Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Arczie

Problemy ze sobą.

Rekomendowane odpowiedzi

Mam pewien problem, przebywałem kiedyś przez 2 lata w Choroszczy, podawali mi jakieś legi uspokajające, jednak kiedy wyszedłem przestałem je zażywać i w tym momencie nie mogę nad sobą zbytnio zapanować. Potrafię normalnie rozmawiać ze swoimi znajomymi kiedy naglę coś mi odbija i zaczynam krzyczeć i spierdalać gdzie popadnie. kiedy wrócę wszystko już jest ze mną w porządku niby chociaż kiedy ostatnio stałem na bramce, znów coś mi odbiło i zacząłem rzucać w typów kostkami z chodnika a następnie, rzuciłem się na 8 i ich rozjebałem. Kiedy postanowiłem powrócić do leków nic to nie dało, a do szpitala nie wrócę już tym bardziej. Wiecie, może co może być przyczyną tych moich pojebanych wybuchów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam pewien problem, przebywałem kiedyś przez 2 lata w Choroszczy, podawali mi jakieś legi uspokajające, jednak kiedy wyszedłem przestałem je zażywać i w tym momencie nie mogę nad sobą zbytnio zapanować. Potrafię normalnie rozmawiać ze swoimi znajomymi kiedy naglę coś mi odbija i zaczynam krzyczeć i spierdalać gdzie popadnie. kiedy wrócę wszystko już jest ze mną w porządku niby chociaż kiedy ostatnio stałem na bramce, znów coś mi odbiło i zacząłem rzucać w typów kostkami z chodnika a następnie, rzuciłem się na 8 i ich rozjebałem. Kiedy postanowiłem powrócić do leków nic to nie dało, a do szpitala nie wrócę już tym bardziej. Wiecie, może co może być przyczyną tych moich pojebanych wybuchów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arczie, Może zgłoś się po prostu do psychiatry. Chyba nie będzie konieczny powrót do szpitala. Chyba nie tracisz nad sobą tak kontroli żeby stanowić jakieś poważne niebezpieczeństwo?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arczie, Może zgłoś się po prostu do psychiatry. Chyba nie będzie konieczny powrót do szpitala. Chyba nie tracisz nad sobą tak kontroli żeby stanowić jakieś poważne niebezpieczeństwo?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×