Skocz do zawartości
Nerwica.com

Lęk przed uzależnieniami


leon21

Rekomendowane odpowiedzi

Niech ktoś mi powie. Czy jestem skazany na uzależnienie mając w rodzinie(tata babcia brat) uzależnionych ? Czy mimo wychowywania się w dysfunkcyjnym środowisku mam wpływ na swoje życie? Bo czasem mam wrażenie że jestem tym zdeterminowany i boje sięże mnie to też kiedyś dopadnie...:/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jesteś bardziej chyba podatny , prawdopodobnie nawet genetycznie,ale tylko bardziej podatny, co wcale nie oznacza ,ze sie uzaleznisz, po prostu musisz byc czujny bardzo, dobrze ,ze o tym myslisz moze ten strach Cie uchroni przed uzależnieniem

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak jest wiele osób nieuzależnionych. Psycholog mi powiedział, że właśnie nie powinienem uruchamiać nadmiernej czujności, bo to destrukcyjne. Właśnie dlatego nie wiem co o tym myśleć.

 

Kierowanie się tendencją że ma się w rodzinie osoby uzależnione i stwierdza samoistnie że możesz być też uzależniony jest błędnym podejściem. Bym Ci radził nie myśleć całkowicie o tym i skupić się tylko i wyłącznie na własnych celach. Alkohol wzbudza w człowieku rozluźnienie i oderwanie się od kłopotów, rzeczywistości. To jest bardzo zła metoda, najlepszym rozwiązaniem jest nie branie tego pod uwagę że bliscy są uzależnieni, ślad w samoświadomości istnieje że tego się nie zapomina i jak nadejdzie okazja to z pewnością się napijesz i prawdopodobnie będziesz chciał więcej, dlatego potrzebujesz bardzo silnej motywacji by te słowo ''Uzależnienie od Alkoholu'' obalić.

“Ludzie, którzy stawiają sobie mierne cele życiowe, zazwyczaj osiągają to co zamierzali:

nie dążą do niczego i niczego nie zdobywają.”

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja zgadzam się, ze stwierdzenie, że jesli nie bedziesz chciał to sie nie uzależnisz. Aczkolwiek jesteś na pewno bardziej podatny, ale to jeszcze nic nie znaczy.

Mój ojciec jak zył to też pił, ja nie pije, tzn nie lubiłem nigdy, miałem nawet okres czasu że wcale ani kropli, ale to było też destrukcyjne, jesli chodzi o relacje z innymi. Tzn - nie tylko o kolegów , tylko o związek. Bo im bardziej się angażowałem tym u drugiej osoby mnie alko denerwował. Nawet male ilości. Teraz ostatnio piłem normalne, okazyjnie - to jest ok. Ważne by nie przesadzać w żadną stronę.

mój nibyBlog Ale jak ktoś nie lubi dużo czytać to nie polecam, ew nie lubi ckliwych opowieści to j.w. Poza tym zapraszam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest też inny sposób do zniechęcenia się do alkoholu pod innym, nie tak często stosowaną metodą. Teoretyczne wejście w substancję czynne alkoholu. Do odciągnięcia siebie od pojęcia ''alkoholizmu'' należy posiadać swoją wyrafinowaną wiedzę na temat alkoholu, jakie znajdują się w nim związki, które doprawadzaja osoby do takich stanów uzależniających je od niego. Możemy wtedy zdać sobie sprawę z powagi sytuacji i oddalić się od tego znacznie dalej, gdy przekonamy się jak te składniki są szkodliwe dla naszego organizmu.

“Ludzie, którzy stawiają sobie mierne cele życiowe, zazwyczaj osiągają to co zamierzali:

nie dążą do niczego i niczego nie zdobywają.”

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×