Skocz do zawartości
Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III


Amon_Rah

Rekomendowane odpowiedzi

32 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

No na objawy z ciała przez zaburzenia dysocjacyjne. To nie jest dokładnie to samo co derealizacja/depersonalizacja ale w jednej grupie to chyba jest w icd kiedyś bylo więc przyczyny chyba mogą być takie same. Jak radzić... nie wiem:( też chce. Zapytaj o lamo w dziale leki to szybciej ktoś odpowie pewnie..

Derealki ma np @shadow_noto on znowu na paroksetynie jedzie 

Ehhh jak już sam mam ciężko opisać co mi jest objawy,skutki uboczne etc... 

Chodzę jak w połśnie , zero radości, lęki, zero siły fizycznej i psychicznej, pomysłowość to już w ogóle dno, zero checi, motywacji a nawet bardziej unikanie wszystkiego .. mam wrażenie że zaczynam przegrywać życie ...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się boję poprosić o lamo bo to stabilizator a to w sumie podobne do neuroleptyków. Już ta pregabalina przecież zmula trochę... Ale może powinnam. Biorąc pod uwagę te krótkie hipo po weni i po metylo to jak wyczytałam właśnie wskazuje na spektrum chad, o ile się tym pojęciem posilkowac. To chyba też powinnam stabilizator dostać. Brałeś kiedyś stabilizator jakiś? Bo ja nie znam na nazwach się 

@Pablo18k2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

32 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Ja się boję poprosić o lamo bo to stabilizator a to w sumie podobne do neuroleptyków. Już ta pregabalina przecież zmula trochę... Ale może powinnam. Biorąc pod uwagę te krótkie hipo po weni i po metylo to jak wyczytałam właśnie wskazuje na spektrum chad, o ile się tym pojęciem posilkowac. To chyba też powinnam stabilizator dostać. Brałeś kiedyś stabilizator jakiś? Bo ja nie znam na nazwach się 

@Pablo18k2

Nie nigdy nie brałem żadnego stabilizatora, bo miałem diagnozy depresja nawracającą , brałem kiedyś do escitalopramu, ketlerr na sen ale tylko na sen i nie pomagał... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 godzin temu, Pablo18k2 napisał(a):

Kochani pomóżcie bo już ledwo wyrabiam a nawet więcej od dłuższego czasu już nie wyrabiam. 

Powiem coś więcej żeby był punkt zaczepienie mam powiedzmy około 40 lat. 

Od około 2016 roku leczony na depresję nawracającą z nerwicą (lękami) było z 5 epizodów z czego z 4 bardzo dobrze wyciągał mnie praktycznie sam escitalopram (stety lub niestety nie mi oceniać jak się poprawiało samopoczucie odstawiałem leki) Niestety przedostatni epizod dwa lata temu leki przestały pomagać od escitalopramu przez dokładanie tritoco, kwatepiny, pregabalinie, mirtazapiny, zmiana na wenlafaksyne i dopiero po długich 8 miesiącach zmiana wenlafaksyne na britelix wraz z mirtazapiną i nagła poprawa już od pierwszych dni . (Nie będę opisywał tutaj jakie mailem objawy,skutki uboczne itd bo było ich milion dopóki nie zaczęło się poprawiać)

 

Teraz niestety powtórka z rozrywki i od września zeszłego roku jestem w czarnej dupie. Leczenie rozpoczęte od britelixie i kontynuowane do grudnia - niestety brak poprawy w między czasie dołożona preganalina, mirtazapiną - cały okres było tylko gorzej i gorzej. Odstawienie powolne britelixie potem odstawienie powolne mirtazapiną ale to były małe dawki na sen. I zmiana na agomaletyne z pregabaliną - zero poprawy pprzez 4 miesiące. Agomalatyna odstawiona. 

 

W tej chwili jest po konsultacji u 3 lekarzy - lekarza który prowadził mnie kiedyś przez kilka epizodów i wróciłem ,lekarza który prowadził mnie przy ostatnim epizodzie i kolejny lekarz do którego trafiłem w maju tego roku.

 

Napiszę co się dzieje i działo w tym i poprzednim epizodzie (czy to jest od leków , czy nie nie wiem ale przed rozpoczęciem leczenia tak źle nie było ) 

Podkresle przyjmuje w tej chwili tylko 75 mg pregabalinie na wieczór .

 

Najgorsze co mnie dosłownie zabija całkowity brak sił psychicznie i fizycznie,mgła mózgowa, życie jakby w połśnie jakbym się wybudził zaspany i taki jestem przez cały dzień, zburzenia koncentracji, myślenia, spowolnienie, lęki, problemy ze spaniem - rozwalony rytm dobowy, zaburzenia widzenia (dziwne ciężko je opisać - wg okulisty i optometrusty moja wada wzroku się nie zmieniała) l, ataki jakbym miał umrzeć na zawał, udar - kilka razy w miesiącu ale nie widzę związku z lękiem, miałem ataki paniki ale teraz jakby trochę mniejsze. 

 

 

Dopowiem że zawsze byłem osoba z tych ambitnych, ukończone studia wyższe, 2 podyplomowki itd .

Zawsze byłem dość energiczny l, wygadany, ekspresyjny- nawet jak to miało znajomi mógłbym zagadać na śmierć itd  przy tym niestety dość nerwowy, choleryczny i przejmowałem się zawsze wszystkim mocno.

 

Ostatnio podało i dwóch lekarzy ze moze to spectrum chad i żeby spróbować dolozyc do pregabaliny lamotrygine, niestety już od dłuższego czasu pojwił się lęk do leków a w dodatku jestem alergikiem i astmatykiem (mówione lekarzom) i boje się już tak bardzo skutków ubocznych itd.  

P.S. pojawiały się też myśli s - i któregoś razu padło też że może to jest stan mieszany i lekarza i którego leczyłem się od początku .. inny lekarz wykluczył stan mieszany...

 

Pomóżcie, pogadajmy bo chyba tego potrzebuje - wszyscy w około już przestali rozumieć mojego zachowania a ja dosłownie umieram każdego dnia zero działania w domu, pracę to już prawie rozpieprzylem itd... 

Najgorsze to te ogłupienie, mgła mózgowa, oszołomienie, życie jakkbym nie mógł się dobudzić (nie wiem może to derealizacja) w ostatnim epizodzie też tak było te dwa lata temu.

 

Sorry za błędy itd ale mój stan koncentracji jest jaki jest czyli żaden.

 

Jeszcze raz proszę odezwijcie się bo nie wiem co robić i co czynić ... a zacząłem od kilku miesięcy zawalać wszystko partnerkę, córeczkę, dom, pracę ... I mam już dość takiego nie życia ... 

 

Hej,tylko Dalia się odezwała, może ktoś coś ? ... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja napiszę tylko tyle, że skoro miałeś w ostatnim 10-leciu kilka epizodów depresyjnych to niestety, ale musisz się pogodzić z tym, że najprawdopodobniej leki u Ciebie będą grane jeszcze bardzo długo, bo te epizody będą z dużym prawdopodobieństwem nawracać i w sumie im szybciej to zaakceptujesz to i Tobie i lekarzom będzie łatwiej.

Co do obecnego stanu - mi to wygląda po prostu na kolejny nieleczony i powikłany epizod depresyjny. Zacznij brać normalnie leki dobrane przez lekarza to Ci się poprawi, bo jak pregabalina na lęki jest dobra, tak antydepresant z niej żaden.

Edytowane przez Noire Panthere

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, Noire Panthere napisał(a):

Ja napiszę tylko tyle, że skoro miałeś w ostatnim 10-leciu kilka epizodów depresyjnych to niestety, ale musisz się pogodzić z tym, że najprawdopodobniej leki u Ciebie będą grane jeszcze bardzo długo, bo te epizody będą z dużym prawdopodobieństwem nawracać i w sumie im szybciej to zaakceptujesz to i Tobie i lekarzom będzie łatwiej.

Co do obecnego stanu - mi to wygląda po prostu na kolejny nieleczony i powikłany epizod depresyjny. Zacznij brać normalnie leki dobrane przez lekarza to Ci się poprawi, bo jak pregabalina na lęki jest dobra, tak antydepresant z niej żaden.

Hej, dzięki za odpowiedz. Wiem że pregabalina to żaden antydepresant ale ja przerobiłem SSRI, SNRI oraz Britelix itd i po każdym było tylko gorzej ...

 

Stąd też już duża niechęć bo jak przetrzepią leki i ich skutki przez kilka miesięcy to człowiek już ma dosłownie dosyć... Organizm już mam tak wyniszczony że sam się nie poznaje (jak alkoholik z długim stażem mimo ze ogólne badania są w miare ok ) 

 

Pytanie czy faktycznie to nie jest jakieś spectrum Chad... Ale ostatnio to już czuję się jakbym się cofnął w rozwoju o dobre 3 dekady ... 

Wielokrotnie wracam myślami żeby położyć się dzieje szpitala ale nie każdy niestety ma taką możliwość żeby trzasnąć drzwiami i odciąć się na te kilka tygodni od obowiązków choćby nazwijmy to "urzędowych" - a głowy żeby przeorganizować pół życia niestety teraz totalnie nie mam... 

 

Kurcze jakie są wasze doświadczenia itd ? No z lamotryginą wraz z pregabaliną? 

 

Dzięki ! 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nie wiem, czy moje doświadczenia będą miarodajne, no ale ok. Kiedyś brałam pregabalinę, chyba nawet 150mg. I chyba nie działała, bo się pożegnaliśmy. No, ale wtedy lamotrygina też niebardzo działała. Z drugiej strony to było przed EW. A przed EW właściwie żadne leki nie działały.

Teraz lamotrygina bardzo fajnie wytłumiła mi epizod mieszany. Ale też biorę w wyższej dawce niż najczęściej przepisywana.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

31 minut temu, Pablo18k2 napisał(a):

Kurcze jakie są wasze doświadczenia itd ? No z lamotryginą wraz z pregabaliną? 

Ale co chcesz osiągnąć tą lamotryginą? Wyciągnięcie z depresji? Ona niby ma jakieś tam delikatne działanie antydepresyjne, ale żeby sama czy tam nawet w duecie z pregabaliną wyciągnęła Cię z depresji to mam wątpliwości czy to się uda. Ona prędzej ma w swoim profilu działania bardziej zapobieganie nawrotom, niż wyciąganie z rozhulanej depresji - stabilizuje nastrój od dołu, jak to określają psychiatrzy.
Lamotrygina jest dobrym lekiem, ale na huśtawki nastrojów/chwiejność emocjonalną/drażliwość - z tego co pisałeś to u Ciebie nie występuje.
No i ona ma długi rozbieg - wejście na standardową dawkę 100-200mg trwa od 1 do 2 miesięcy i tego się nie przeskoczy bo ten lek wprowadza się powoli.

Tak jak pisałam, lek dobry (a brałam go kilka lat), ale no raczej stosuje się go w połączeniu z antydepresantem. Solo bywa bezużyteczna.

Edytowane przez Noire Panthere

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zresztą no ja sama jeszcze w kwietniu brałam przez jakiś czas duet lamotrygina + pregabalina. Tylko, że u mnie lamotrygina szybko wyleciała z zestawu i została sama pregabalina, bo przy ponownym włączeniu lamo już nie specjalnie cokolwiek robiła i nie widziałam żadnej różnicy to odstawiłam, ale ja mam od lekarza pozwolenie na samodzielne manipulacje w lekach do pewnego stopnia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×