Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
andzelika01234

Nie wiem co zrobić.

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. W waszych poradach leży moja ostatnia nadzieja. Kompletnie nie wiem co robić. Czuje sie tak cholernie rozbita.

 

Po 1.

w marcu poznałam faceta, coś niby miedzy nami było, pozniej jednak stwierdzilismy, ze to nie to, ciągłe kłotnie itd.. Po ok 2 miesiacach stwierdziliśmy, ze nie mozemy o sobie zapomiec. Spotkalismy sie i zaczelo sie wszystko na nowo. Myslalam, ze sie zmienil, naprawde widzialam, ze bardziej mu zalezy, ze to nie to samo co bylo kiedys, ze teraz jest zdecydowanie lepiej. Zaczeliśmy być ze sobą.. tylko, że to już sie skończylo. W ułamku sekundy. Powod ? znowu KŁÓTNIE. i to codzienne, każdy chcial postawic na swoim, glupoty- dziecinne aż. On chce ciągle, ale ja nie wiem co mam robic :( czy jest sens wrócic do siebie czy zapomniec ? Boję się, ze gdy do niego wróce to sie nie zmieni.A przecież nikt nie chce związku, w którym bedzie sie tylko denerwowal. Najgorsze jest, ze przeciez czuje cos do niego i tak strasznie mi go brakuje :( Gdy wspominam jak strasznie jest wesolo, kiedy sie spotykalismy, jego słowa. Mimo tego, ze nie okazuje mi uczuc jakos.. co byc moze da sie przeciez zmienic. Naprawde nie wiem co mam zrobic, jaką KONKRETNA decyzje podjąc :( niezdecydowanie i bojaźń

 

po 2. Ostatnio nie cieszy mnie życie, choć jestem osoba bardzo towarzyską, wesoła, rozgadana. Nic nie ma dla mnie sensu, brak mi motywacji, sił by się uśmiechnąc. ( to nie tylko przez chłopaka ).. ogólnie - czuje sie fatalnie, już długo. Strasznie mi z tym źle. Koszmar jakiś :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro o nim myslisz i nie djaesz rady to znaczy,ze tesknisz moze spróbuj, ja bym spróbowała jednak na twoim miejscu, jak bym tęskniła zawsze tto lepsze niz meczarnia i wyjście poza zycie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PS. Duzo najblizszych mowi np. " zagługujesz na lepszego" itp.. kiedy ja nie chce lepszego. podobno za grzecznych sie wychodzi a skur* sie kocha. Coś w tym jest :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie ma nic do tego co Ci mowią, ty onim myślisz a nie znajomi .znajomi często nie sa dobrymi doradcami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

andzelika01234,

Jestem w podobnej sytuacji dlatego wiem co czujesz, i wiem jaka to męczęrnia.

 

-- 22 paź 2011, 19:03 --

 

Ja bym zaryzykowała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MOże powinniście poćwiczyc sztuke kompromisów i zastanowć się co jest najwiekszym punkten zapalnym w kłótniach.

Jeżeli i on zabiega a ty nie ożesz zapomniec i go kochasz wróćcie i obydwoje pracujcie nad sobą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×