Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

20 minut temu, Grouchy napisał(a):

Na początek Nie ma to jak hotel :P

Nie znam.

Moim problemem jeśli chodzi o seriale po angielsku jest to, że mi tylko kryminalne się podobały, a one nie koniecznie mają proste słownictwo. Pamiętam że nawet kilka odcinków Sherlock'a przerobiłam, a to nie było proste. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

48 minut temu, Dalila_ napisał(a):

O matko. Tak lubiłam w podstawowej :D Ale w sumie może jeszcze człowiek zrobi come back do tych wszystkich seriali jak będzie miał x lat

Polecam. Bardzo lubię klimat wizualny tego serialu i ten styl lat 00s.

 

32 minuty temu, bei napisał(a):

Nie znam.

Moim problemem jeśli chodzi o seriale po angielsku jest to, że mi tylko kryminalne się podobały, a one nie koniecznie mają proste słownictwo. Pamiętam że nawet kilka odcinków Sherlock'a przerobiłam, a to nie było proste. 

No w serialu kryminalnym będzie dużo słownictwa branżowego. Na start polecali bajki, ale jednak bajki to już dla mnie za niski level. Jako tako ogarniam szybszą wymowę. W nie ma to jak hotel jest dużo slangu i idiomów, których nie znałem, jeden odcinek to cała kartka nowych słówek. Ale szybko wchodzi. Oby szybko nie wyparowało :D Teraz sobie po kilka razy odtwarzam już bez napisów i wszystko wydaje się takie proste. Myślę sobie - jak można było tego nie rozumieć.

Edytowane przez Grouchy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj byliśmy u dziadka mojego faceta w szpitalu. Było to emocjonalne przeżycie, bo dziadek niby fizycznie jest ok, ale bardzo zmizerniał i chyba długo nie pożyje. Jego umysł też już zawodzi niestety, myśli, że jest na wojnie i że pielęgniarki chcą go zabić, raz zapomina imion, a potem mu się przypominają. Smutne było widzieć go w takim stanie, wyszliśmy ze szpitala i się popłakaliśmy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to musi być straszny widok, w zeszłym roku moja ciocia umarła na raka, to jak ją babcia odwiedziła z wujkiem w szpitalu, to też jak wyszli to się popłakali, bo w kilka miesięcy schudła z 30kg. To była bolesna i długa śmierć.

 

Mam nadzieję, że ja nigdy nie będę w takiej sytuacji, że widzę kogoś bliskiego w szpitalu jak umiera, a ja że umrę sobie w lesie wśród drzew, sluchając ćwierkania ptaków lub we własnym łóżku (ew. W namiocie) a nie w szpitalu na oddziale. 

 

Rip in peace, na każdego przyjdzie w końcu pora. Mam nadzieję, że nieprędko.

Edytowane przez KochamBabkęBożą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

No to musi być straszny widok, w zeszłym roku moja ciocia umarła na raka, to jak ją babcia odwiedziła z wujkiem w szpitalu, to też jak wyszli to się popłakali, bo w kilka miesięcy schudła z 30kg. To była bolesna i długa śmierć.

 

Mam nadzieję, że ja nigdy nie będę w takiej sytuacji, że widzę kogoś bliskiego w szpitalu jak umiera, a ja że umrę sobie w lesie wśród drzew, sluchając ćwierkania ptaków lub we własnym łóżku (ew. W namiocie) a nie w szpitalu na oddziale. 

 

Rip in peace, na każdego przyjdzie w końcu pora. Mam nadzieję, że nieprędko.

W sumie to on nie cierpi fizycznie, ale i tak przykro widzieć bliską osobę w takim stanie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak @Grouchylubi słodycze to pewnie ciężko, ja bym długo nie wytrzymała. Mogłabym przeżyć tylko na słodyczach, ale wbrew pozorom one nie pomagają w tyciu tylko mnie wyszczuplają. Za to nastrój mam o niebo lepszy niż, gdy ich nie jem. Na moją depresję najlepiej działają słodycze.

A tak przed świętami to post dobrze sobie zrobić wtedy slodycze niby lepiej smakują. Bo ja jak kiedyś tak robiłam to się na dłużej odzwyczaiłam. Ale to w innym czasie. Teraz bez słodyczy żyć nie potrafię. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@You know nothing, Jon Snow @brum.brum No właśnie dobrze jest sobie zrobić od czasu do czasu detoks. W lipcu zeszłego roku w ogóle chciałem przestać słodzić i autentycznie przez kilka tygodni nie słodziłem, zredukowałem słodycze o 80%. Ale w którymś momencie gorzka kawa wydała mi się znów taka okropna, że musiałem posłodzić. Powróciłem do słodzenia jednak tylko 1 łyżeczkę brązowego. Wtedy tez zjechałem trochę na wadze bo ograniczenie cukru w ogóle wpływa na nawyki żywieniowe.

Edytowane przez Grouchy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×