Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
elwe07

Nie umiem podjąć żadnego działania!

Rekomendowane odpowiedzi

Siedzę w domu i nie umiem się zmusić do szukania pracy czy czegokolwiek.Zawsze znajdę jakiś powód,żeby tego nie robić.Macie jakieś sposoby,żeby zmusić się do działania?Mam w głowie tyle planów,marzeń a nie umiem zrobić kroku,dlaczego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zacznij od małego kroku, jakiegoś drobiazgu. Np. wychodzenie na spacer. Za 2 tygodnie znowu coś dołóż np przeczytanie czegoś czy co tam lubisz robić. Za miesiąc będziesz już robiła 2 rzeczy których nie robiłaś. Dołóż coś znowu, np. nauka języka czy co tam chcesz. Tak minie pół roku i nie będziesz już miała całe dni zajęte;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale chodzi nie o zwykłe rzeczy,bo ja je wszystkie robię tylko rzeczy,które jakąś znacząco mniej lub bardziej mogą wpłynąć na moje "poukładane" życie...szukanie pracy,podjęcie nauki dalszej czy jakieś kursy...czuję się taka pusta..zero obowiązków które muszę zrobić,czuję się niepotrzebna...i skupiam się cały czas nad sobą...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

elwe07, Michuj dobrze gada. Takie wyjście na spacer jest najlepsze na start, bo jest czymś w rodzaju obowiązku, a nie jest tak stresotwórcze jak zadania, o których mówisz.

Pomału, spokojnie. Nawet budowanie Krakowa zaczęli od pozamiatania placu budowy. A potem jeszcze na wódeczkę i pomaluśku, do przodu :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W moim przypadku pomogli znajomi. Kiedyś wyciągnęli mnie na jakiś krótki spacer. Było bardzo ciężko, ale to był ten 1 krok do czegoś większego. Jutro poważniejszy, bo zdecydowałem się na szpital.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

stopek, zazdroszczę. Taka pomoc 'po znajomości' ;) też się przydaje, acz sam jej nie bardzo doświadczyłem podczas dna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko w trudnych chwilach znajomi pokażą swoją prawdziwą twarz i będziesz wiedział kto zasługuje na dalszą znajomośc:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

stopek, mam wrażenie, że zostałbym przed lustrem, w którym nie byłoby nawet odbicia :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

elwe07, No to rozpisz sobie na kartce jakieś priorytety i jak zamierzasz do tego dojść. Tylko cele realne. Nie 50 kursów na raz, tylko wszystko stopniowo. Pewnie masz jakąś wizję, jaka to miała by być wymarzona praca, czy czego chcesz się nauczyć. Małymi krokami dąż do tego. Tyle. Musisz się przemóc i iść z tym CV czy je wysłać, czy zadzwonić w kilka miejsc. Tego już nikt za Ciebie nie zrobi. Jeśli przyniesie to jakiś efekt powinno dać Ci to taką satysfakcje, że znajdziesz energię na większe rzeczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Michuj pewnie masz rację,ale o to,że chodzi,że ja każdą porażkę bardzo długo przeżywam i chyba dlatego nic nie robię...a poza tym jeśli nic nie mam to nic nie stracę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Musisz wkalkulować, że droga może być wyboista.

poza tym jeśli nic nie mam to nic nie stracę...

No tak, genialne stwierdzenie. A stracony czas i stracone najlepsze lata cofniesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ok,ale jakoś nie uważam żeby to były moje najlepsze lata...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

elwe07, a ile masz lat?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po prostu to zrób!:)

Albo jak wyżej zostało napisane zacznij od czegoś małego, choć ja wolę wielkie zrywy, niestety nawet jak się udają, to motywacja kończy się po kilku dniach.

Może warto zastanowić się co Cię blokuje?

Z tego co napisałaś jesteś na dobrej drodze.

 

 

 

Gdy się odkryje blokadę trzeba ją wykorzystać do działania nie likwidować.

 

 

Jak długo przeżywasz sukcesy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Po prostu to zrób!:)

Albo jak wyżej zostało napisane zacznij od czegoś małego, choć ja wolę wielkie zrywy, niestety nawet jak się udają, to motywacja kończy się po kilku dniach.

Może warto zastanowić się co Cię blokuje?

Z tego co napisałaś jesteś na dobrej drodze.

 

 

 

Gdy się odkryje blokadę trzeba ją wykorzystać do działania nie likwidować.

 

 

Jak długo przeżywasz sukcesy?

 

 

Sukcesy?Jakie sukcesy? Rzadko kiedy jestem zadowolona,ze swoich wyborów.A właściwie ja niczego nie wybieram,nie próbuje,ja z góry zakładam,że coś mi nie wyjdzie.Albo coś zacznę i po kilku godzinach/dniach to porzucam.Jestem niereformowalna i to mnie dobija...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja też nie umiem podjąć żadnego działania które mogłoby się przyczynić do mojego wyzdrowienia. nigdy nie wyzdrowieję. mur, blokada. nie dam rady.

the end..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

elwe07 ja mam też taki sam problem, Mam 28 lat, próbowałem kilka razy pracować i większość to porażka, po 3 dniach uciekałem, najdłużej miesiąc wytrzymałem.

Teraz troszkę się zmieniło, ponieważ od pół roku jestem sołtysem- żaden pieniądz, bardziej funkcja społeczna:) Organizuję dla swoich mieszkańców sołectwa różne imprezki; dzień dziecka, festyn. Ale do pracy dalej mi nie śpieszno:) Może idź na jakiś staż....tam nie jesteś odpowiedzialna za nic jak coś schrzanisz... na stażu nie ma tego poczucia odpowiedzialności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

W zaburzeniach depresyjnych to normalka,że trzeba się zmuszać,a trzeba małymi krokami iśc do przodu.Każdy jeden kroczek to sukces. :papa:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałem taki okres, że zrobienie jednej rzeczy (typu pościelenie łóżka) w ciągu dnia było dla mnie sukcesem. Od tamtego czasu zmieniło się tyle, że wyjazd poza dom na całe wakacje nie jest czymś nadzwyczajnym.

Mam trudności z motywacją dotyczącą nauki, ćwiczeń fizycznych, działania i robienia czegoś ciekawego.

Często osoby bez nerwicy mają tak samo, tylko u nich nie ma wyrzutów sumienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja miałem taki okres, że zrobienie jednej rzeczy (typu pościelenie łóżka) w ciągu dnia było dla mnie sukcesem. Od tamtego czasu zmieniło się tyle, że wyjazd poza dom na całe wakacje nie jest czymś nadzwyczajnym.

Mam trudności z motywacją dotyczącą nauki, ćwiczeń fizycznych, działania i robienia czegoś ciekawego.

Często osoby bez nerwicy mają tak samo, tylko u nich nie ma wyrzutów sumienia.

Well, krótko mam tak samo.

 

Zamierzenia Napoleona, działania - ZEROWE...

 

Jestem chora na zniechęcenie, a pikanterii dodają wielkie pragnienia.

 

a latka lecą... pracę mam zwykłą, szaro nudno małokasiastą, ale przynajmniej umowa jest n.cz.nk.

 

CHCĘ A NIE MOGĘ ;-/

 

 

No tak marzenia i zamierzenia ja mam wielkie a jak przychodzi co do czego to spieprzam aż się za mną kurzy...i wmawiam sobie,że tak mi dobrze jak jest.A nie jest!I właśnie te wyrzuty sumienia,że znowu coś spieprzyłam,znowu czegoś nie zrobiłam....

 

A co do zwykłych spraw to nie mam z tym problemu...żyje sobie bez "fajerwerków"...tylko czy to można nazwać życiem?Czy może egzystencją?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie jest bardzo podobnie, ale jednak troszkę inaczej z pracą. Kiedy mam pracę to angażuję się w nią całym sobą, poświęcam dla niej nawet swój wolny czas i szczerze mówiąc czuję się wtedy lepiej, bo zwykle mój wolny czas wygląda tak, że siedzę przed komputerem całymi dniami no bo przecież nigdzie nie wyjdę bo od razu czuję blokadę. O ile w pracy potrafię wyjść a nawet wyjechać w delegację o tyle w życiu prywatnym już nie wyjdę chociażby na piwo do miasta bo od razu pojawia się "ściana".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jeśli ktoś z góry zakłada niepowodzenie to jak cokolwiek ma się udać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jeśli ktoś z góry zakłada niepowodzenie to jak cokolwiek ma się udać?

 

Noopii to nie jest kwestia w niepowodzenie.To jest kwestia wzięcia odpowiedzialności za własne życie,decyzje,wybory.A za mnie zawsze wybierano,decydowano to gdzie miałam się tego nauczyć?Jestem bardzo podatna na sugestie,niestety w większości negatywne.A poza tym mam słomiany zapał bo mam niskie poczucie własnej wartości.Nie wiem,mam 30 tke na karku i trudno będzie mi się pozbyć schematów myślowych których nabierałam przez całe dotychczasowe życie.Zawsze jest coś jakaś wymówka żeby czegoś nie zrobić.Pojawia się strach,jakieś dziwne lęki-a o co chodzi-o odpowiedzialność za siebie.I koło się zamyka.Tylko jak z niego wyjść?Próbowałam "na siłę",ale skończyło się silnymi lękami które trwały miesiąc...Wiem,że przez to wszystko rujnuje sobie życie....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najgorsza jest niska samoocena. Najgorsze jest to, że zdajemy sobie sprawę, że gdybyśmy tylko inaczej podeszli do sprawy to wszystko by się udało. Ale nasza zaniżona samoocena na to nie pozwala. Najgorsza jest tego świadomość. "Wiem, że potrafię, ale... może się nie udać... więc lepiej nie próbować". To jest moim zdaniem największy problem. Kiedyś był taki demotywator, że krytykę przyjmujemy jako coś naturalnego natomiast każdy komplement traktujemy jako wypowiedź ironiczną w stosunku do nas :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×