Skocz do zawartości
Nerwica.com

chce byc wolnym czlowiekiem


Rekomendowane odpowiedzi

bez poczucia beznadziejności losu, czy depresja mine sama?

Edytowane przez Gość

___________________________

Moje oczy nadal zielone...

ale wiara czarna

miesza się to wszystko

w odcień szarości moich myśli

_______________________________

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak jak wspomniał Marsal2, nic od samośći się nie robi;).Trzeba walczyć.Ale to jest do wygrania....przynajmniej,tak mi się wydaje

You have to die a few times

before you can really

live.

Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja dałem radę póki co sam. Tak w ogóle to nieustannie od kilku lat cierpię na łagodną depresję (dystymię), a teraz miałem spore załamanie - tzw. zjawisko podwójnej depresji, na szczęście przez tydzień tylko. Pewnie przydałoby się to leczyć jakąś psychoterapią.. na razie jednak jeszcze dałem radę, aż sam się dziwię, że tak ustało. O ile kilka dni temu pragnąłem pomocy jak tlenu, to teraz nie jestem pewien czy to by coś dało. Taki charakter. Taki obniżony nastrój pewnie będzie mi towarzyszył przez długie lata. Najważniejsze, aby kiedyś przestać być samotnym.. Lecz jeśli ma się choć odrobinę woli to należy skorzystać z pomocy, nie ma co się męczyć.

Trudno to zrozumieć

Lecz nic nie daje siły by żyć

Jakaś misterna część

W konstrukcji zdarzeń

Pękła

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

THJ_nw, taki obniżony nastrój może trwać i całe życie. Dlaczego,więc nie zgłosisz się do lekarza, albo psychologa? Jak na razie sam się zdiagnozowałeś, a to chyba nie tędy droga do wyleczenia? Jakbym ja sam miał siebie diagnozować, to też bym u siebie wpisał fobię społeczną, jednak ani psycholog, ani psychiatra, tego nie zdiagnozowali. Tak samo, powiedziałbym, że mam osobowość zależną. Tego także mi żadne z nie powiedziało. Tak więc, postaraj się zrobić to dla siebie i pójść do poradni. Jak nie masz kasy, to jest NFZ, jednak tam terminy są dość długie (miesiąc minimum), więc im szybciej, tym lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marsal2, te diagnozy w moim podpisie oczywiście nie załatwiają sprawy. Od tak sobie wpisałem, ale fakt lepiej jest, gdy się wie z czym mamy problem. W każdym razie nie robię nic wbrew sobie, tzn. nie czuję obecnie takiej potrzeby zgłoszenie się o pomoc. Być może dlatego, że nauczyłem się żyć z depresją. Oczywiście, gdy nie przychodzi ta druga "zagnieżdźona". Fakt, mam różne niepokojęce stany, oprócz depresji, tj. np. fobia społeczna, czy nerwica bliżej nieokreślona, ale na tą chwilę nie chcę ingerencji w mój stan. Chyba, że mają tam przepis na samotność. Jakieś namiary może, coś ;)

Trudno to zrozumieć

Lecz nic nie daje siły by żyć

Jakaś misterna część

W konstrukcji zdarzeń

Pękła

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

THJ_nw, z bólem zęba też można żyć, ale po co? Mogli by Ci pomóc. Z fobią społeczną, depresją da się walczyć na psychoterapii. A kto wie, może to właśnie przez nie jestem samotny?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

THJ_nw, ja też byłam pewna,że sobie sama poradzę.No i długi czas zdawałam egzamin celująco z"samopomocy".Jak się potem okazało,wprowadziłam się tym tylko w większe bagno.

You have to die a few times

before you can really

live.

Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

samo raczej nie minie albo trzeba przyczyne zlikwidować albo wałczyć ,ale moze zostac na zawsze juz pogorszenie

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No... wiem, że nie minie... Poczekam na jednen gorszy moment, który może będzie bodźcem do terapii. Wiem, że sam próbóję zagłuszyć te problemy, gdy teraz jest lepiej. Ale to nie tylko depresja. Gdy pomyślę jak męczę się niekiedy wśród tłumu, jak cały drżę z moją fobią to staje się taki bezsilny.. Będę dalej walczyć, ale terapię będę miał w obwodzie.

Trudno to zrozumieć

Lecz nic nie daje siły by żyć

Jakaś misterna część

W konstrukcji zdarzeń

Pękła

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzisiaj się zastanawiam jak wpłynąć na siebie by móc sobie samemu pomóc, zmienić ta obojętność, docenić te wartości które mam, ale świadomość bezsensu stanowi zbyt wielka objętość moich myśli

 

wszystko jest względne, zależne, ciągnie się jak sznurek w toku poczucia beznadziejności

 

obniżył mi się nastrój radości z życia, mam obawy ze to pogłębi się i sięgnie dna mojego sensu życia, a wtedy będąc na krańcu perspektyw przyszłości zakończę to sam

 

już długo nie czuje się dobrze, nie doświadczam radości, uśmiechu, śmiechu, wszystko zrównuje się do ciągłości stanu apatii, jestem znużony życiem, zmęczony samym istnieniem, jak bym był jednostką bez racji bytu

 

chcial bym zniwelować ten stan, ale on jest zbyt spójny z moim myśleniem jak nieodzowny element mojej świadomości, to jest silniejsze ode mnie, siedzi to w mojej głowie i tworzy chaos

 

poczekam jeszcze trochę, może przyjdzie lepszy czas jak bo burzy tęcza

___________________________

Moje oczy nadal zielone...

ale wiara czarna

miesza się to wszystko

w odcień szarości moich myśli

_______________________________

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

poczekam jeszcze trochę, może przyjdzie lepszy czas jak bo burzy tęcza

 

Po co czekać, skoro pomoc jest na wyciągnięcie ręki? Psycholog, psychiatra. Po co się męczyć i brnąć w bagno?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zniewolony przez los,

hej masz PW odemnie w tej chwili jestem troche roztrzęsiona, ale napisze cos więcej, tulam i trzmaj sie

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×