Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


shadow_no

Rekomendowane odpowiedzi

L.E., czemu to źle? przynajmniej się wyspałaś ;)

dominika92, :yeah: ale byłaś na świeżym powietrzu, to najważniejsze. Ja też miałam chwile zwątpienia, bo byłam na otwartej, wielkiej przestrzeni, ale się udało :D

Abbey, nie strasz mnie nawet, haha :P tego już się boję :P

Je ne comprends pas!

borderline

nerwica lękowa

nerwica natręctw

zaburzenia adaptacyjne

 

http://www.onedepression.blox.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tak na co dzień burzy nie lubię.

Ale wieczorem, latem, nad jeziorem to zupełnie inna sprawa... I ten ciepły deszcz potem... No poezja :105:

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja się boję burzy

 

Dzień dobry

 

Siostra z rodziną przyjechali.mała (7 lat) jest ze mną,rysuje i męczy mnie o mojego chłopaka czyli tego kolegę co do mnie przychodzi o którym pisałam,ciągle mnie swatają :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lady Em., kurcze...to romantycznie,to mi się skojarzyło z kolacjami przy świecach,które kiedyś robiłam swojemu ex :?Kiedy miał wrócić do domu,to szykowałam dobre papu,rozkładałam na podłodze koc,przykrywałam go obrusem,rozsypywałam płatki róż dookoła,gasiłam światło,włączałam muzykę i zapalałam świece :roll: Ot,głupia baba :hide:

 

 

:105: odplywam.

___________________

 

▪█─────█▪

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bellatrix, ja też 4 lata byłam z facetem, który przy każdej możliwej okazji mówił mi, że jestem gruba, rozlazła i oziębła. A jak się rozstaliśmy 2 miesiące ryczałam po nim jak bóbr. A potem dopiero przejrzałam na oczy.

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety,to było głupie,bo On i tak tego nie doceniał.Uważał,że z mojej strony mu się to należy,że jako dziewczyna mam taki obowiązek i zawsze mu coś nie pasowało.A jak wracał w złym humorze,to potrafił mi rzucić widelcem o ścianę i stwierdzić,że lepiej by było,gdybym nie jadła,bo jestem za gruba,nie może na mnie patrzeć i tylko czekać jak się w ciuchy nie zmieszczę...a ja dalej podsuwałam mu pod nosek obiadki,prałam,sprzątałam,prasowałam i nie potrafiłam się wyplątać z tego chorego układu,a nawet jak próbowałam,to się to źle dla mnie kończyło :? Nigdy więcej :(

trafilas na chorego człowieka! zamiast być oparciem niszczył Cię. Wcale nie jest łatwo wyrwać się z takiego układu i podziwiam Cię, ze sie pozbierałaś.

___________________

 

▪█─────█▪

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bellatrix, a długo razem byliście?

Zawsze można znaleźć w sobie jakieś nieidealne zachowania i przypomnieć sobie, że kiedyś coś zrobiłaś nie tak, ale i tak nie jest to Twoja wina.

To nie Ty jesteś tą toksyczną osobę, która niszczyła tą drugą.

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×