Skocz do zawartości
Nerwica.com

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!


libertynka

Rekomendowane odpowiedzi

Ja znam imulinę. Można kupić w proszku , najlepiej ,ale tej formy nie było mi dane ( jeszcze ). Tyle co razem z bakteriami. Najwięcej imuliny jest w korzeniu łopianu. Suchy korzeń mieli się na proszek i łyka , albo miesza się w wodzie i pije. Ochydne!

>>>  Przyjdzie śmierć i będzie miała Twoje Oczy  >>>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

veganka, tam gdzie ja chodzę kosztuje 119 zł :roll:

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiola, to jest taka blizna po skaleczeniu, zwykłym skaleczeniu. Skaleczyłem się jakieś 3 miesiące temu na dłoni, na zewnętrznej stronie i jak zszedł strup to teraz zauważyłem, że pozostała taka mała blizna. Niepokoi mnie to trochę bo wcześniej raczej nie miałem tego przy skaleczeniach, a to nie było mocno skaleczenie. I się zastanawiam czy może mi czegoś brakuje w diecie.

 

-- 24 cze 2013, 20:59 --

 

veganka, u nas siłka też raczej droga, takie robione przez pasjonatów to tańsze ale tam ograniczona liczba miejsc, niestety, kilka osób i jest ścisk.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzięki kasiątko

 

zupka kalafiorowa zrobiona, przepis najprostszy na świecie - http://puszka.pl/przepis/295-zupa_kalafiorowa.html , ja dałem wszystkiego x2 gdyż miałem dużego kalafiora, poza tym dodałem na sam koniec kilka kropel sosu sojowego, a na talerzu posypałem świeżym selerem naciowym, pieprzu ziołowego również dodałem, a mąkę pełnoziarnistą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie dziś bez obiadu.Może zrobię warzywa na patelnie.Mam zapas mleka sojowego i płatków kukurydzianych,więc najadłam się do syta i na razie nie myślę o jedzeniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

veganka, nawet nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak ajwar, sama robisz? wg opisu na wiki brzmi cudownie :pirate:

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

veganka, te kiełbaski :105: mniam dawno nie jadłam kiełbasy choć nigdy nie przepadałam teraz bym zjadła taką sojową

 

-- 25 cze 2013, 20:56 --

 

veganka, gdzie kupujesz ajwar i za ile?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ajwar kupuję, za leniwa jestem żeby zrobić, ale jest MEGA pyszny, to taka pasta z papryki i bakłażana ogólnie mówiąc, pycha.

a kiełbaski są firmy polsoja 100% roślinne z papryką, smakują lepiej niż niejedne parówki, a jeszcze jak się podsmaży na patelni to po prostu marzenie. wcale nie są jak zamiennik mięsa - są dużo lepsze niż mięso.

 

-- 25 cze 2013, 21:01 --

 

ajwar kupuję w sklepie osiedlowym lub w carrefourze, najczęściej mają firmy Podravka ale inne też bywają. są 2 rodzaje ostry i łagodny. koszt jakieś 5,70zł mały słoik 195g i 8,70zł za większy, nie wiem ile gram

ja to mogę jeść suchy chleb z ajwarem, tak mi smakuje :D

vel veganka

spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

veganka, kupowałam parówki polsoji,mnie za bardzo czasem przypominało mięso za którym nie przepadam,ale pamiętam,że były bardzo delikatne i lekkostrawne.Teraz u mnie w mieście ich nie sprowadzają. Poza tym cena jest odstraszająca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kasiątko, ja parówek nie kupuje, bo mi nie smakują, kiełbaski są dużo lepsze, no ale cena faktycznie odstraszająca, dlatego jem je raz na miesiąc, raz na 2 miesiące, jak mam trochę kaski a nie chce mi się gotować ;) ajwaru też na co dzień nie mam :roll:

vel veganka

spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lukk79, super fartuch :D

 

Dużo mężczyzn obawia się soi że im piersi urosną gdyż soja zawiera fitohormony.Drodzy mężczyźni,wiecie co zawiera najwięcej fitohormonów.Otóż najwięcej fitohormonów zawiera wasze ukochane piwo :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lukk79, fajny fartuch. Sama nigdy nie miałam fartucha, a zawsze chciałam.

 

Szczerze, to nie mogłabym zjeść kiełbasek sojowych, ani tym podobnych rzeczy. Tak już mam, że na sam widok jest mi niedobrze;p Nie mogę zjeść też czegoś co smakuje jak mięso. Kiedyś spróbowałam kotletów sojowych a'la schabowe i wyplułam od razu:D Mam jakąś blokadę przed tym.

 

Dzisiaj zrobiłam sobie burgery z fasoli czerwonej i z warzyw,które akurat były w lodówce. Pycha:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×