Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
VanGH96

Najgorsze myśli.

Rekomendowane odpowiedzi

Mam naprawdę nieprzyjemne problemy. Jednym z nich jest ta myśl, bo za niedługo jadę na wycieczkę do pewnego miasta, Torunia. I mam jakieś myśli, takie były na początku, bo jadą tam dwóch takich chłopaków co nie lubię, i w ogóle tamto towarzystwo niezbyt mi się wydaje, ze zapisałem sie bo poprzednia była idealna wycieczka, inni ludzie. I jeszcze inni moi wrogowie jadą w październiku na wycieczkę. I to odbiera mi w ogóle myśli o wycieczce, wszystko jak pomyślę o wycieczce to mam ich obraz, to mnie tak przygnębia okropnie. To jest okropne, ja wiem że to chore ale tak mam :( A tak chciałbym móc w pełni się cieszyć z tej wycieczki...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak towarzystwo Ci nie odpowiada na wycieczce to zrezygnuj.Po co się męczyć ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tzn wiesz:) Ja nikogo tam nie znam praktycznie... Ale wiem jacy są ponoc ci dwaj chłopcy. Zreszta tez ich obserwuje i widze... Ale ja obstawiam ze to bardziej Nerwica natrectw, jakies obsesyjne mysli... No ale racja, nie znam nikogo, tam kazdy jedzie w paczkach, a ja bede tak sam chodzil, glupi jestem nie? Bo bajek o tym zebym sie przypijał do innych, to nie wierzcie, bo nie jestem taki. No ale jade dla siebie. Nikt tam nie jest moim wrogiem ( tak jak w klasie mam takich ) tylko ze nikogo nie znam itd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tzn wiesz:) Ja nikogo tam nie znam praktycznie... Ale wiem jacy są ponoc ci dwaj chłopcy. Zreszta tez ich obserwuje i widze... Ale ja obstawiam ze to bardziej Nerwica natrectw, jakies obsesyjne mysli... No ale racja, nie znam nikogo, tam kazdy jedzie w paczkach, a ja bede tak sam chodzil, glupi jestem nie? Bo bajek o tym zebym sie przypijał do innych, to nie wierzcie, bo nie jestem taki. No ale jade dla siebie. Nikt tam nie jest moim wrogiem ( tak jak w klasie mam takich ) tylko ze nikogo nie znam itd

 

Bijesz pianę kolego, zakładasz drugi wątek dotyczący tego samego problemu!!!

Tamten się wypalił? Ludziom się znudziło już klepanie na okrągło o tym samym.

No to teraz możesz przyjrzeć się sobie...

Z góry zakładasz, że ci których nie znasz "wiesz jacy są ponoć"

Zupełnie życzliwie życzę ci żebyś zweryfikował swój stosunek do ludzi.

Mi to wygląda, że koniecznie chcesz zwrócić na siebie uwagę, a kiedy nie działa to co robisz, to całe otoczenie jest "be"

To samo zrobiłeś teraz, zakładając ten wątek, ten sam problem, "tylko może kiedy zmienię dekorację to dostanę więcej uwagi".

Zaglądnij głęboko w siebie... bo moim zdaniem, kiedy otrzymujesz od ludzi to co chcesz to jest oki, kiedy tylko

musisz się nią dzielić, czujesz się niedobrze. Czy Ty "przypadkiem" nie jesteś jedynakiem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

TAO, To jest inna sytuacja niz z sytuacja w klasie. Po prostu mam obawy, co do tych ludzi i tyle...

 

-- 14 cze 2013, 23:13 --

 

ale mam nadzieje ze bedzie dobrze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TAO, To jest inna sytuacja niz z sytuacja w klasie. Po prostu mam obawy, co do tych ludzi i tyle...

 

No dokładnie o tym piszę :D Inne są tylko dekoracje. Problem ten sam.

Do tej pory podchodziłem do tego co pisałeś z dużym rozumieniem

i szacunkiem.

Teraz moja optyka się zmienia. Wyrażam zatem swoje zdanie.

To woja sprawa co z tym zrobisz. Nie twierdzę że mam rację.

 

To jesteś jedynakiem czy nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

TAO, no w końcu... Bo już myślałam, że się czepiam chłopaka.

 

 

VanGH96, świat widzimy tak jak chcemy zobaczyć, jak dopatrujesz się wszędzie wrogów to tak właśnie będzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Flea, ;)

 

No czasem trzeba poczekać, zobaczyć coś w pełnym świetle.

Nie zakładam z góry, że ktoś ma złe intencje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No jejku, ja nie widze ich jako wrogów, źle mnie rozumiecie. Po prostu tacy się wydają być... Ale mam nadzieję, ze to spoko ludzie dobra, temat mozna zamknąć :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Noo ten temat zamykasz a inny o wrogach otwierasz.

Facet, albo bawisz się tutaj kosztem ludzi, którzy są życzliwi i empatyczni albo idź do psychologa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×