Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Nie wiem już gdzie i kogo pytać, a naprawdę w Was-użytkownikach tego forum mam spore wsparcie. W wielu sytuacjach pomogliście mi, i liczę, że wtej także mi pomożecie :).

Mam na imię Patryk i niedługo skończę 19 lat. Jak widać jestem stosunkowo młodym człowiekiem, a w sprawach zm kobietami jeszcze raczkuję(jestem bardzo, bardzo nieśmiały). Przejdę może do przybliżenia mojej historii.

Jakieś 3 miesiące temu zacząłem pisać z dziewczyną(wcześniej znałem Ją w zasadzie tylko z widzenia, może zamieniliśmy kilka zdań), jest z mojego miasta, małego miasta, gdzie każdy każdego zna. Początkowo rozmowy nie miały większego znaczenia ani dla mnie, ani tym bardziej dla Niej. Były to luźne rozmowy, informowaliśmy siebie jak minął Nam dzień, jakie mamy plany na weekend, itd. Chyba bardzo ważną informacją jest fakt, że te właśnie rozmowy zaczęliśmy niedługo po zerwaniu z chłopakiem(była to dla Niej pierwsza miłość), więc naturalnym był fakt, że była bardzo zamknięta. Z tygodnia na tydzień, a raczej z dnia na dzień rozmowy na gg były coraz dłuższe, coraz bardziej emocjonalne. Jakiś miesiąc temu zrozumiałem, że jednak to jest tam osoba, że do Niej coś czuję. Wiedziałem teraz i wiedziałem wcześniej, że to bardzo emocjalna osoba, z która trzeba postępować bardzo uważnie(może nieładnie to brzmi). Starałem się być bardzo delikatny, zapamiętywać z tych rozmów każdy detal(jestem perfekcjonistą, wszystko ma dla mnie znaczenie). To staranie się leżało w mojej naturze, jestem bardzo wrażliwy i uczuciowy. Więc miesiąc temu, padła pierwsza propozycja spotkania się-skrupulatnie odrzucona. Nie załamałem się, pisałem dalej, chciałem w Niej wzbudzić zaufanie, przekonać Ją do siebie. No i te dwa tygodnie upłynęły pod znakiem samego pisanie, bardzo intensywnego, często te rozmowy zajmowały 5-6, a nawet więcej godzin. Dwa tygodnie temu stał się jednak, jak myślałem przełom. Dowiedziałem się, że jednak Ona też coś do mnie czuję, że być może jest jakaś szansa. Ucieszyłem się, bardzo. Nie wiem czemu, ale nasze rozmowy zmieniły się diametralnie, o 180 stopni. Nie wiedząc czemu swobodnie pisaliśmy do siebie, jak gdybyśmy byli parą, jakbyśmy się kochali, itp. Jest jednak haczyk, za każdym razem, kiedy dochodziło do pytania o spotkania, Ona odmawiała. Wydawało mi się to bezsensu, ale teraz już wiem o co chodzi. Jakieś 4-5 dni temu poznałem powód. Powiedziała mi, że boi się zaufać komukolwiek, że nie zaufa mi, że na Nią nie zasługuję, że boi sie przywiązać do kogokolwiek. Dlatego właśnie odmawiała, za każdym razem cholernie to mnie bolało. Nie bez znaczenia było opowiedzenie przeze mnie o moim największym sekrecie. Wydawać by się mogło, że jestem taki jak każdy, ale jednak stwierdzone zostało u mnie zaburzenie osobowości. Dla Niej chciałem się zmienić, dla Niej chciałem znaleźć sens życia, chciałem Jej pomóc. Nie raz mówiłem Jej, że chcę się zabić, że nie mam sensu życia, itp. Teraz wiem, że to był cholerny błąd, mogłem zachowac pozory. Czułem jednak, że muszę to powiedzieć, że muszę być szczery. Do tego Ona jest bardzo upartą osobą, bardzo trudno u Niej o zmiane decyzji, nie można na Nią wpłynąć, naprawdę zależy mi i chcę być z Nią, dla Niej chcę się zmienić, dla Niej chcę żyć. Ale już nie wiem co robić. Przestałem z Nią pisać i od 3 dni nie zamieniliśmy nawet słowa.

 

 

Do tego warto powiedzieć, że widzimy się bardzo, bardzo często. Mamy wielu wspólnych znajomych, spotykamy się w takim jednym miejscu i często w 20 spędzamy tam wspólnie czas. Proszę pomóżcie mi coś zrobić. Mam odpuścić, czy dalej walczyć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jezeli Ci na niej zalezy daj jej czas ,nic na sile .Moze z czasem sie przekona zaufa lub tez wasze relacje ulegna zerwaniu.Dziewczyna ma spore problemy emocjonalne,jezeli sama nie zechce bliskiej waszej relacji odpusc .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

. Jakieś 4-5 dni temu poznałem powód. Powiedziała mi, że boi się zaufać komukolwiek, że nie zaufa mi, że na Nią nie zasługuję, że boi sie przywiązać do kogokolwiek. Dlatego właśnie odmawiała,

Najwyrazniej za szybko weszla w inna relacje [po zerwaniu z tamtym. Widac ze musi przetrawic

stwierdzone zostało u mnie zaburzenie osobowości.

jakiego typu? Leczysz sie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

BPD. chociaż wiem, że do postawienia takiej diagnozy potrzeba i lat terapii i określonego wieku, a ja jestem jeszcze zbyt młody. Nie, nigdzie się nie liczę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

do postawienia takiej diagnozy potrzeba i lat terapii i określonego wieku

pierwsze slysze.. kto Cie zdiagnozowal?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

psychiatry wraz z psychologiej po kilkutygodniowej, ale bardzo intensywnej terapii(4-5 spotkań w tygdniu). A to co do wieku i lat terapii, to tylko moje przypuszczenia, gdzieś wyczytałem na tym forum, pewnie przy poście jednego z użytkowników.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

qwitekrozsa, skoro miales terapie to jak widzisz za mlody nie jestes :) Nie pokierowali Cie gdzies dalej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale nigdy nikt twierdził, że jestem zbyt młody na terapię, czy coś w ten deseń. Ba! Po próbie samobójczej raczej wsazanę było, żebym chodził na terapię. Udało im się przez jakiś czas przywróćić mnie do "sprawności"

 

 

Tak, jeszcze odwiedzałem kilku psychologów, ale za każdym razem kończyło się to dużym rozczarowaniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

qwitekrozsa, nie chodz do psychologow tylko poszukaj porzadnego terapeuty specjalizujacego sie w BPD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

myślę, że to jest całkiem niezły pomysł. Jeśli dostanę się na studia we Wrocławiu, to wtedy na pewno coś poszukam i na pewno coś znajdę. Jednak, jeśli się nie dostanę, sprawa się skomplikuję poważnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Więc sie dostan :) U Ciebie trudno bedzie kogos znalezc. Trzymam kciuki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam na imię Patryk i niedługo skończę 19 lat

Cześć Patryk ;)

Nie raz mówiłem Jej, że chcę się zabić, że nie mam sensu życia, itp. Teraz wiem, że to był cholerny błąd, mogłem zachowac pozory.

Nom,cholerny błąd.Sam się przekonałem kiedyś,że o takich rzeczach się nie mówi/nie pisze.

dla Niej chcę się zmienić, dla Niej chcę żyć

Ja słyszałem,że nie można żyć dla kogoś,że trzeba żyć dla siebie.Aczkolwiek sam nie wiem,czy tak idzie.

 

Poza tym,podobno jak ktoś jest zbyt wrażliwy,to może zostać łatwo zakwalifikowany przez dziewczynę do działu: Przyjaciele.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja słyszałem,że nie można żyć dla kogoś,że trzeba żyć dla siebie.Aczkolwiek sam nie wiem,czy tak idzie.

Słyszałem i czytałem różne opinie na ten temat, jednakże to nie ważne bo i tak mam swoją. Uważam, że każdy żyje dla siebie (nie trzeba się zmuszać, to przychodzi samo z momentem pojawienia się świadomości istnienia)i nawet jak ktoś ma dzieci (dobija mnie jak ktoś mówi, że poświęcił im czy w ogóle komuś całe swoje życie), partnera/partnerkę i poświęca dla nich mnóstwo czas i wysiłku, to i tak robi to przede wszystkim dla siebie, bo to zaspakaja jego potrzeby, nadaje sens jego życiu, pozwala mu się realizować itp, itd.. Wszyscy ludzie to mega egoiści, taka nasza natura jest i po prostu większość czasu myślimy tylko o sobie i o sprawach nas dotyczących.

 

Poza tym,podobno jak ktoś jest zbyt wrażliwy,to może zostać łatwo zakwalifikowany przez dziewczynę do działu: Przyjaciele.

Albo gorzej, do działu: ciepłe kluchy i mięczaki :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(dobija mnie jak ktoś mówi, że poświęcił im czy w ogóle komuś całe swoje życie), partnera/partnerkę i poświęca dla nich mnóstwo czas i wysiłku, to i tak robi to przede wszystkim dla siebie, bo to zaspakaja jego potrzeby, nadaje sens jego życiu, pozwala mu się realizować itp, itd.. Wszyscy ludzie to mega egoiści, taka nasza natura jest i po prostu większość czasu myślimy tylko o sobie i o sprawach nas dotyczących.

Zgadzam sie z tym w 100%.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×