Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
xenka

NIE CHCE TAK ŻYĆ...

Rekomendowane odpowiedzi

Chce mi sie plakac,ledwo powstrzymuje sie od łez...

Teraz silniejsze emocje spowodowała kłótnia z ojcem...

 

Jestem złą istotą... Chciałabym powiedzieć,że kocham ojca,matkę,siostrę,siostrzeńca,babkę lecz nie mogę, bo mam inne mniemanie na temat milosci...Ludzie mowia,pisza slowo milosc,kocham cie,a gowno o tym wiedza...

 

Jesli mialabym opisywac tak byscie zrozumieli o co mi chodzi,musialabym ocnajmniej 3 godziny na to poswiecic a nie mam sily ani ochoty...

Musze sie wygadac bo nie mam komu...

I znow przez ten jebany internet...Prawie nie mam realnego zycia...

 

Nie wytrzymam takiego zycia dlugo,teraz i tak jest pieknie i wspaniale bo nie ma budy w ktorych bym powymordowywała to ścierwo,lecz gdy przychodzi wrzesień po prostu nadaje sie tylko do śmierci...

 

Moja wielka świadomość chorej rzeczywistości tego świata zaczeła sie jeż dawno temu,pierw w dzieciństwie,a jeszcze bardziej wzrosła po zamiłowaniu i słuchaniu PUNKA. Moje poglądy,anarchistyczne,znienawidziły ludzką niewolę opartą na systemie,lecz teraz ma to dla mnie o niebo mniejsze znaczenie niż kiedyś,bo bardziej urzeczywistniły mi się moje osobiste sprawy...

 

Ludzie.Mało kto zdaje sobię sprawę z głębszych,ważniejszych spraw...Takich jak kościół (chodza do niego,myślą że tak trzeba i kto nie jest za tym jest diabłem), buda (jebani nauczyciele trkatujący młodych conajmniej jak ścierwo) - a są szanowani ogólnie, politycy- ludzie nie dostrzegają,że to ogromni mordercy w większej części odpowiedzialni za głód na świecie i inne zbrodnie, wojny- dzieci od małego dostają żołnieżyki i mają wpajane to na tyle,że pragną iść na wojnę-nikt nie widzi,że ogromne liczby mudzi,dzieci umierają w mękach będąc bezwinnymi, i mogłabym wymieniać jeszcze milion przykładów,lecz te najbardziej mnie bulwersują...

 

Egoizm,fałszywość...

 

Rodzice niby mnie kochają,a na podstawie tego co od nich słyszę(bo interesują mnie takie rzeczy) gdybym np. była homosexualna,wyparliby się mnie być może, lub gdybym zamordowała kogoś,nie chcieliby mnie znać...

Co to jest za MIŁOŚĆ?

Jeśli ktoś mnie kochałby,nie zostawiłby mnie nawet,gdybym zrobiła coś naprawdę 'okropnego' (kolejne pojęcie bezsensowne)

 

Mam nadzieję że znajdzie się tu ktoś,kto taki nie jest...A przeważnie tacy ludzie mają problemy z sobą...

 

Jestem samotna,wolę taka być niż być otulona fałszywymi znajomymi,mam kumpla który bardzo wiele dla mnie zrobił,zasługuje na prawdziwą przyjaźń lecz nie wiem czy on nie chce czegoś więcej bo ja nie...

 

Nie wiem jak ja będę żyć,raz jest trochę lepiej,częściej gorzej... NAJGORSZE JEST TO,że swoje smutki i nienawiści wywalam na ludzi których naprawdę cenię,kocham,i nie chcę im robić przykrości,krzyczeć,mówić smutnych rzeczy,lecz to robię...

 

W dodatku jestem inna,inaczej wyglądam,jestem często oceniana przez pryzmat wyglądu(lecz przez debili więc nic nie tracę),słucham punka którego mało kto słucha i rozumie a jest taki mądry.

 

Czasem zachowuję się spokojnie i taka jestem,lecz to ile morderstw popełniłam w głowie nie da się zliczyć...

 

Lecz marzę o wielkie,prawdziwej miłości a także przyjaźni...

 

Mam swoje marzenia,chcę w następne lato wyjechać z polski bo jej nie trawię (ludzi bardziej zacofanych,i tego że nic tu nie ma) chodź wiem że epwnie wszędzie się zawiodę bo zbyt dużą mam wyobraźnie...

 

Cierpie,ale nie chce robić z siebie ofiary...Chce być dobra,nie mowic przykrych rzeczy bliskim,nie wściekać sie tak łatwo...

 

Nie mam chęci do życia,co ukazuje mój stan fizyczny, NIE MAM SIŁY CHODZIĆ ani wstac z łóżka,ciągle chce mi sie spac obojetnie ile bym nie spała...

 

Zawsze byłam taka pełna szczęścia i energii na wyjazdy letnie szczególnie,przyszło lato,jest fajna pogoda,mogłabym jechać już na woodstock ale nie mam ochoty...

 

Zawsze łudze się,że poznam kogoś wspaniałego,ale to sa przelotne puste znajomości

 

Tak naprawdę prawie nic tu nie napisałam,co chciałabym...

 

Oby ktos mnie rozumiał :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz co ? Nie odkryłaś Ameryki .Fałsz , obłuda , chipokryzja - to teraz codzienność.I co ? Mam przez to się izolować , cieprieć , ranić innych ? Pomyśl..Pragniesz miłości , ale czy sama ją dajesz ? Pragniesz prawdy , szczerości , ale czy sama taka jesteś??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyno, ile Ty masz lat?

 

Czasem zachowuję się spokojnie i taka jestem,lecz to ile morderstw popełniłam w głowie nie da się zliczyć...

 

To też jest chyba hipokryzja?

 

To nie Twoi rodzice są problemem tylko Twój bunt młodzieńczy. O jakże naiwny. Nie mów, nie myśl, o tym ciągle to jest złe, niedobre. Popatrz najpierw na siebie, a nie polityków itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dziewczyno, ile Ty masz lat?

 

Czasem zachowuję się spokojnie i taka jestem,lecz to ile morderstw popełniłam w głowie nie da się zliczyć...

 

To też jest chyba hipokryzja?

 

To nie Twoi rodzice są problemem tylko Twój bunt młodzieńczy. O jakże naiwny. Nie mów, nie myśl, o tym ciągle to jest złe, niedobre. Popatrz najpierw na siebie, a nie polityków itp.

Nikt nie rodzi się zły.Pojęcie zły dobry jest względne.xenka nie zadręczaj się sama takimi myślami odrzucaj je spróbuj nad nimi zapanować masz wolną wolę..chcesz się tak czuć?Skoro nie chcesz to zamiast się nakręcać ukręć temu łeb.nie roztrząsaj dramatów to nic nie da zacznij podchodzić do nich konstruktywnie.Wierz mi dokładnie cię rozumiem. :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wiesz co ? Nie odkryłaś Ameryki .Fałsz , obłuda , chipokryzja - to teraz codzienność.I co ? Mam przez to się izolować , cieprieć , ranić innych ? Pomyśl..Pragniesz miłości , ale czy sama ją dajesz ? Pragniesz prawdy , szczerości , ale czy sama taka jesteś??

 

 

"Fałsz obłuda i hipokryzja to codzienność" bardzo płytkie stwierdzenie. Występuje to u wszystkich,lecz u jednych minimalnie,u innych maksymalnie.Ci,którzy są takimi ludźmi najwidoczniej urodzili się bez żadnej misji do wykonania na tym świecie,w tym chorym wymiarze.Jakby takie puste laleczki,które tylko szkodzą innym.

 

 

Co do Twoich pytań: Dużo kłamałam,zrozumiałam...Teraz staram się nie kłamać wcale ,i bardzo dobrze mi to wychodzi.

 

 

"Pragniesz miłości,ale czy sama ją dajesz?" To zbyt długi temat. Ja jestem w tym momencie na poziomie zwanym "CZYM JEST MIŁOŚĆ?" Widocznie narazie zostało dane mi się nad tym zastanawiać,a nie poczuć.

 

Dziewczyno, ile Ty masz lat?

 

Czasem zachowuję się spokojnie i taka jestem,lecz to ile morderstw popełniłam w głowie nie da się zliczyć...

 

To też jest chyba hipokryzja?

 

To nie Twoi rodzice są problemem tylko Twój bunt młodzieńczy. O jakże naiwny. Nie mów, nie myśl, o tym ciągle to jest złe, niedobre. Popatrz najpierw na siebie, a nie polityków itp.

 

 

 

Ile ja mam lat? Najwidoczniej,chodź prawdopodobnie jestem młodsza od Ciebie, to i 100 razy dojrzalsza.A Twoje poglądy są typowo schematowe.

 

 

Bunt młodzieńczy?Zabawne.Hahaha. Jesteś typowym szarym człowieczkiem,który nie rozumie pewnych spraw,a ja Ci ich wyjaśniać nie będę.

OTÓŻ TO NIE JEST "MŁODZIEŃCZY BUNT" jak to nazwałeś,lecz stan duszy i psychiki, UŚWIADOMIENIE, niestety Ty najwyżej tego nie masz.Przykre.A może lepiej żyć jak taki szary człowieczek,nie zdając sobie z niczego sprawy.Wszystko jest "OK" !Co nie?

 

 

Dziewczyno, ile Ty masz lat?

 

Czasem zachowuję się spokojnie i taka jestem,lecz to ile morderstw popełniłam w głowie nie da się zliczyć...

 

To też jest chyba hipokryzja?

 

To nie Twoi rodzice są problemem tylko Twój bunt młodzieńczy. O jakże naiwny. Nie mów, nie myśl, o tym ciągle to jest złe, niedobre. Popatrz najpierw na siebie, a nie polityków itp.

 

Nikt nie rodzi się zły.Pojęcie zły dobry jest względne.xenka nie zadręczaj się sama takimi myślami odrzucaj je spróbuj nad nimi zapanować masz wolną wolę..chcesz się tak czuć?Skoro nie chcesz to zamiast się nakręcać ukręć temu łeb.nie roztrząsaj dramatów to nic nie da zacznij podchodzić do nich konstruktywnie.Wierz mi dokładnie cię rozumiem. :roll:

 

 

 

Wiem że to nic nie da, ALE NIGDY PRZENIGDY NIE BĘDĘ SZARYM,PUSTYM MANEKINEM JAK WIELE LUDZI, KTÓRZY NIE ZDAJĄ SOBIE SPRAWY Z TEGO WSZYSTKIEGO,LUB NIE CHCĄ ZDAWAĆ-NIGDY.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz problemy z rodzicami i wygląda na to, że to przyczyna wszystkie co siedzi w Twojej głowie.

Co do anarchistycznych myśli to możesz je mieć i uważać, że nigdy ich nie zmienisz... ok, ale miej na uwadze to, że prawdopodobnie przez to nadal będziesz na uboczu i pozostanie Ci tego typu wylewanie smutków w "jebanym internecie". Jeżeli Cię to zaspokaja to powodzenia.

Co do wyjazdu z kraju to bardzo mylisz się, że tam jest inaczej. Inaczej może Ci się wydawać przez to, że do końca nie zrozumiesz o czy mówią. Ludzie są wszędzie bardzo do siebie podobni. Szczególnie jeżeli mówimy o tych złych cechach. Wszędzie je znajdziesz, jeżeli będziesz ich szukać na siłę.

To nie jest bunt w moim mniemaniu tylko pokaleczona psychika. Jesteś chyba zła na cały świat bo jak dotąd nic Ci nie wyszło i byłaś pewnie kozłem ofiarnym.

Poza tym ja tu nie widzę depresji.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×