Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
worried

znowu źle się czuję

Rekomendowane odpowiedzi

A więc tak, moje uczucia smutku zaczęły się rok temu, nic mi się nie chciało, wszystkim się przejmowałam, na nic nie miałam ochoty.

Ten stan trwał ok.5 miesiecy chciałam iść do psychologa ale w końcu postanowiłam sobie jakos sama pomóc czytałam wiele ksiażek na temat depresji, pracowalam nad sobą i zaczęłam się czuć lepiej, inaczej funkcjonować, wychodzić do ludzi. Całe wakację czułam się dobrze, duzo nad sobą pracowałam ,każdego dnia starałam się zmienić swe myślenie i sprawiać jakąś przyjemność.

A teraz wszystko poszło na marnę, zaczęła się szkoła,matura, prawo jazdy, stres i nie daje rady:(

Znowu czuje się do niczego, byle drobnostka i wyprowadza mnie z równowagi, cały czas chce mi się płakać,czasami chciałam rozpłynąć się w powietrzu.

Jestem bardzo ambitna, chcę być perfekcyjna-wiem że sie tak nie da ale ja nie mogę się z tym pogodzić. Znowu nie akceptuje siebie.

A ostatnio wszystko jest nie po mojej myśli. Nie radze sobie z presja otoczenia, zawsze jak cos robie to myśle co kto o mnie bedzie mówil albo co pomyśli. Udaje przy wszystkich ze jest okej ale tak nie jest. Wstanie rano z łóżka to dla mnie koszmar. Jedynie bezpieczenie czuję się w domu, nie chcę mi się nigdzie wychodzić. Od niedawna mam chłopaka, odpowiadał mi, jest dla mnie dobry, ale teraz zaczynam zauważać jego wady, w sumie denerwują mnie drobnostki, wiem że to jest chore. Ale ja we wszystkim widze cos nie tak.

Jeszcze dziś zaczeło mnie kłuć serce, nie wiem czy to z nerwów czy co.

Co byście mi poradzili??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

worried, Nie jestem specjalistką,ale jedyne co moge Ci doradzić w tej chwili to abyś wybrała się do psychologa/psychoatry pogadać, przedstawić problem, może oni coś doradzą :)

Ja tylko trzymam za Ciebie kciuki, żeby podejmowała dobre decyzje !

Powodzenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

@worried

Cóż, jeśli sama nie potrafisz sobie pomóc, to chyba warto spróbować. Bo z takimi stanami jest tak, że im dłużej trwają, tym ciężej jest sobie z nim poradzić.

Jak nie chcesz iść od razu do psychologa/-terapuety to może zacznij od zmiany diety, kup magnez, więcej się wysypiaj, zwierz się komuś żywemu (no takiemu z poza forum), że sobie ostatnio nie radzisz i smutasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mam odwagi sie komuś zwierzyć na żywo, pewnie mnie nikt nie zrozumie i powie zebym się wzieła w garść a nie wymyślam.

Ale ja juz probowałam sie wziąść w garść i dobrze mi szło a teraz znowu jest jak dawniej czyli do du**:(

Zaczęłam pić herbate z dziurawca bo przeczytałam gdzieś że pomaga, ale czy mi to cos da.

Chcialabym poprostu być szczęśliwa ale nie umiem:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A twój chłopak? Może jemu możesz się trochę pozwierzać, w końcu to twój chłopak, to chyba coś znaczy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możesz też poszukać kogoś na forum z Twojej okolicy - będziesz miała pewność, że zrozumie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Boże ja nie radzę sobie juz z własnymi myślami, tak mi źle...

Wziełam pół paczki tabletek Valused ale nic mi to nie daje;/

Jeszcze w dodatku wróciłam do byłego chłopaka, ale on jest taki jest nie jest z nim lekko, ale ja go tak bardzo kocham i tak strasznie mi na nim zależy. Ja tak bardzo przejmuje sie wszystkim co on powie albo zrobi co nie jest tak jak bym chciala.

Jeszcze szkola mnie dobija, nie dam rady do niej jutro isc;/

Zdałam to nieszczęsne prawko za 2 razem niby sie cieszylam a teraz juz nic mnie nie cieszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

worried,

dasz rade tulam, idx do psychologa moze to depresjaa jakas i nerwica jak klo cie ,co do chlopaka tez rozumiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chcialabym wyladowac w szpitalu moze by ktos wreszcie sie mna przejal i docenil;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

worried,

szpital to ostatecznośc jednak, moze porozmawiaj z chłopakiem i rodzicami to najbliżsi ludzie , moze z przyjaciółką jakąś, ja tez robie prawo jazdy i mam leki dziwne i w ogóle ech ....

a jaki jest ten chłopak,ze taki trudny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Chcialabym wyladowac w szpitalu moze by ktos wreszcie sie mna przejal i docenil;/

 

 

Miałam to samo dwa lata temu jak zaczęła się u mnie depresja. Cierpiałam tak bardzo, że wymyślałam cuda na kiju, żeby ktoś zwrócił na mnie uwagę i mi pomógł :bezradny:

 

Doszłam do takiego momentu w swoim życiu, że zrozumiałam, że albo leczenie albo koniec, bo długo bym już nie pociągnęła w taki sposób. Poszłam do psychiatry, dostałam leki, brałam je 15 miesięcy. Bardzo pomogły już po dwóch tygodniach. Psychiatra to lekarz jak każdy inny, nie ma się czego bać.

 

Ja niestety czuję, że u mnie coś wraca i znowu wchodzę na tabletki ale nie żałuję, że poszłam do lekarza, bo dzięki temu udało mi się normalnie żyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×