Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
planet_sorrow

dziwne sny

Rekomendowane odpowiedzi

(nie wiem, gdzie umieścić taki wątek, więc umieszczam tutaj)

 

witam,

mam szesnaście lat, przez ponad rok byłam za granicą i miałam około rok trwającą depresję z elementami autoagresji, omamami słuchowymi i wzrokowymi i próbami powiedzmy prawie samobójczymi.

teraz wróciłam do Polski, rodzice zostali za granicą, a mi niby depresja minęła, jednak jest coraz gorzej. zauważyłam u siebie straszny nastrój, derealizację, "słyszę" własne myśli, kłamię mimo woli, mam silne lęki i uczucie, jakby ktoś mi siedział na klatce piersiowej przez cały czas i mam problemy ze snem, i o to głównie mi chodzi. próbowałam szukać w internecie na ten temat, jednak nie wiem jak to określić.

otóż już trzy razy miałam taką sytuację, że po zaśnięciu mam "sekwencję" snów (nie potrafię określić ilości, mam wrażenie, że jest ich milion) w których przeżywam strasznie silne emocje i pomiędzy którymi się wybudzam na chwilę. jednak mimo że nie chcę natychmiast zasypiam i śni mi się dalszy ciąg. podczas trwania tego zjawiska pamiętam, co mi się śni, jednak rano już nie potrafię sobie przypomnieć. dwa razy był to bardzo silny strach, wręcz nieludzki, a wczoraj strasznie silna rozpacz, jakbym wybuchała od środka. podczas trwania tego wydaje mi się, że to się ciągnie i ciągnie, jednak dzisiaj pomiędzy tymi snami usiadłam, w nadziei że to minie i zobaczyłam, że jest godzina 1:38 (usnęłam o 1:15). boję się przez to chodzić spać. i o ile do innych rzeczy się przyzwyczaiłam (chociaż wyrzucam sobie, że będąc za granicą byłam okropnie samotna, a tutaj odsuwam się od ludzi) to strach przed tym nie pozwala mi spać i sen zajmuje mi np. 11 godzin w ciągu trzech dób.

nie wiem, czy ogólnie mam niewyleczoną i wciąż trwającą depresję (chociaż czuję, że to coś innego) czy to może nerwica... moja matka twierdzi, że to schizofrenia, ale chyba chce mnie tylko nastraszyć i zmusić do pójścia do lekarza (jako że jest tysiąc kilometrów ode mnie to wybrała sobie taki sposób).

 

może ktoś miał coś podobnego? z czego to wynika? bardzo się niepokoję.

z góry dziękuję za pomoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja mam cały czas realne sny, w których w dodatku odczuwam ból. Ostatnio nawet w nocy po przebudzeniu zapisałem w komórce słowa kluczowe z tego snu i zasnąłem (kontynuując sen) - z ciekawości chciałem wiedzieć czy będę kojarzył rano, za dnia, zapisane słowa ze snem. Wszystko zapamiętałem - cały sen z najdrobniejszymi szczegółami, które szeroko sięgały poza zapisane słowa.

 

Spróbuj zapisywać słowa klucze po przebudzeniu. Coś siedzi głęboko, co Ci spokoju nie daje - analiza tego wszystko może być częściowym kluczem Twoich całych problemów.

Często mózg manifestuje swoje problemy we śnie - problemem jest właściwa analiza i odczytywanie tego co się dzieje.

 

Powiem Ci tak, ze swoich ostatnich snów wyczytałem (regularnie powtarzane problemy we śnie), że kręcą się wokół ostrych narzędzi, którymi ktoś mnie tnie (typu atak z nożem) - budzę się z bólem (być może jest to kwestia kilkukrotnego szycia za małolata oraz 2-krotnego rozboju na mojej osobie) oraz kwestia kradzieży (chata okradziona kilka razy także za małolata). Pierwszy problem nie wiem w jaki sposób rozwiązać (nie będę przecież kładł noża na głowie, brzuchu, aby udowodnić mózgowi, że to nic złego), natomiast drugi - stawiam np. rower czy skuter pod domem, siadam sobie na ławce i patrzę... że nic się nie dzieje, nikt go nie kradnie, nie niszczy - udowadniam, że mózg się myli i nic złego się nie dzieje, kradzieży nie ma - oswajam go z tą myślą, aby przestał mi to manifestować we snach.

 

Jesteś na jakichś lekach?

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeśli jeszcze mi się to zdarzy, to zapiszę na pewno. dzisiaj rano byłam zła na siebie, że nie pamiętam, bo wiem, że to było coś znaczącego. pamiętam moje myśli "więc o to chodzi", ale już nie wiem o co.

nie jestem, przynajmniej na żadnych, które by miały leczyć. czasem się znieczulam takimi, które nastolatki biorą, żeby się poczuć dorosłe i naćpane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Co masz myśli?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Im dłużej będziesz to robić, tym większe problemy Ciebie czekają. Uwierz. Postaraj się to rzucić i przetrwaj na trzeźwo jakiś okres, zobacz co się będzie działo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

To musisz to przetrwać. Wracając do tego bagna, będzie jeszcze gorzej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale nie sądzę, żeby to miało jakiś związek, nie brałam aż tyle. wtedy, kiedy miałam być sama w domu, albo kiedy już było naprawdę źle. nie nałogowo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
mam szesnaście lat, przez ponad rok byłam za granicą i miałam około rok trwającą depresję z elementami autoagresji, omamami słuchowymi i wzrokowymi i próbami powiedzmy prawie samobójczymi.

Wiesz, mi to zalatuję poważnymi zaburzeniami i powinnaś podjąć leczenie jak najszybciej, a nie bawić się w kodę i inne wynalazki młodzieży...

Im szybciej to zrobisz, tym wcześniej się poczujesz normalnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiem, ale to było tam, teraz wróciłam i mam swoich przyjaciół, polską szkołę, a mimo wszystko jest okropnie i coraz gorzej. mam wrażenie, że po prostu jestem za leniwa, by docenić i poczuć się dobrze, że to moja wina.

tam nie miałam po co wstać z łóżka i leżałam w odmętach beznadziejności, a tutaj nawet nie wiem, czy dzisiaj wstałam ja, czy może ktoś inny, bo może wcale mnie tu nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obawiam sie ze Twoja mama moze miec racje, z tego co opisujesz, masz pewien rodzaj schizofreni, depresja jeszcze bardziej to nasila, powinnas jak najszybciej zwrocic sie o pomoc specjalistyczna zeby poczuc sie lepiej.

Jestes mloda i cale zycie przed Toba i nigdy nie wiesz ile fajnych niespodzianek moze przyniesc jutro...

Zadbaj o siebie bo tak naprawde, nikt nie zadba o Ciebie jesli sama tego nie zrobisz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
miałam około rok trwającą depresję z elementami autoagresji, omamami słuchowymi i wzrokowymi i próbami powiedzmy prawie samobójczymi.

Czy to diagnoza postawiona przez lekarza? Jeśli tak, to czy leczyłaś się? Nic o tym nie piszesz.

 

a mi niby depresja minęła,

Powiedział Ci to lekarz, czy sama tak myślisz? Wybacz, że tak wypytuję jakbym Ci nie wierzył.

 

Jeśli naprawdę znieczulałaś się benzydaminą to może wyjaśniać Twój paniczny pierwotny strach, taki strach przed strachem, tylko, że nic nie piszesz o halucynacjach jakie występują po benzydaminie. Do tego toto ma też działanie stymulacyjne i prawie się nie śpi po tym. Podobnie jak po dxm, gdzie dochodzi wspomniana przez Ciebie derealizacja.

 

Piszesz, że masz 16 lat a rodzice zostali za granicą, mieszkasz z kimś dorosłym? Chodzisz do jakiejś szkoły?

Sądzę, że jednak powinnaś się wybrać do lekarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

podepnę się pod watek, żeby nie zakładać nowego.

Ostatnio oprócz bólu głowy po wenli miewam też sny. Przed braniem leków praktycznie nigdy mi się nic nie śniło, nie pamiętałam. Teraz co noc mi się coś śni. I nie są to miłe sny :( W nocy budzę się przerażona, potem idę dalej spać i znowu mi się coś śni (coś innego zawsze niż poprzednio). Czasem są to naprawdę koszmary, Chwilami boję się znowu zasnąć. Jak zdarza mi sie spać w dzień, to jest tak samo. Czy to będzie tak cały czas?? Nie chcę takich snów, nie chcę żadnych snów :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam niestety dość często taki motyw : sen w którym się budzę,wstaje z łóżka,coś tam się dzieje w tym śnie i jest takie realne,po czym...znowu budze się w tym śnie..i znowu wstaje i coś się w tym śnie dzieje innego,po czym znowu budzę się ze snu w tym śnie,wszystko wydaje się takie realne,że myślę,że to real...ale nie,to wciąż sen..i znowu coś się dzieje w tym śnie dalej...po czym budzę się w tym śnie ze snu i tak w kółko.Aż w końcu budzę się normalnie,i kilka minut zajmuje mi dojście do tego,że to co widzę już nie jest snem tylko rzeczywistością.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja mam niestety dość często taki motyw : sen w którym się budzę,wstaje z łóżka,coś tam się dzieje w tym śnie i jest takie realne,po czym...znowu budze się w tym śnie..i znowu wstaje i coś się w tym śnie dzieje innego,po czym znowu budzę się ze snu w tym śnie,wszystko wydaje się takie realne,że myślę,że to real...ale nie,to wciąż sen..i znowu coś się dzieje w tym śnie dalej...po czym budzę się w tym śnie ze snu i tak w kółko.Aż w końcu budzę się normalnie,i kilka minut zajmuje mi dojście do tego,że to co widzę już nie jest snem tylko rzeczywistością.

 

To się nazywa fałszywe przebudzenie :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

schodzisz za nisko we śnie, jak w Incepcji ;p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
schodzisz za nisko we śnie, jak w Incepcji ;p

 

Uważaj, żebyś po śmierci nie zszedł za nisko, wprost do czeluści piekieł...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja mam dziwne sny, śnią mi się moi bliscy zniekształceni, same koszmary, straszne rzeczy. Dziś śniło mi się,że miałam małe dziecko i karmiłam je zimnym mlekiem z lodówki. Męczą mnie te sny strasznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja mam od prawie 3 lat wciąż ten sam sen. Śni mi się, że są wakacje, jestem na jakiejś wycieczce w odległym miejscu i za chwile ma się wydarzyć katastrofa, więc muszę się ewakuować. Ale nie mogę, coś mi przeszkadza. Sama katastrofa mi się nie śni, tylko czekanie na nią. Zmieniają się miejsca i ludzie, którzy mnie otaczają. Ci ludzie zgadzają się ze mną co do tego, że ma nadejść katastrofa. Wydaje mi się, że ten sen jest odwrotnością koszmaru, który śnił mi się długi czas po wypadku (ten wypadek jest przyczyną PTSD). Tamten pierwszy sen to był prawdziwy koszmar - bliscy mi ludzie mówili, że to nic takiego i że mam iść i coś zrobić, a ja wiedziałam, że to mnie na 100% zabije i budziłam się w ostatniej chwili.

 

Zastanawiałam się, co może oznaczać ten aktualny sen, o ewakuacji. Chyba to jest dosyć logiczne, że skoro mój wypadek, który spowodował u mnie PTSD, wydarzył się w wakacje, i że w czasie tego wypadku znalazłam się w śmiertelnej pułapce, to teraz śni mi się coś takiego. Tylko nie wiem, jak się tego pozbyć.

 

Ma ktoś z Was coś takiego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja również miewam dziwne sny. W ogóle cierpię na zaburzenia, jeżeli chodzi o sen i bardzo się męczę. Wiem, jak bardzo może to być uciążliwe, jeżeli mamy problem z takimi snami, które nas męczą. Można jednak próbować pracować nad snami i w ogóle nad zasypianiem, przeżywaniem snów. Polecam muzykę relaksacyjną, która może nam pomóc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Olive!

 

Co to znaczy, że masz dziwne sny? Czego dotyczą Twoje sny, że uniemożliwiają Ci satysfakcjonujący sen i odpoczynek?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×