Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Ciotka Klotka

Jak pomóc?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Nie wiem, czy piszę w odpowiednim dziale, nigdy wcześniej mnie tu nie było - z prostej przyczyny - temat depresji był mi obcy.

Wczoraj mój brat wrócił w środku nocy do domu strasznie pijany, ledwo trzymał się na nogach. Usiadł na łóżku i nagle wypalił: "Tyy, ja mam depresję." Zignorowałam to, myślałam, że żartuje. Mój brat i depresja? Zawsze wesoły, pozytywnie nastawiony do życia, zabawny. Nikomu nie przyszłoby do głowy, że ta dusza towarzystwa ma depresję...Ale po chwili zobaczyłam łzy w jego oczach i usłyszałam słowa, które do tej pory dźwięczą mi w uszach: "Ja mam chyba depresję. Ja się w końcu zabiję. Potrzebuję pomocy."

Całą noc o tym myślałam, zaczęłam układać wszystko w jedną całość. Faktycznie - kiedyś mój brat znał umiar, potrafił pójść na dwa piwka i wrócić sensownie do domu. Od jakiegoś czasu chleje na umór. Zawsze był też bardzo aktywny - trenował rugby, piłkę nożną, chodził na siłownię. Teraz jest tak, że po powrocie z pracy kładzie się spać i przesypia dzień i noc. Jest jakiś taki...bierny, zrezygnowany, osowiały.

Dzisiaj, już na trzeźwo, próbowałam z nim o tym porozmawiać. Wykręcał się, że gadał głupoty po alkoholu, ale znam swojego brata i wiem, że to nieprawda. Zawsze po alkoholu mówi to, co leży mu na sercu. Myślę, że było mu po prostu wstyd przyznać się do słabości, że robił dobrą minę do złej gry.

Jeśli to depresja, domyślam się przyczyn. Czy naprawdę jest zdolny do odebrania sobie życia? Wierzę, że nie, choć teraz mam oczy szeroko otwarte i jestem czujna.

Chcę pomóc mojemu bratu, ale nie wiem jak. Każdą próbę poważnej rozmowy zbywa uśmieszkiem i żartami, ale czuję, że to naprawdę poważne. Jak mam sprawić, żeby znów pokochał życie, żeby nabrało ono dla niego sensu?

To forum jest dla mnie ostatnią deską ratunku. Naprawdę nie wiem, co robić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciotka Klotka, Witaj.

Myślę,że pierwszy krok brat już zrobił-przyznał się, otworzył,ze ma problem.

Dobrze byłoby gdyby dał namówić się na wizytę u psychiatry, poprosił o skierowanie na terapię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciotka Klotka, Podsuń mu to forum do poczytania, niech zobaczy ,że nie jest sam na świecie z takim problemem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Depresja to nie słabość. To poważna choroba. Dlatego wróć do rozmowy z bratem.Ale może też tak być ,że nadużywanie alkoholu doprowadziło brata do depresji.To sie nazywa depresja poalkoholowa..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×