Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

Trzeba sobie jakoś pomagać :D

 

Kiedyś miałam książkę ''Luise Hay''. Były takie piękne afirmacje. Ale zaczęłam je czytać na siłę próbując również na siłę wierzyć w ich znaczenia. I przyznam nic to nie dało.

Może i jestem oporna. Ale owe afirmacje nie miały ''podparcia we mnie''.

Np. jak czuję się źle to jak mogę sobie afirmować ''czuje się świetnie''.

A to zdanie ''jestem zdolna'' to ma jeszcze jakieś podparcie we mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w końcu wyspałam się, rano z moim love leniliśmy się długo w łóżku, i gadaliśmy, i śmialiśmy się, więc poranek super :) potem odpoczynek, po 6 latach prób napisałam maila do Antoniego Libery, mojego guru literackiego i badacza Samuela Becketta (jestem fanką Becketta). W sumie wiadomość była długa, emocjonalna i pewnie wyszłam na idiotkę, ale czuję się teraz lekko! Ulżyło mi, i się popłakałam ze wzruszenia. Mój love też przeczytał to i sam się popłakał podczas czytania tego! :))) teraz siedzę i próbuję podjąć decyzje co zrobić jak skończę WSR w czerwcu (kontynuować WSR - 3 semestry w instytucie dziennikarstwa na wydziale teologicznym do licencjatu, 5 letnia Psychologia w WSFiZ, czy 3 letnia Wiedza o Teatrze w AT????? HELP!) no i tak będę siedzieć...a na 17.00 do pracy :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×