Skocz do zawartości
Nerwica.com

Depresja a szkoła/studia


anyway

Rekomendowane odpowiedzi

Sorrow, współczuję, i to dosłownie :(

Próbuję napisać taki jakby pamiętnik z dnia dzisiejszego, moja psycholog już dawno kazała mi to zrobić, a ja jak zwykle wszystko odkładam na ostatnią chwilę... :roll:

Vett, ano widzisz :mrgreen:

Je ne comprends pas!

borderline

nerwica lękowa

nerwica natręctw

zaburzenia adaptacyjne

 

http://www.onedepression.blox.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sorrow, Miałem dokładnie to samo lub podobnie, z powodu że wy*ebali mnie ze szkoły, obawiałem się utraty miejsca pracy (praca w rodzinie, raczej by nie byli zadowoleni że "zmajstrowałem" coś takiego) a co za tym idzie, niemożność utrzymania się w mieszkaniu... na szczęście rodzina zachowała się OK,w przeciwieństwie do mnie, ale tego teraz nie odkręce...

wierze że ci się uda.

powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tzn. Ja mam odwrotny problem, bo właśnie to miejsce pracy w rodzinie jest zagrożone - tzn. podeszliśmy do przetargu a nie wiemy czy go wygramy, są problemy z podchodzeniem do następnych przetargów - zarówno ze względów formalnych że robią jakieś dziwne warunku jak i tego, ze nie wiemy na czym stoimy - bo nie można wycofywać ofert i jak wygramy dwa to będzie problem.

 

Jak nie wygramy przetargu to mamy przerąbane bo nie ma szans na zasiłek ani na opiekę społeczną a większych oszczędności nie ma bo fiskus pozabierał. Od prawie 2 miesięcy nie ma roboty a przez to kasa jest już na wykończeniu.

INFJ 1w9

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje ostatnie odloty... Jestem tak zmęczona, że ledwo funkcjonuję, zawieszam się, jak myślę, to tylko o tym, gdzie się pociąć. Taka matematyka: zazwyczaj wszystko umiem, rozumiem (6 na koniec semestrów, ciągłe konkursy), a teraz najprostszego zadania nie mogę zrobić.

Po prostu brak mi sił na wszystko... I te ciągłe krzyki jak mogę tego nie wiedzieć, nie zrobić, 'przecież potrafię':roll:

1ktauj0

All my life I’ve been so lonely

All in the name of being holy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vett zrelaksuj się, wycisz, a swoje myślenie o pocięciu się oddal jak najdalej :)

Za dużo masz wszystkiego na głowie, chwila relaksu nie zaszkodzi a nauka nie ucieknie :)

Musisz te krzyki i pretensje rodziców przetrzymać... wierzę w Ciebie :)

Najlepszy plan na szczęście?

Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet nie umiem odpocząć... Jak tylko się położę, ryczę jak głupia, użalając się nad sobą...

Do tego co tydzień dowalają nam dodatkowe lekcje 'dla naszego dobra'. Przez to dobro padam na twarz. Po prostu dłużej nie mogę.

 

dziękuję...

1ktauj0

All my life I’ve been so lonely

All in the name of being holy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vett oj nie można non stop się zadręczać w taki sposób...

a te dodatkowe zajęcia są obowiązkowe?

 

Nie Dziękuj :)

Najlepszy plan na szczęście?

Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak. Niby przygotowania do testów, normalne lekcje, bla, bla, bla. Jednak gdy w szkole jest 20 uczniów na 'obowiązkowej' lekcji zostaje ich z 6-10. Oczywiście tych, którzy owych zajęć nie potrzebują. :roll: ja jestem udupiona, jak mogłabym uciec...

1ktauj0

All my life I’ve been so lonely

All in the name of being holy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vett jakoś przetrzymasz do testów te dodatkowe lekcje :) zleci szybciutko :)

Najlepszy plan na szczęście?

Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vett to jest dopiero początek stresowego życia które Cię czeka :lol: stres jest wpisany w życie każdego ;) niestety...

Najlepszy plan na szczęście?

Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×