Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
bunia8424

co to za bole i klucia?!

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, mam 27 lat, przez ostatnie 4 miesiace nie czuje sie najlepiej, mam lęki, strach przed wszystkim, odczuwam duzy stres, od stycznia jest strasznie, mąz chcial odejsc, w pracy problemy, nie moglam nic jesc bo czulam gule w gardle i balam sie ze zwymiotuje, spalam 3-5 godzin i budzilam sie przerazona, mialam straszne sny ktore nie dawaly mi spokoju przez caly dzien, w ciagu miesiaca schudlam 5 kg, teraz troche nadrobilam bo nie chcialam doprowadzic sie do anoreksji, ale i tak czuje sie wiecznie zmeczona, nic mi sie nie chce, niby czuje sie szczesliwa, maz wrocil, niby jest dobrze, a ja nadal sie boje! Pije 3-5 kaw rozpuszcalnych dziennie, do tego pije drinki energetyzujace w pracy przynajmniej 2 i jem 3-4 bulki na dzien zagryzajac czasem slodyczami. Pale 20 papierosow na dzien niestety.Prace mam stojaca i fizyczna. No. teraz o bolach. 2 miesiace temu pojawily sie rozlewajace bóle łydek,ktore czasem obejmuja nawet piszczele, zaczelo sie po tym duzym stresie bolaly cale nogi od rana do wieczora, w nocy przechodzilo, łydki zostały, jest to ból szczegolnie odczuwalny gdy stoje lub chodze, jest tepy, jak zakwasy, ale nie trenuje nic, raz boli mnie jedna lydka raz druga, a pozniej obie,raz pod kolanem a raz nad kostka, nie zauwazylam zadnych zmian na nogach, wszystko jak zawsze, moze zyly mi troche przeswituja i czasem jak stoje w pracy to wyskakuja przy wysilku, w ciagu dnia takze pobolewaja mnie barki i kark, czasem ręce, 3 miesiace temu jak mialam nerwy na granicy juz chyba to kłuło mnie kościach przedramienia ze myslalam ze zaraz mi reka odpadnie i to byly kłucia chwilowe i zaraz przechodzilo nizej lub na druga reke, teraz mam tylko czasem takie kłucia w dłoni, łokciu,nadgrastkach, klatce piersiowej czy pod pacha nawet. Czasem w ciagu dnia oprocz łydek bolą mnie tez uda, z przodu skurcze chwilowe, a z tylu nad kolanem zlapie i trzyma przez pare godzin, gdy sie dotykam w tych miejscach (łydki czy uda czy te rece) to nie boli. Zawsze mialam zimne stopy, bo nie nawidze skarpet, ale ostatnio marzne zbyt czesto a stopy ciezko mi rozgrzac,takze zimne rece mam czasem, albo mi sie poca bardzo i stopy i rece, czasem pobolewa mnie glowa w roznych miejscach, nie mam zadnej goraczki, nie mam dretwien czy mrowien, juz sobie sama z soba nie radze, raz tu mnie boli raz tam, mam dosc! Lekarze nic nie robia, Komplet badan mialam robione, morfologia - wszystko w normie, wirusy zoltaczki typu b i c tez wykluczone, nawet mialam test na hiv - negatywny. wiec co mi jest, czy to wszystko jest wynikiem uciazliwego stresu i nerwow? mam ciagle dola, nic mi sie nie chce, wstaje rano bez zycia, caly czas o wszystko sie boje, sprawdzam objawy w internecie to najtragiczniejsze choroby mi wyskakuja, to jakas masakra, ja sie wykoncze, prosze niech ktos mi pomoze, bo jak pomysle ze znowu mam isc do lekarza to od razu mnie wszystko boli i kłuje dwa razy mocniej.

(nie biore zadnych srodkow antykoncepcyjnych ani nigdy nie bralam)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Radzę jak najszybciej zgłosić się do psychiatry - to co opisujesz + wyniki badań wskazują na nerwicę.

 

ps. nie wiem czy wiesz, e tą kawą i tymi energetykami doprowadzasz swój układ nerwowy do szału i potęgujesz leki......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Niezłą masz dietę. Rzuć te kawy, faje i energydrinki.

I jak rzekła linka, wizyta u specjalisty wskazana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja wiem Kochani ze mam zla diete, ale probuje jesc owoce i warzywa ale przychodzi lek i dupa, nie moge nic, tylko pic mi sie chce, czuje zmeczenie bo chyba za malo spie, martwie sie wszystkim i doluje i nie mam ochoty na jedzenie, nie mam sily nawet obiadu zrobic, dopiero jak mi slabo jem kanapke czy bulke i nie moge sie opanowac od tej kawy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Toteż to wszystko wygląda na nerwico-depresję powinnaś udać się do specjalisty i rozpocząć farmakoterapię i psychoterapię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma najmniejszego powodu ani do wstydu ani do obwiniania się.....spokojnie, wszystko da się wyleczyć tylko trzeba się za to zabrać :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

i palilam ziolo codzinnie z mezem ;/ przez ostatnie 3 lata a w styczniu rzucilismy i sie zaczelo, bylam nawet szczesliwa ze rzucilam a tu zonk, bo maz mowi mi rozstanmy sie. po 8 latach malzenstwa gdzie zawsze mowil ze ja jestem kochana i jest szczesliwy zaczal mnie unikac spotykac sie z ludzmi ktorych ja nie mam prawa poznac, jakies wyjazdy na weekendy, znikal na 4 godziny albo cala noc... bylo to dla mnie potworne, normalnie taki szok z dnia na dzien, wszystko sie wywrocilo do gory nogami, a teraz mowi ze jest dobrze, nadal jestesmy razem, ale ja nadal czuje lek i strach ze jest cos nie tak i ze mnie oszukuje, to jakas paranoja. ;(((

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problemy z mężem na pewno nie pomagają :( Musisz się wziąć za siebie bo nikt za ciebie tego nie zrobi. Jedz na razie sobie co chcesz ( sama jak się lepiej poczujesz będziesz wiedziała żeby zacząć jeść bardziej zdrowo, żeby pomogło to w zwalczeniu nerwicy. Natomiast proponuje energetyki i kawę odstawić (co do fajek pewnie było by dobrze, ale czy to jeszcze bardziej na nerwy nie wpłynie??). I nie mów że nie możesz się opanować. Bo lepiej nie będzie jeżeli się nie weźmiesz za siebie, będzie tylko gorzej. Ja jak dostałam napadów lękowych to ze strachu od razu wszystkie kawki i energetyki poszły do śmieci. No i lekarz psychiatra + psycholog. Terapia jak najbardziej cię czeka i nie chce cię dołować ale z mężem też trzeba zrobić porządek, bo teraz ty jesteś najważniejsza i twoje zdrowie.. To tyle, mojego zdania. Trzymaj się i powodzenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bunia8424, no cóż moim zdaniem bóle nóg, mięśni czy stawów, kłucia, niekoniecznie wskazują na nerwicę, to nie są typowe nerwicowe objawy, równie dobrze może to być inna choroba, powinnaś wykluczyć boreliozę oraz choroby tarczycy. Ale lekarzem nie jestem, nie wiem skąd mogą byc takie bóle. Inna sprawa że fatalna dieta i stres nie wpływa dobrze na nikogo, pomyśl trochę o sobie!! Nie musisz jeść samych owoców i warzyw, ale normalne domowe jedzenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lekarzem nie jestem, ale to są nerwobóle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj odpoczywalam caly dzien, mialam wszystko w d... Zjadlam kebab i czekolade i wafelki i nic mnie nie bolalo, na chwilke zakulo mnie pod lewa piersia i poczulam maly niepokoj ale wmawiam sobie jestem zdrowa i nic mnie nie boli ;) Choc te lydki mam takie sztywne jak chodze po prostu je czuje i to mnie wkurza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bunia ;-)

 

jak najszybciej powinnas udac sie do psychiatry zeby nie marnowac czasu na innych lekarzy, którzy pewnie powiedzą ze fizycznie jest wszystko ok poniewaz objawy o ktorych piszesz wskazują n depresje, nerwice, załamanie. Takze nie zwlekaj. Dobra byłab rowniez terapia i to razem z mężem.

co o tym myslicie??

I nie pij tyle kawy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Maz twierdzi ze jest wszystko ok, jak prubuje z nim rozmawiac o problemach to jeszcze ochrzan dostaje, wiec musze sztucznie sie usmiechac i udawac ze jest dobrze, dopiero w pracy puszcza mi wszystko i zaczyna mnie bolec to tu to tam, dzis wstalam z bolem pod lewa lopatka i co mam o tym myslec? Znow sie stresuje co mi dolega, sprawdzam w necie co to moze byc, czuje sie okropnie... A psychiatra nafaszeruje mnie psychotropami i w ogole sfiksuje a maz odejdzie bo stwierdzi ze jestem psychiczna, jestem w dolku w kropce masakra

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wiec musze sztucznie sie usmiechac i udawac ze jest dobrze

nie wydaje mi się że musisz, po prostu jemu jest na rękę kiedy się dostosujesz i akceptujesz to co on robi. nie daj z siebie robić ofiary, sama widzisz jak to odreagowujesz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiecie co jest najgorsze? Ze chyba sobie wyszukuje choroby i jestem

Hipochondryczka, jak wyczytam jakies objawy to zaraz mnie to boli, np bol gardla i rano mnie boli gardlo, nie wiem czemu pod pachami mnie boli skoro nie mam wezlow powiekszonych? Bol pozniej przechodzi na zebra...mam wiecznie dola bo boje sie ze mam hiv chociaz wynik byl negatywny, boje sie ludzi, boje sie z nimi rozmawiac ze powiem cos nie tak, ze mnie wysmieja, w liceum chorowalam na anoreksje, moze to wszystko poteguje? Teraz maz mi mowi ze bedziemy przebudowywac dom jego matki ktora sama jest depresyjna i narzeka ciagle ze juz nie mam ochoty tego sluchac i jeszcze pokoj jej musimy dac i ona bedzie mieszkac z nami?!!! Boze nie odejde od meza ale wkurza mnie ze matka nim Manipuluje i on ma nieodcieta pepowine, moje nerwy sa na wyczerpaniu... Nie mam sily juz na nic i nic mnie nie cieszy, czuje ze nerwy mnie niszcza bo mam wiecznie zmeczone oczy i straszna twarz ze bez makijazu sie nie rusze z domu bo wstyd choc czasem makijaz to taki walne od niechcenia ze jest jeszcze gorzej wtedy juz doluje sie ns maxa... No i klatka boli i pod lewa lopatka

Ja nawet boje sie isc do lekarza boje sie ze powiedza ze cos jest nie tak i megastres wroci i znowu cale cialo zacznie bolec a jeszcze wlosow mi tyle wypadlo ze ja juz nie wiem co mam robic :(((

Boje sie ze niebede mogla miec dziecka i czasem mysle o smierci choc wiem ze powinnam szanowac swoje zycie czasem mysle ze smierc tylko uwolnilaby mnie od tych chorych mysli..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bunia8424, no cóż moim zdaniem bóle nóg, mięśni czy stawów, kłucia, niekoniecznie wskazują na nerwicę, to nie są typowe nerwicowe objawy, równie dobrze może to być inna choroba, powinnaś wykluczyć boreliozę oraz choroby tarczycy. Ale lekarzem nie jestem, nie wiem skąd mogą byc takie bóle. Inna sprawa że fatalna dieta i stres nie wpływa dobrze na nikogo, pomyśl trochę o sobie!! Nie musisz jeść samych owoców i warzyw, ale normalne domowe jedzenie.

 

uważam tak samo.

ja bym położyła nacisk zwłaszcza na zmianę diety. bunia, jak Ty masz się dobrze czuć przy takiej diecie i trybie życia? :shock: Dziweczyno, to by było nawet dziwne! to, co jesz... - tylko się tym zapychasz, ale organizmu nie karmisz, a niedoborów przeróżnych składników bardzo łatwo się nabawić. ciało to wtedy odczuwa i daje takie "nerwicowe" objawy. do tego stres, który działa niszcząco na organizm... ja bym na Twoim miejscu na pierwszym miejscu udała się do DIETETYKA, żeby Ci ustawił porządną dietę i suplementację. oczywiście do psychaitry również, ale diety nie lekceważ, bo mając niedobory żadne tabletki Ci nie pomogą na dłuższą metę, ciągle będzie się coś odzywać. na pewno pomyślałabym na Twoim miejscu również o psychoterapii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko ze mieszkam za granica i jak mam cale zycie i wszystkie problemy wytlumaczyc w obcym jezyku

Ja juz sama rozkladam rece, nie wiem co mam robic naprawde czy zle odzywianie jest tego wszystkiego wina?

Teraz jestem na urlopie i wcale nie jestem szczesliwa, musze wysc po zakupy i az mnie paralizuje , od 8 rano sie zbieram i mam nawet lek wyjsc do ludzi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×