Skocz do zawartości
Nerwica.com

Caroline- moje miejsce na tym forum.


Caroline1984

Rekomendowane odpowiedzi

Napisalam juz po krotce kilka postow, ale postanowilam zalozyc swoj watek i uporzadkowac sie troche, dac siebie poznac.

 

Mam 28lat, mieszkam w malym miescie, jestem zona, matka, pracuje.

 

Z pozoru moje zycie wyglada idealnie...moze nawet do tej pory myslalam ze jest calkiem dobrze, ze jakos sobie radze choc los nigdy mnie nie oszczedzal.

Od jakiegs juz czasu czulam stres, czulam obnizenie nastroju, jakies tam lekkie lęki...ale jakby nigdy nie przykladalam do nich wagi, do czasu gdy zaczeklam sie zle czuc fizycznie.

Zaczely sie napady dusznosci, wrazenie omdlenia, drzenie rak, niepokoj...dzialo sie to poczatkowo w kosciele czy duzym sklepie, ale gdy mnie dopadlo w pracy poczulam, ze musze cos z tym zaczac robic. Myslalam sobie, ze to przemeczenie...potem mialam wizje chorob, a to guz mozgu, cukrzyca, stwardnienie rozsiane...itp. zaczelam sie sobie przygladac, kiedy to sie dzieje...analizowac...potem szukac w internecie, przez przypadek trafilam na blog faceta, ktory ma nerwice...poczulam ze czytam o sobie...wszystko co czulam, jak wygladaly te moje ataki...wszystko zaczelo sie zgadzac!

 

Znalazlam to forum i postanowilam pisac, planuje tez wybrac sie do psychologa, nie chce brac lekow...chyba postaram sie walczyc za pomoca terapii.

 

Od wczoraj bardzo duzo mysle o sobie i o tym co mnie spotkalo i dochodze do wniosku, ze bylo tego sporo...kilka traumatycznych zdarzen mialo miejsce, a ja pozamiatalam to wszystko po dywan...udawalam ze tego nie bylo, ze sobie radze...teraz wiem, ze to wychodzi...ze tym rzygam wrecz...przepraszam na mocne slowa...ale takie mnie w tej chwili okreslaja dosadnie...

 

Pozdr.

Karolina

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Caroline1984, Dobrze że planujesz wybrać się do psychologa,ponieważ emocję''pozmamiatane pod dywan''gdzieś się lokalizują i znajdują pózniej ujście własnie w bólach ,dolegliwosciach wszelkiego rodzaju.Mysle że psychiatra był też byłby na miejscu leki na uspokojenie by objawy psychosomatyczne ustąpiły efekty terapii mozna odczuć dopiero po pewnym czasie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio było lepiej, nie mialam tak czesto atakow paniki.

2 tyg temu stracilam prace...nie wiem czy dam rade, szukam nowej ale gdy tel nie dzwoni juz od tyg zaczynam tracic nadzieje ;(

 

-- 12 lut 2013, 11:18 --

 

Sa dni kiedy mysle, ze wszystko wraca do normy, siedze w domu, szukam pracy...a potem sa takie dni, ze powoli trace nadzieje, gdyby nie to za mam corke i ciagle zwiazane z nia aktywnosci, pewnie zatracilabym sie w sobie. Maz w delegacji, zostalam sama ze soba...nie mam checi na nic, nawet nie gotuje dla siebie, bo po co dla jednaj osoby gotowac, jem byle co, corka w przedszkolu ma obiady, wiec wieczorem robie jej tylko kolacje....mam spadek formy, dzis czuje sie beznadziejnie, w nocy zle spalam, potem zaprowadzilam mala i polozylam sie, spalam do 10 i obudzilam sie z bolem glowy...skutki dodatkowego snu zapewne. Nie jestem przyzwczajona do tego by miec tyle czasu...teraz nagla utrata pracy przewrocila mi zycie do gory nogami ;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×