Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

 

Od pewnego czasu odczuwam pustkę emocjonalną ( nie smutek), zacząłem to odczuwać rok temu i nie łatwo mi się z tym żyje. Wogóle miałem problemy psychiczne już od dzieciństwa ale rodzice z tym nic nie robili. A więc tak, gdy bylem dzieckiem, byłem agresywny z opowieści rodziców i to co z czego pamiętam. Wszystko psułem, wrzeszczałem i byłem bardzo nerwowy, już wtedy czułem w sobie pustkę, ale ale za chwilę czułem gniew albo radość lub panikę. Miałem omamy wzrokowe, widziałem różne rzeczy. Widziałem, jakby dziadek, który nie żył stał za dzrzwiami, psa jak siedział pod stołem i się na mnie patrzył. Raz też widziałem ojca jak pojawil się za szafy i budzę mamę i mówię, mamo zobacz tata tam siedzi mama nic nie widziała i mówiła, że nikogo tam nie ma ale ja to widziałem. Nagle zobaczyłem, że przemienie się w diabła i wsysa go coś za szafe. Równierz, gdy raz poszedłem na wieczór do babci pokoju i z nią rozmawiałem, nagle zacząłem czuć strach i jakby jej twarz się zmieniała i zacząłem uciekać i wrzeszczałem mamo potwór !!!. W dzieciństwie utkwiła mi 1 bajka, byla to snoopi. I chciałem ich po przekrajać tych ludzików z tej bajki i się śmiałem i wyobrażałem sobie, że tak robie, nie wydawalo mi się to złe. Potem jakoś przez kolejne lata nie było źle, aż do gimnazjum, miałem swój świat tak mi sie wydaje i znowu miałem omamy nadal czasami je mam, widze rozne rzeczy, omamy węchowe i dotykowe. Wydaję mi się, że nie odróżniałem świata fantazy od realnego, czułem, że mam nadludzkie moce, byłem wesoły wydawało mi się to normalne, ale za jakiś czas wszystko wyszło spod kontroli, gdy kogos lubilem to czulem, że jakby ktoś we mnie chciał mu zrobić coś złego ale nie moglem do tego do puscic. W mojej glowie zaczela sie panika, jednak nikt nic nie zauwazali i pewnego razu widziałem też jak Matka Boska się na mnie patrzało i chciala mnie ukarać a ja sie bałem i modliłem, widziałem jak sie patrzy na mnie dużymi żółtymi oczami. Pewnego dnia czułem jak coś kradnie moją całą radośc i do dziś czuje pustke. Na dzień dzisiejszy gości u mnie panika, strach, bezwładność. Raz jak się do mnie cieć jakiś przysapał i chiał mnie bic, to się z nim biłem ale czułem, jakby ktoś trzyma mi ręce i nie mogłem go uderzyć i niestety dostałem wpierdól ... A powinienem wygrać bez problemu. Wogółe boję się, że ktoś chce mnie zabic, pobić boje się każdego, również sie okaleczam czasami. Gdy ide spać to barykaduje dzrzwi krzesłem. Zapomniałem dodac, że w dzieciństwie czułem jakbym składał się z 2 połówek dobrej i złej. W wieku 5 lat udusiłem królika, a potem płakałem, że to zrobiłem, ale to jakby była ta moja zła połowka. Dzisiaj jet tak samo z tymi połówkami. Mówię bez myślenia, zacinam się, wogóle jakby mój umysł był rozszczepiony. I czuje, że nie które rzeczy jak robię to jakby nie ja.

 

Proszę o pomoc, co mam robić ? Czy to jakaś choroba ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Kierunek psychiatra - jak najszybciej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie, do psychiatry jak najszybciej..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale może jednak jest jakieś inne wyjście, poszedłbym ale nie wiem co by ze mną zrobili a ja gnić w szpitalu nie chce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Splat, a w więzieniu chcesz gnić? Nie chcę demonizować sprawy, ale wnioskując z tego co napisałes, nie masz kontroli nad pewnymi zachowaniami, dlatego radziłbym to co moi poprzednicy - udać się do specjalisty i przedstawić mu dokładnie swój problem.

Forumowicze nie wyciągną Cię z czegoś, co się ciągnie od dzieciństwa i najprawdopodobniej wymaga specjalistycznej terapii.

Podejdz poważnie do tego problemu, bo w przeciwnym razie możesz mieć gorsze kłopoty, spaprać zycie komuś i sobie. Przemyśl to

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

pójście do psychiatry nie oznacza od razu że zamkną Cię w szpitalu... być może dostaniesz skierowanie ale nie koniecznie... w każdym razie lepiej iść z takimi objawami nie ma żartów...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście, że to choroba! Do lekarza psychiatry czym prędzej!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brawo teraz jak już mu to pięknie rozrysowaliście gość prawdopodobnie nigdy nie pójdzie do tego psychiatry bo jak widzicie on po prostu się boi. Zalecał bym trochę więcej łagodności szczególnie na forum poświęconym takiej delikatnej sprawie jak psychologia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem u psychiatry, dostałem leki na receptę i powiedziała, żebym poszedł do psychologa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bawiłeś się w przeciągu życia w jakiś okultyzm, wzywałeś duchy czy cokolwiek że tak spytam ? jak wogóle z twoją wiarą, jesteś katolikiem ? wydaje mi się że poprostu to zaniedbanie rodziców z dzieciństwa poszło dalej i rozwinęło się, często sam czuje pustke w środku jak i większość ludzi którzy tutaj zaglądają, a co do twoich zwidów i napadów przemocy, miałem taka książke na temat natury mężczyzny i agresja to rzecz normalna, jednak możesz być nadpobudliwy, a co do twoich zwidów - nic tylko wyobraźnia. W każdym razie dobrze zrobiłeś że udałeś się do lekarza, niczego nie wolno lekceważyć bo mogło to dalej postępować. Głowa do góry damy rade ! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jednak porzadny psychiatra by sie przydał i w Twoim przypadku optowałabym równiez jednak za psychoterapia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W nic się nie bawiłem, czy jestem katolikiem ? Sam nie wiem. Lek ten to rispolept. Mi się wydaję, że taki się urodziłem ponoć rodzą się psychicznie chorzy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Więc wszystko na dobrej drodze :) teraz tylko dbaj o siebie i pójdź na terapie, to ci pomoże, rozmawiaj więcej z rodzicami nawet na temat twoich dolegliwości, o czym myślisz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czuję pustkę i jak bym był rozszczepiony. Więc o czym mam z kimś rozmawiać ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×