Skocz do zawartości
Nerwica.com

Początki zespołu touretta?


koliber09

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

 

ostatnio zauważyłem u siebie pewne objawy podobne do zespołu Touretta - tak mi się przynajmniej wydaje.

Nie jestem w stanie wytrzymać wewnętrznie pewnych myśli. Często gdy myślę o czymś co wcześniej powiedziałem lub zrobiłem i chciałbym to co zrobiłem zmienić(takie myśli perfekcjonisty, coś w tym stylu), to taka myśl wywołuje u mnie bardzo duże napięcie emocjonalne. W takiej chwili potrafię mimowolnie przeklnąć na głos, po prostu nie mogę takiej myśli dłużej w sobie tłumić. Nie dawno znalazłem na te myśli inny sposób, że gdy czuję, że napięcie narasta to po prostu pokazuję środkowy palec (w niczyją stronę nie wskazuję, wystarczy, że go wyprostuję) czuję wtedy natychmiastową ulgę i napięcie w opada. Dochodzi do tego, że podczas zwykłych czynności zakrywam naglę jedną dłoń drugą, aby ukryć przed ludźmi środkowy palec. Dziwnie to wygląda, ale uspokajam się wtedy wewnętrznie. Niestety to krótkotrwałe rozwiązanie.

Mimo wszystko, czasami wstawki słowne jeszcze mi się zdarzają. O dziwo gdy jestem w towarzystwie to jestem w stanie jeszcze to kontrolować i nie "wybuchać", ale jak jestem sam w domu to czasami krzyczę na głos, albo wymachuję/uderzam rękami, że się uspokoić. Takie zachowanie budzi we mnie zwykłe pomyślenie o tym, że np. nie tak odezwałem się do dziewczyny jak chciałem.

 

Moje pytanie brzmi - co to jest? To jakieś zaburzenia psychiczne/nerwowe? Jakaś nadczynność nerwowa? Jak to nazwać? Zespół Touretta to to nie jest. Czy da się to jakoś wyleczyć? Lekami/behawioralnie?

 

Podejrzewam, że mój problem może być efektem tego, że jestem bardzo powściągliwy - staram się nie uzewnętrzniać moich emocji, od zawsze je hamuję. Wśród znajomych uchodzę za osobę niesamowicie spokojną (z zewnątrz, wewnątrz myślę, że jestem bardzo nerwowy). Od dziecka rodzice bardzo pilnowali, żebym nie przeklinał - może teraz (mam ponad 20 lat) po prostu muszę to odreagować i stąd te wybuchy nerwowości.

 

Co myślicie o moim problemie - co na to poradzić? Powinienem się do kogoś udać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

koliber09, Witaj moim zdaniem powinieneś się udać do lekarza specjalisty który postawi diagnoze wdrozy leczenie,takie gdybanie nie ma sensu a nikt nie ma tutaj uprawnień diagnostycznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podejrzewam, że mój problem może być efektem tego, że jestem bardzo powściągliwy - staram się nie uzewnętrzniać moich emocji, od zawsze je hamuję. Wśród znajomych uchodzę za osobę niesamowicie spokojną (z zewnątrz, wewnątrz myślę, że jestem bardzo nerwowy). Od dziecka rodzice bardzo pilnowali, żebym nie przeklinał - może teraz (mam ponad 20 lat) po prostu muszę to odreagować i stąd te wybuchy nerwowości.

 

Sam sobie odpowiedziałeś.

Znam to trochę z autopsji. Pierwsza sprawa to zaakceptować swoje emocje. Masz do nich prawo, masz prawo je wyrażać i nie mam w tym nic złego. Następnie szukaj sposobów na bieżące wyrzucanie ich z siebie tak, żeby się nie kumulowały. Jak Cię coś zezłości albo z czymś się nie zgadzasz to od razu o tym mów na głos, tak samo jak coś Ci się spodoba, ucieszy Cię. Szukaj słów które najlepiej będą oddawać to co czujesz. Czyli jak masz ochotę przekląć to postaraj się zamiast tego powiedzieć jaką emocje dana sytuacja w Tobie wywołała. Np zezłościłeś mnie ponieważ... Z początku będzie trudno znaleźć odpowiednie słowa, z czasem coraz łatwiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×