Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

ech dzięki :( przykro mi strasznie, bo wiem, że nie mam na to wpływu. Siostra jest straszną manipulatorką i dominatorką i kiedy ja próbuję zwrócić jej na coś uwagę, albo z dobrej woli coś doradzić to obraca wszystko przeciwko mnie. Nie wolno jej wytknąć błędu, albo pokazać, że coś się wie lepiej. W końcu ona jest starsza i mądrzejsza i w ogóle najlepsza, najrozsądniejsza, a ja to takie małe g*wno zawsze bylam... najgorsza i wiecznie popełniająca błędy, a gdy tylko coś mi się udało, ona ciągle musiała mnie dobijać i celowo doprowadzała do załamania nerwowego, oraz utwierdzała w przekonaniu, że nie mogę być w czymś najlepsza, bo się i tak do niczego nie nadaje. Po latach zrozumiałam, że ona w tej sposób chyba musi przykrywać swoje kompleksy i niskie poczucie własnej wartości, bo ona nic nie osiągnęła, ale stwarza pozory najgenialniejszej na świecie. Nawet taka bzdura, która doprowadziła mnie do bulimii: ona zawsze była chuda, bo tak zadziałała genetyka, ja natomiast nigdy nie byłam gruba, ale normalna. Miałam kobiece kształty, a ona zawsze mówiła na mnie "głąb i grubas" i tak po 20 latach nie mogę wymazać tego z pamięci. Moja matka twierdzi, że powinnam jej o tym powiedzieć, ale czy ja nie próbowałam? zawsze kończy się, że ja jestem psychiczna, przesadzam i robię jakieś wyimaginowane problemy..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ech dzięki :( przykro mi strasznie, bo wiem, że nie mam na to wpływu. Siostra jest straszną manipulatorką i dominatorką i kiedy ja próbuję zwrócić jej na coś uwagę, albo z dobrej woli coś doradzić to obraca wszystko przeciwko mnie. Nie wolno jej wytknąć błędu, albo pokazać, że coś się wie lepiej. W końcu ona jest starsza i mądrzejsza i w ogóle najlepsza, najrozsądniejsza, a ja to takie małe g*wno zawsze bylam... najgorsza i wiecznie popełniająca błędy, a gdy tylko coś mi się udało, ona ciągle musiała mnie dobijać i celowo doprowadzała do załamania nerwowego, oraz utwierdzała w przekonaniu, że nie mogę być w czymś najlepsza, bo się i tak do niczego nie nadaje. Po latach zrozumiałam, że ona w tej sposób chyba musi przykrywać swoje kompleksy i niskie poczucie własnej wartości, bo ona nic nie osiągnęła, ale stwarza pozory najgenialniejszej na świecie. Nawet taka bzdura, która doprowadziła mnie do bulimii: ona zawsze była chuda, bo tak zadziałała genetyka, ja natomiast nigdy nie byłam gruba, ale normalna. Miałam kobiece kształty, a ona zawsze mówiła na mnie "głąb i grubas" i tak po 20 latach nie mogę wymazać tego z pamięci. Moja matka twierdzi, że powinnam jej o tym powiedzieć, ale czy ja nie próbowałam? zawsze kończy się, że ja jestem psychiczna, przesadzam i robię jakieś wyimaginowane problemy..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fatuma03, sprawa nie jest taka prosta, on ma już wyrok za znęcanie się i zawiasy, ma kuratorkę, (fatalna baba) ona uwaza ze kolejnie interwencje spowodują odwieszenie mu wyroku i trafi za kratki, a to też nie o to chodzi. NIe ma dobrego rozwiązania w takiej sytuacji..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fatuma03, sprawa nie jest taka prosta, on ma już wyrok za znęcanie się i zawiasy, ma kuratorkę, (fatalna baba) ona uwaza ze kolejnie interwencje spowodują odwieszenie mu wyroku i trafi za kratki, a to też nie o to chodzi. NIe ma dobrego rozwiązania w takiej sytuacji..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obiad u szwagierki jadac były lęki słabo mi było :( potem do siostry mamy i tak cały dzien zlecial :)

pisanko wspolczuje siostry ale nie przejmuj sie nia kobieta chyba sie pogubiła. A dziecko powinno teraz miec zabawy a nie obowiazki

 

haribo wspolczuje musisz byc twardy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obiad u szwagierki jadac były lęki słabo mi było :( potem do siostry mamy i tak cały dzien zlecial :)

pisanko wspolczuje siostry ale nie przejmuj sie nia kobieta chyba sie pogubiła. A dziecko powinno teraz miec zabawy a nie obowiazki

 

haribo wspolczuje musisz byc twardy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

co do mojej siostry to myślałam, że tylko ja uważam, że ona jest psychiczna, ale widzę, że coraz więcej osób się ze mną zgadza :/ najgorsze w tym wszystkim jest to, że ona niszczyła życie nie tylko mi, ale też drugiej siostrze, ale oczywiście zawsze była bez winy. manipulowała rodzicami tak, że ojciec jest w nią dalej wpatrzony jak w obrazek i robi co tylko ona mu powie (non stop wyciąga od niego mnóstwo kasy, a moja matka codziennie przed i po pracy przyjeżdża do niej zajmować się dzieckiem, żeby ona mogła sobie odpocząć, pomijam kwestię, że oboje rodziców ciągle ją gdzieś wożą, kupują, dają kasę, jeżdżą z nią na zakupy, gotują jej obiadki i zajmują się małą). a jak mówię matce, że nie powinni jej tak ulegać (ojcu nie ma co takich rzeczy mówić, bo on kompletnie się zapiera) to twierdzi, że chce pomóc nam wszystkim i jej też, że przy dziecku to trudno itd. ale błagam, ile kobiet wychowuje dzieci, często więcej niż jedno i sobie radzi? a ona nie jest niepełnosprawna, ma obie ręce i nogi i głowę. ale jest wygodnicka i najlepiej to, żeby wszyscy skakali wokół niej i robili wszystko za nią. a najgorsze jest to, że rodzice się dają, a my z drugą siostrą jak próbujemy się wtrącić to zostajemy zakrzyczane i wszystko zostaje obrócone przeciwko nam i wychodzi na to, że to my jesteśmy te złe. ech ciężko mi z tym, znowu ryczę.

 

haribo190 jasne rozumiem. masz rację, że on musi tego chcieć, ale czasami drobna pomoc może mieć wpływ na jego decyzje. Tak czy siak musisz dać radę, ale przede wszystkim zadbać o siebie i swoją psychikę. Masz jakąś pomoc dla siebie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

co do mojej siostry to myślałam, że tylko ja uważam, że ona jest psychiczna, ale widzę, że coraz więcej osób się ze mną zgadza :/ najgorsze w tym wszystkim jest to, że ona niszczyła życie nie tylko mi, ale też drugiej siostrze, ale oczywiście zawsze była bez winy. manipulowała rodzicami tak, że ojciec jest w nią dalej wpatrzony jak w obrazek i robi co tylko ona mu powie (non stop wyciąga od niego mnóstwo kasy, a moja matka codziennie przed i po pracy przyjeżdża do niej zajmować się dzieckiem, żeby ona mogła sobie odpocząć, pomijam kwestię, że oboje rodziców ciągle ją gdzieś wożą, kupują, dają kasę, jeżdżą z nią na zakupy, gotują jej obiadki i zajmują się małą). a jak mówię matce, że nie powinni jej tak ulegać (ojcu nie ma co takich rzeczy mówić, bo on kompletnie się zapiera) to twierdzi, że chce pomóc nam wszystkim i jej też, że przy dziecku to trudno itd. ale błagam, ile kobiet wychowuje dzieci, często więcej niż jedno i sobie radzi? a ona nie jest niepełnosprawna, ma obie ręce i nogi i głowę. ale jest wygodnicka i najlepiej to, żeby wszyscy skakali wokół niej i robili wszystko za nią. a najgorsze jest to, że rodzice się dają, a my z drugą siostrą jak próbujemy się wtrącić to zostajemy zakrzyczane i wszystko zostaje obrócone przeciwko nam i wychodzi na to, że to my jesteśmy te złe. ech ciężko mi z tym, znowu ryczę.

 

haribo190 jasne rozumiem. masz rację, że on musi tego chcieć, ale czasami drobna pomoc może mieć wpływ na jego decyzje. Tak czy siak musisz dać radę, ale przede wszystkim zadbać o siebie i swoją psychikę. Masz jakąś pomoc dla siebie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×