Skocz do zawartości
Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!


magdasz

Rekomendowane odpowiedzi

koszykova, też tak mam, w obecnej chwili. Ogólnie dla mnie taką "ucieczką" jest noc, wszyscy śpią, jest spokój, nikt mi nie truje dupy.

"Przeszłość to ziejąca otchłań, próbujesz od niej uciec, ale im dłużej uciekasz, tym głębsza, straszniejsza rośnie za tobą. Jej krawędzie ocierają twoje pięty. Ale musisz odwrócić się i stawić jej czoła"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

comatom, czasem są takie dni, że ta nadzieja jest. Potem wkrada się racjonalizm, patrzy się trzeźwo na sprawe i widzi sie że z tego nie bedzie nic :P najgorsze są te wahania, mogloby byc caly czas do bani, a nie: jednego dnia niesmialo stwierdza sie 'moze jednak dam rade', a nastepnego ...

 

Ziomal4321a, ja tylko siedze nocami - spokoj, cisza, malo ludzi na ulicach. Te 'ucieczki' poki co ogarniczam do tesco, takie spacerki uspokajają. Polowe dnia przesypiam, a przynajmniej staram się, by jak najdluzej cieszyc sie nocą.

Umiłowanie mądrości.

_____

INTJ

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest przed 6 . A ja przespałam 17 godzin. Jestem juz zmęczona tym wszystkim, tymi toksycznymi ścianami, płaczem po każdym przebudzeniu, tym cholernym swiatem. Wyglądam tragicznie, a wszystko to przeze mnie.

 

NO ALE PRZECIEŻ DLA NICH JESTEM LENIWA

“We can't win against obsession. They care, we don't. They win.” 

“They love without measure those whom they will soon hate without reason.” 

Lit

Anafranil

Rispolept

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zjebiscie. Mam już nie przychodzić do pracy, wczoraj baba powiedziała, że będzie likwidować sklep a mnie właśnie skończyła się umowa (miałam na 3 miechy), której ona mi nie przedłuży bo jej się nie opłaca. Jeszcze wczoraj miała mi ją przedłużyć a dziś mówi, że woli sama posiedzieć w sklepie zamiast płacić komuś.

Nawet mi się nie chce złościć. Humor poleciał poniżej poziomu morza. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobry moment na obranie innej drogi samorealizacji. ; >

Jakiej innej drogi jak nawet w monopolu mnie nie chcą :? W pracy w jakiej byłam wcześniej mam pozamiatane i nikt mnie nie przyjmie.

Idę po browar, nie mam kurwa siły :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zbliżają się święta, sylwester (chociaż raz nie muszę się martwić o to gdzie się mam podziać więc jakiś pozytyw jest) i studniówka a ja nie mam najmniejsze ochoty na przebywanie z ludźmi. Unikam ostatnio jak tylko mogę. W piątek była obowiązkowa próba poloneza a ja wyłączyłam telefon i leżałam w łóżku. Wczoraj "znajomi" szli się bawić, dogadać co do sylwka a ja gniłam w domu w łóżku. Studniówka to jedna taka impreza w życiu a ja spędzę ją w takim spieprzonym humorze. Mój partner będzie się na prawdę świetnie ze mną bawił... Nawet nie wiem co jest przyczyną!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość SmutnaTęcza

ewelka91, ja okropnie to przechodzę. Zawsze bardzo boli mnie brzuch, bez silnych tabletek się nie obejdzie. Czasami zdarza się, że jakieś pierwsze dwa dni to potworny, rozdzierający ból brzucha, nudności, duszności i zawroty głowy. Nie jestem wtedy zdolna do jakiegokolwiek działania, nawet jedzenia czy picia, mogę tylko leżeć i płakać. A ogólnie to mam miesiączki bardzo obfite, bardzo długie (7-8 dni) i baaardzo nieregularne. No i bolesne...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×