynosi 0% .  Za to np w przypadku  raka jądra  , chłoniakach , białaczkach chemia owszem działa .     

 

Amigdalina szkodzic ?  sam  ją spozywam jak i moja matka i wiele innych osob  i jakos nic nikomu nie jest :P   Za to chemioterapia napewno szkodzi  i jakos nikt nic nie mowi . Sam fakt ze   choremu w zlym stanie nie chcą podać chemioterapi bo by go zabiła ( np moj ojciec tak miał ) o czyms swiadczy .   Co do tego czy amigdalina działa chce wierzyc ze tak jest , ale nawet jesli nie działa to napewno nie szkodzi 🙂  

 

 

 

 

Dobre.  Ciekawe skad bierzesz te statystyki z kosmosu. Moze zaraz mi powiesz ze szczepionki powoduja autyzm hmm? Nie wiem czy wiesz ale pan Hubert Czerniak na ten moment ma sprawe w sądzie i jest zawieszony w obowiazkach lekarskich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kochani, a wiecie co jest najgorsze w tej naszej nerwicy egoizm. Każdy patrzy tylko na siebie czy czasami mu cos nie jest. Skupmy się dziś moze na innych osobach a nie na sobie. 

 

I nie kloccie się 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, angie1989 napisał:

Kochani, a wiecie co jest najgorsze w tej naszej nerwicy egoizm. Każdy patrzy tylko na siebie czy czasami mu cos nie jest. Skupmy się dziś moze na innych osobach a nie na sobie. 

 

I nie kloccie się 🙂

@angie1989 masz absolutną rację. Egoizm. Czuję się z tym strasznie, cały czas skupiona jestem na sobie. Tu mnie boli, tam mnie boli, trzęsę się, boję się, ciągle  ja , ja , ja... Najgorzej jak mi nikt nie mówi, że będzie ok. A w tym wszystkim mam męża i dójkę dzieci, którzy też potrzebują uwagi.
Mam nadzieję że leki postawią mnie na nogi i będę mogła wrócić do normalnego życia. Tęsknię za zwyczajnym gotowaniem obiadu. Szok co ta choroba wyprawia z ludźmi.

Edytowane przez kumeika

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 25.10.2019 o 13:39, angie1989 napisał:

Kochana jakos 3 lata temu zadzwonilam spanikowana umowic sie na usg piersi do lekarza od razu zapytal ile mam lat i juz przez telefon powiedział, ze przed 30 prawdopodobieństwo jest praktycznie zerowe takze uspokoj sie. Wiem, ze nic nie wykaże,  a ty bedziesz spokojna. 

Wezly chlonne sa takie kulki, zgrubienia zwykle przesuwalne. Od dawna chorujesz na nerwice ? Leczysz siw jakos?

Pewnie od zawsze, ale na hipochondrię to tak od ponad roku :D.

No, moje USG piersi nie wyszło tak idealnie, nie wiem, czy mam to pisać, bo nie chcę Was straszyć, a może powinnam się przejść na inne forum już 🙄. Mam jakieś "skupisko drobnych torbieli" i wskazanie do kontroli za pół roku, zwymiotowałam z nerwów, bo zazwyczaj lekarze mówili mi, że jest wszystko ok, a ta baba, która robiła mi to USG, była dziwna. Dała mi kategorię BI-RADS 3, mówiła, że przyszłam w złym momencie cyklu, bo dobrze nie widzi. Koszmar dla mnie i nie wiem, czemu dała mi aż taką kategorię. 

A i oczywiście bolą mnie te cycki, naczytałam się tyle w necie, że masakra i że rak jednak czasami boli; nie wiem, czy ten ból sobie wymyślam, czy nie (lewej piersi). Nie jest silny, ledwo wyczuwalny.

 

Jedyne co, to jestem w połowie cyklu, a więc mam zamiar się znowu przebadać od razu po okresie, ale chyba nie muszę opisywać sowich wrażeń i tego, że już czytam o tematach ostatecznych oraz wybieram sobie trumnę... Wiem, że muszę zrobić maraton po ginekologach, lekarzach, dodatkowo wszystko prywatnie, bo przecież nie będę czekać, i mnie to nie pociesza. A muszę poczekać na okres.

 

Co do metod alternatywnych, ja nie wierzę w takie rzeczy wcale a wcale. Wierzę w profilaktykę dietą, ale też dla mnie nie do końca jasne jest, która dieta jest najlepsza.

Edytowane przez alicja_z_krainy_czarów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja pier*ziele czy ktoś też tak jak ja cały czas ma mrowienie ręki od łokcia aż po palce? Byłem już u chyba wszystkich możliwych lekarzy i wszyscy mówią, że jest git, ale z tym nie można funkcjonować! Jest to możliwe, że to nerwica takie objawy daje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@kumeikaja rowniez mam meza i dziecko. To jest straszne. Juz sobie nie radzę. Jutro nie ide do pracy musze isc na rtg i usg wezlow chłonnych jestem juz pewna.... masakra 😭😭😭 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@alicja_z_krainy_czarów a co oznacza ta kategoria Bi-RADS 3? Ja też mam dużo torbieli, ale mi nie opisał tak tylko, że torbiele, ale jak nic nie masz do biopsji to chyba nie jest źle?

@xD_ ja jestem po raku tarczycy i powiem Ci tak, każda zmiana lita powyżej 1 cm wymaga biopsji, mi mówili radiolodzy, że mam łagodną zmianę, ale w biopsji dopiero ku zaskoczeniu wyszły komórki rakowe.  Na Twoją korzyść przemawia to, że to rzadki rak u mężczyzn, raczej chorują kobiety. No i to nic takiego, usuwają tarczycę (3 dni w szpitalu pobyt), ja zażywam tabletkę codzień rano ale bardzo dobrze się czuję, poza tym, że psychicznie wariuję ze strachu teraz przed innymi nowotworami, bardziej inwazyjnymi;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lejdi    W sumie nie wiem co napisać , z jednej strony mnie pocieszyłaś z drugiej nastraszyłaś :D   Jakie wymiary miała twoja zmiana ? Moja 11mm  na 6mm   .  I moze pamietasz jakie cechy w usg miala ? 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@xD "14x16 mm, ognisko o mieszanej echogeniczności, echogram obustronnie jednorodny, węzły niepowiększone, tarczyca niepowiększona"  Ja miałam idealne TSH a moj tato nadczynnosc, ale jemu z biopsji wszystkie guzki wyszły niezłośliwe. Nie ma co się martwić, czytałam ostatnio, że dużo ludzi żyje z rakiem tarczycy do późnej starosci,  nie wiedząc o tym, bo nie daje on objawów i nie jest agresywny w przerzutach.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lejdi Dzieki , postaram się nie zamartwiać .    Owszem masz racje ale czytalem tez ze  jest  cos takiego jak rak anaplastyczny tarczycy i

 

Rak anaplastyczny  charakteryzuje się agresywnym przebiegiem i bardzo złym rokowaniem. Od pojawienia się pierwszych objawów do zgonu, niezależnie od podjętego leczenia, mija zwykle nie więcej niż 6 do 12 miesięcy.

 

Pociesza mnie tylko to że jest on  rzadki i glownie w podeszlym wieku wystepuje :P  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, angie1989 napisał:

@alicja_z_krainy_czarów co to za lekarka? Moze jakas młoda? Albo to usg jakies nie takie? Torbiele przeciez nie sa grozne.

Nie była młoda, ale fakt, była średnio kompetentna. Powiedziała, że przyszłam w złym dniu cyklu. Przeraziła mnie. W czasie badania upuściła sprzęt do USG. Nic mi nie powiedziała.

Nie wiem, czy iść teraz do onkologa, czy do ginekologa, czy jeszcze raz na USG do radiologa po miesiączce.

 

A czemu się tak boicie tych węzłów?

Ja nawet nie wiem w sumie, gdzie mam węzły. Wyszły Wam powiększone w badaniu cyz coś?

 

11 godzin temu, Lejdi napisał:

@alicja_z_krainy_czarów a co oznacza ta kategoria Bi-RADS 3? Ja też mam dużo torbieli, ale mi nie opisał tak tylko, że torbiele, ale jak nic nie masz do biopsji to chyba nie jest źle?

@xD_ ja jestem po raku tarczycy i powiem Ci tak, każda zmiana lita powyżej 1 cm wymaga biopsji, mi mówili radiolodzy, że mam łagodną zmianę, ale w biopsji dopiero ku zaskoczeniu wyszły komórki rakowe.  Na Twoją korzyść przemawia to, że to rzadki rak u mężczyzn, raczej chorują kobiety. No i to nic takiego, usuwają tarczycę (3 dni w szpitalu pobyt), ja zażywam tabletkę codzień rano ale bardzo dobrze się czuję, poza tym, że psychicznie wariuję ze strachu teraz przed innymi nowotworami, bardziej inwazyjnymi;-)

Mam "drobne" torbiele, nie powiedziała nic na temat biopsji, ale nie wiem, co mam robić 😐.

BIRADS 3, że istnieje mniej niż 2% szans, że zmiana jest złośliwa, ale jednak jakieś istnieją, prawda 😐. Nie wiem, czemu mi dała taką kategorię, skoro tylko napisała o torbielach i to w dodatku "drobnych" 😐.

 

A jeśli chodzi o tarczycę, to się stresowałam USG, ale nawe tnie tak bardzo, bo właśnie słyszałam, że rak tarczycy jest wyleczalny całkowicie, a większość ludzi ma tam jakieś guzki.

 

Edytowane przez alicja_z_krainy_czarów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, ja mam pytanie odnosnie wyrostka. Pobolewa mnie od 5 dni prawa pachwina az tak calkiem na dole.. Jest to bardziej ucisk czasami klucie.. Bylam u lekarza rodzinnego ktory wykluczyl wyrostek(a tego sie boje najbardziej..ze zwlekam ze peknie i bedzie za późno).

Wiem ze nerwica moze udawac rozne dolegliwosci, juz przechodziłam zawaly, udary itd. Ale chyba niemozliwe aby chodzic z wyrostkiem az tyle dni prawda? Lekarz zasugerowal jajnik, tymbardziej ze bol zbiegl sie z momentem owulacji .. Jednak nigdy nie trwaly te bóle az tak dlugo 😥

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Alexandra_:) a miałaś USG  brzucha i USG  jajników? Może masz jakiegoś torbielka tam albo endometrioza, częsta przypadłość. 

Słuchajcie mi wyszedł jakiś stan zapalny z wycinków z kolonoskopii, ale nie idę z tym nigdzie już konsultować, jestem w fazie zmęczenia lekarzami i ich niewiedzą:) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, Lejdi napisał:

@Alexandra_:) a miałaś USG  brzucha i USG  jajników? Może masz jakiegoś torbielka tam albo endometrioza, częsta przypadłość. 

Słuchajcie mi wyszedł jakiś stan zapalny z wycinków z kolonoskopii, ale nie idę z tym nigdzie już konsultować, jestem w fazie zmęczenia lekarzami i ich niewiedzą:) 

 

Edytowane przez Alexandra_:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lejdi teraz nie mialam. Robilam usg brzucha w maju a usg jajnikow jakos na początku rok to niby byl jakis torbiel ale ginekolog powiedziala ze to nic groźnego 🙊

25 minut temu, Lejdi napisał:

@Alexandra_:) a miałaś USG  brzucha i USG  jajników? Może masz jakiegoś torbielka tam albo endometrioza, częsta przypadłość. 

Słuchajcie mi wyszedł jakiś stan zapalny z wycinków z kolonoskopii, ale nie idę z tym nigdzie już konsultować, jestem w fazie zmęczenia lekarzami i ich niewiedzą:) 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tez macie tak ze jak juz wszystko sie uklada w zyciu, jest dobrze to nie potraficie sie tym cieszyc bo macie przeswiadczenie ze zaraz i tak się stanie coś złego ? Bo nie moze byc "za dobrze "  i zawsze musi sie coś zj****ć ?  Np ze wyjdzie choroba jakś albo coś ? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, xD_ napisał:

Tez macie tak ze jak juz wszystko sie uklada w zyciu, jest dobrze to nie potraficie sie tym cieszyc bo macie przeswiadczenie ze zaraz i tak się stanie coś złego ? Bo nie moze byc "za dobrze "  i zawsze musi sie coś zj****ć ?  Np ze wyjdzie choroba jakś albo coś ? 

U mnie ostatnio dużo lepiej, ale zamiast się cieszyć to siedzę i myślę, że to pewnie tylko na chwile i zaraz będzie ch*j*wo znowu... Ahh ta choroba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, xD_ napisał:

Tez macie tak ze jak juz wszystko sie uklada w zyciu, jest dobrze to nie potraficie sie tym cieszyc bo macie przeswiadczenie ze zaraz i tak się stanie coś złego ? Bo nie moze byc "za dobrze "  i zawsze musi sie coś zj****ć ?  Np ze wyjdzie choroba jakś albo coś ? 

Tak ja tak mam cały czas. 

Wczoraj byłam na badaniu krwi i boję się że coś wyjdzie nie tak... Inne sprawy się w miarę układają więc stwierdzam że za dobrze być nie może, coś sie spieprzy....

A ja tyle /chorób/ już miałam w ciągu ostatnich dwóch tygodni że szkoda gadać. Np pod koniec lipca byłam mocno przeziębiona i mialam mocny kaszel. Od połowy września zaczęło mi przechodzić ale wciąż pokasluje a zwłaszcza rano. No i pisałam że schudłam kilka kilo... Więc stwierdziłam ze mam raka płuc pewnie albo inna chorobę płuc. 

Nie mam za bardzo ochoty na kawę a zawsze potrafilam jej bardzo duzo wypić... Martwie się ze to coś może oznaczać, cos złego...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tą kawą to nic dziwnego , przesyt :D  Znudziła się po prostu . Z wszystkim tak  moze byc wiec w tym się nie doszukuj . 

 

Kochani  jak się badacie to zbadajcie sobie poziom witaminy d3 z krwi .  Badanie kosztuje 65zł ale warto . Ja zbadałem i   potwierdziło się to co mówił dokor czerniak .  22ng/ml  mam .....   Gdzie  powinno się mieć w okolicach 100  albo ponad .  Wszyscy pacjenci z depresją mieli  bardzo niski albo wręcz nieoznaczalny poziom tej witaminy . Od 2 dni zaczalem suplementację , wysokie dawki witaminy d3 w kroplach ,k2, a+e .... Nie wiem czy to placebo czy tak szybko działa ale juz czuje się lepiej . Zobaczymy jak dalej zdam relację  po miesiacu suplementacji . 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×