Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
poison

zagubienie...

Rekomendowane odpowiedzi

Szukam pomocy!!!

Mam okropną nerwice lękową ,ktora nie pozwala mi wychodzic z domu... nie wiem co robić. Za kazdym prawie razem jak wyjde chwyta mnie lęk . Nie jestem w sstanie pracować, chodzic po sklepach jednym słowem normalnie żyć :( Boje się proszę o pomoc. Mam 20 lat i nie chce żeby tak wygladało moje życie

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

poison, Od jak dawna masz ataki? Byłeś z tym u lekarza?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zawsze byłam troche pokręcona ,ale tak silne mam od maja... u lekarza oczywiście nie byłam...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego? Boisz się? Nie sądzę ,żebyśmy mogli Ci pomóc, jeśli tego nie zrobisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie nie boje się... Wszyscy mi w koło mówią ,że lekarz przepisze mi tablety i bede sztucznie szczesliwa... wiem ,że powinnam iśc... czy z tego w ogóle da sie wyjsc..?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

poison, Nie takie to proste jak się wydaje:( Leki aż tak "dobrze" nie działają. Jednak jest duża szansa ,że pomogą Ci pozbyć się lęków i w miarę normalnie funkcjonować. Niektórym się ponoć udaje wyjść na dobre: :szukam:post18815.html?hilit=wyzdrowia%C5%82am#p18815

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

poison, leki, leki.. Leki to przyćmiewanie choroby, a trzeba dojść do jej podłoża, rozwiązać problemy. Takie coś tylko na terapii.

Koniecznie znajdź dobrego psychologa, bo my Ci tutaj nie pomożemy, a możemy jedynie doradzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Siasia ma rację. Farmakoterapia i łykanie tabletek umożliwią uporanie się z objawami nerwicy lękowej, ale nie zwalczą jej przyczyn. Tutaj potrzebna jest profesjonalna pomoc w postaci psychoterapii. Poza tym, skąd wiesz, że cierpisz na nerwicę lękową, skoro nie byłaś u psychiatry? Może twoja autodiagnoza nie jest trafna? Może to fobia społeczna albo zaburzenia lękowe w przebiegu depresji? Rzetelne rozpoznanie dolegliwości wymaga wizyty u lekarza psychiatry. Więcej o napadach lęku i paniki pod linkami:

 

http://portal.abczdrowie.pl/napad-leku

http://portal.abczdrowie.pl/atak-paniki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pewna nie jestem... po prostu tak to nazwałam... poza tym o ile mi wiadomo to fobia społeczna może prowadzić do napadu lękowego ,więc o coś takiego mi chodzi... no tak przeciez nikt mnie tu nie zna, nikt nie wie jaka jestem ,co przeżyłam, pewnie nie potrzebnie to pisze bo macie swoje problem i pewnie nikogo nie obchodzi co się ze mna stanie... Wiem jedno jestem z tym sama i chciałam porozmawiać z ludzmi ,którzy chociaz troche mnie rozumieją, którzy odczuwają podobnie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

poison, nie mów tak, że nie obchodzą nas Twoje problemy, bo skoro by tak było, to nie czytalibyśmy Twoich wypowiedzi i nie komentowali.

Radzimy, ze najlepszym sposobem na rozwiązanie problemu jest wizyta u specjalisty, który zdiagnozuje rodzaj Twojej przypadłości. Rozpoczniecie terapię, która sama też może pomóc. Jednym pomaga terapia, innym łączenie leków z nią. Nie ma złotego środka na wyzdrowienie, a szkoda, bo pewnie każdy z nas na tym forum by go zastosował.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

po prostu jestem zła... Nie mogę się z tym pogodzić... czemu nie mogę normalnie żyć... To boli... Przepraszam... jasne ,że chcecie mi po prostu dobrze doradzić... szkoda, że nie umiecie nauczyc mnie żyć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

poison, jeśli Cię to pocieszy, to jestem w identycznej sytuacji - mam 20lat, nie pracuję, nie studiuję. Uczęszczam na terapię, raz zażyłam lek, który mnie prawie wykończył i zarzekłam się, że nigdy więcej tabletek od psychiatry. Walczę sama, pracuje nad sobą, ale i tak nie jestem w stanie chodzić do pracy. Może za jakiś czas się przełamię.

 

A Ty uczysz się? Bo nic nie pisałaś o szkole, a to ważne, czy masz jakikolwiek kontakt z ludźmi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie... nie pracuje i nie studiuje... nie jestem w stanie. wychodze jedynie do sklepu kilka metrów od domu i to wszystko...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

poison,

ja mam od maja podobnie i rozumiem Ciebie i nie jest to fajne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

poison, a wychodzisz sama czy z kims?

Moja rada, i nie tylko moja, psychologa także - najlepiej zająć czymś myśli - słuchanie muzyki, czytanie/przeglądanie gazet - i tak nic z nich nie zrozumiesz, ale odgonisz złe myśli. Ja już troche nauczyłam sie nad nimi panować, ale idealnie nie jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pocieszyć mnie to nie pociesza , bo nie życze nikomu takiego stanu w jakim ja jestem , ale ciesze sie ,że ktos jest w stanie mnie zrozumiec...

 

-- 05 lis 2011, 20:06 --

 

powiem szczerze ,że wole juz wychodzic sama, bo wtedy zawsze moge szybko wrócić do domu jak coś bedzie nie tak... Naprawde staram sie walczyć ,ale nie jest łatwo...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×