Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
yoan22

MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

Czy mirtazapina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

140 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy mirtazapina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      100
    • Nie
      32
    • Zaszkodziła
      29


Rekomendowane odpowiedzi

PS co do selektywnego bloku 5ht2c się zgodzę to by była pewnie bajka. Zwłaszcza że antagonizm 5ht2a działa niejako w opozycji do 5ht2c jeśli chodzi o dopamine. Tak mi się wydaje. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W pewnych miejscach mózgu ich działania się znoszą. Generalnie 5ht2a zwiększa ilość dopaminy w prążkowiu a 5ht2c w korze przedczolowej więc w sumie w pewnym sensie obydwa receptory odgrywają rolę "dopaminergiczna" tu się zgodzę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Dziękuję wszystkim za szerokie opisy 🙂

Ja jestem na mircie 2 tydzień 15 mg. Ponieważ mam problemy z żoną, miałem lęki. Lęk się częściowo wyciszył. Trochę lepiej patrzę w przyszłość że dam radę. Działa też mirta na moje działanie. Nie jestem już taki spięty. Mam niedużą ale jednak większą chęć do działania. Nie mam w głowie cały czas obwiniania się za wszystko.

Ale mam problemy ze spaniem. Biorę trochę hydroksyzyny i czasem jest dobrze, czasem gorzej.

Czy ktoś dodawał na spanie oprócz mirty zioła? Np. męczennicę (passiflorę)? Czy passiflora nie wpłynie negatywnie działanie mirty? 

Edytowane przez Mid

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie wiem jak to jest że mianseryna po 10 latach stosowania nadal usypia mnie lepiej niż mirtazapina na którą lekarz mi zastąpił miansę. Liczyłem że mirta mnie powali a na razie jest średnio. 15mg nie dawało rady, zwiększyłem do 30mg i jest trochę lepiej ale to wciąż nie to co na mianserynie. Ogólnie mianseryna dużo fajniej seduje i naprawdę super mi się po niej spało, ale brałem już dawki 60-90mg i trzeba było trochę kombinować z dawkami. Kilka razy zdarzyło mi się wziąć 30mg mirty + 30mg miansy i spałem świetnie, choć raczej taki miks jest średni. Wskoczę jeszcze na 45mg mirty i jak dalej nie będzie dawać rady to wrócę chyba do mianseryny. Muszę najwidoczniej mieć dwa leki żebym mógł je wymiennie stosować, miansa działa super ale czasem trzeba zrobić przerwę. 

Co do apetytu to zauważyłem że po mianserynie dużo bardziej chce się jeść niż po mirtazapinie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja zobaczę w weekend czy jak zwieksze do 22,5 mg mirty będzie się lepiej spało. Na 15 mg śpię ok. 4,5 godz. Trochę mało. 

Dziś kupuję na spanie homeopatyczny lek Lehning L-72. Podobno dobry na spanie. Zobaczę i dam znać....  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To już prędzej ten etanol z tego syropku trzepnie niż jego skład. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Doksepina to trójpierścieniowiec? Nigdy takich nie brałem i mam obawy.

Może na spanie lepsza hydroksyzyna? Czy hydroksyzynę można dłużej brać? Uzależnia się od niej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lek Lehning L-72 jednak nie działa.... Spałem kiepsko. Może potrzeba jest jego dłuższego brania żeby zatrybił… nie wiem....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja mam jeszcze pytanie, może ktoś pomoże zgadnąć o jaki lek chodzi. Przy ostatniej wizycie u psychiatry jak dała mi Mirtor wspomniała o innym leku, który będzie można przetestować, tylko nie pamiętam jego nazwy i jaka to substancja czynna. Jako wskazówkę mam tylko takie info że ten lek do niedawna nie był refundowany i był bardzo drogi, dlatego psychiatrzy rzadko go przepisywali. Teraz jest refundowany i kosztuje około 30zł za opakowanie. Jego zaletą jest że ponoć nie powoduje porannego zamulenia. Jedynym warunkiem żeby go brać jest zdrowa wątroba, dlatego dostałem skierowanie na jej zbadanie. Ktoś wie co to może być? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, tracershy napisał:

A ja mam jeszcze pytanie, może ktoś pomoże zgadnąć o jaki lek chodzi. Przy ostatniej wizycie u psychiatry jak dała mi Mirtor wspomniała o innym leku, który będzie można przetestować, tylko nie pamiętam jego nazwy i jaka to substancja czynna. Jako wskazówkę mam tylko takie info że ten lek do niedawna nie był refundowany i był bardzo drogi, dlatego psychiatrzy rzadko go przepisywali. Teraz jest refundowany i kosztuje około 30zł za opakowanie. Jego zaletą jest że ponoć nie powoduje porannego zamulenia. Jedynym warunkiem żeby go brać jest zdrowa wątroba, dlatego dostałem skierowanie na jej zbadanie. Ktoś wie co to może być? 

Pewnie chodzi o agomelatynę .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Albo o brintellix. Wortioksetyna 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obie nazwy wydają mi się teraz znajome, serio nie pamiętam tej nazwy ale to prawie na pewno będzie coś z tej dwójki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj wziąłem pierwszą dawkę mirty 45mg i w końcu szybko mnie uśpiło. Niższe dawki w ogóle mnie nie ruszały. Po 15mg nic nie spałem a na 30mg ledwo drzemałem. Dopiero 45mg zwaliło mnie z nóg, ale nie na długo. Zasnąłem jakoś o 23 a koło 4 się obudziłem i już było po spaniu. 5 godzin to niewiele, zwłaszcza że przy mianserynie spałem 8-10 godzin. 

Zdziwiłem się też ogólnym raczej kiepskim samopoczuciem po mircie które trwa od początku jej brania i utrzymuje się cały czas. Jestem na niej rozdrażniony, niezbyt wyspany, mdli mnie często i mam napięte mięśnie z niedospania, czego nigdy nie miałem na mianserynie. Te leki też całkiem inaczej usypiają. Miansa wprowadza mnie w taki błogi psychofizyczny stan, rozluźnia mięśnie i jestem na niej przyjemnie zrelaksowany przed snem, a rano budzę się z dobrym nastrojem. Z kolei na mirtazapinie niezależnie od dawki tego nie ma. Po jakieś godzinie opadają powieki, ciało jest bardzo ociężałe ale jakieś takie spięte, śnią mi się też koszmary, rano czuję się jak po imprezie. Wizytę u lekarza mam w połowie marca więc do tej pory jeszcze będę brać mirtę i zobaczę może z upływem czasu będzie lepiej. Na razie jestem bardzo rozczarowany tym lekiem a po świetnych doświadczeniach z mianseryną myślałem że mirtazapina będzie bardzo dobrym zamiennikiem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To rozluźnienie i ogólnie większa sedacja o której mówisz może wynikać z antagonizm alfa 1. Mirtazapina nie wpływa na ten receptor a miansa tak. Minusem jest teoretycznie gorsze działania przeciwdepresyjne miansy ale plusem lepsze usypiajace. Kuźwa chyba sam wrócę do miansy bo mirta już trochę zaczyna mnie wkur.iac 🙂 choć generalnie to była bardzo dobra towarzyszka przez parę lat. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

 Chyba masz rację bo wpływem na ten antagonizm się różnią te leki i wyraźnie czuję tą różnicę. Dzisiaj spałem już tylko 4 godziny i po obudzeniu się nie mogłem wyleżeć w łóżku. Musiałem wstać bo jak leżałem to czułem tylko potrzebę ciągłego ruszania wszystkimi kończynami i przewracania się z boku na bok, więc od 3 rano jestem na nogach. Jedynym plusem jest że nie jestem zamulony i względnie dobrze funkcjonuję. Nie wiem czy będę chciał się męczyć z mirtą aż do połowy marca, chyba jednak uśmiechnę się do miansy. 

Tym bardziej że mam MPD i spastyczność mięśni i ten efekt rozluźnienia na mianserynie jest dla mnie niesamowicie pożądany. 

Edytowane przez tracershy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 Wydaje mi się że już nawet słabeusz trazodon jest lepszy niż mirtazapina. Bo fakt że bardzo szybko przestaje na mnie działać nasennie to jednak przez pierwsze 2 tygodnie stosowania trazodon usypiał całkiem dobrze, a mirta już na starcie okazuje się porażką. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie również mirtor rozczarował. Myślałam, że będzie skuteczny w walce z problemami ze snem. Okazało się jednak, że po miesiącu przestał działać. Wcześniej też to działanie nie było takie, jakie powinno być, żebym mogła się wyspać. Bywało, że przy 45 mg nie zasypiałam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Owszem można na tym zasnąć ale nie można się wyspać. Poza tym ja po dawce 45mg jestem bardzo rozdrażniony, pobudzony i mam ochotę zdemolować dyżurkę w pracy 😝 

Byłem bardzo pozytywnie nastawiony do mirty, ale jednak na moją bezsenność to za mało. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, seneri napisał:

To rozluźnienie i ogólnie większa sedacja o której mówisz może wynikać z antagonizm alfa 1. Mirtazapina nie wpływa na ten receptor a miansa tak. Minusem jest teoretycznie gorsze działania przeciwdepresyjne miansy ale plusem lepsze usypiajace. Kuźwa chyba sam wrócę do miansy bo mirta już trochę zaczyna mnie wkur.iac 🙂 choć generalnie to była bardzo dobra towarzyszka przez parę lat. 

A brałeś na sen dawki mirty wyższe niż 45mg? Ma to w ogóle jakiś sen by testować np dawkę 60mg?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ja wiem? Nie da się odpowiedzieć na to pytanie w kategorii sens lub bezsens. Serio 🙂 dawno temu np. 60 i 90 mg kładło mnie dużo lepiej niż np 30 ale to było dawno. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Wziąłem wczoraj dawkę 60mg i w sumie nie odczułem wiekszej różnicy na korzyść między tą dawką a 45mg. Różnica polega na tym że na dawce 45mg spałem krótko 3-4godz, ale ten krótki sen był za to dość głęboki. Natomiast na dawce 60mg spałem dłużej, ale sen był bardzo niespokojny, rwany, czujny, nieprzyjemny.  Mimo dłuższego spania nie czuję się wyspany. Więc i jedna i druga opcja mi nie pasuje. Poddaję się, nie chce dalej z mirtą walczyć. 

Edytowane przez tracershy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam pytanie do tych co brali mianserynę i mirtazapinę. Mam obecnie zapisaną mirtę w ilości 15 mg. Biorę 2,5 tyg. O ile wydaje mi się że zniknęły mi w większości lęki, to jest mi zimno. Dłonie mam spocone. I musze się cieplej ubierać - koledzy w pracy sa w krótkim rękawku, ja w koszulce i bluzie z długim rękawem. Nie tyję, nawet lekko schodzę z wagi i to niedobrze bo ważyłem 86 kg, z nerwów spadłem do 80 kg, teraz widze że lekko waga na mircie też spada. Natomiast poprawa spania zbytnio nie nastąpiła. Zasypiam w miarę normalnie ok. 23.00-24.00. Budzę się po ok. 1.5 godz. Potem zasypiam i śpię do 4.00. I zaczynam się wiercić i nie śpię (czuwam - tzn. zasypiam i budze się po chwili - cykle 15 minutowe - myślę że w ciągu tych 15 min śpię po 5 min.). Czyli ogólnie śpię ok. 5 godz. Rano jestem nawet wyspany ale psychicznie jest tak sobie. W ciągu dnia nie jest źle, chyba mi psychicznie lepiej ale też trochę problemów rodzinnych odeszło.

Ale zastanawiam się czy dla mnie mianseryna nie będzie lepszym lekiem. Snów żadnych nie mam na mirtazapinie. Śpi się krótko - 5 godz. - biorę 15 mg mirty. Wziałem 22,5 mg i nie poczułem różnicy.

Czy można "przeskoczyć" z mirtazapiny na mianserynę z dnia na dzień? Czy też będą wtedy uboki, czy nie?

Czy może jednak jeszcze poczekać na rozkręcenie mirty do 4 tygodni?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Możesz bez problemu przeskoczyć z mirtazapiny na mianserynę zaczynając od dawki 10mg. Na początku możesz odczuwać większą sedację niż na mircie i trudności ze wstawaniem, ale da się to przeżyć. Może i mirtazapina jest lepsza przeciwdepresyjnie ale w przewlekłym problemie ze snem nie ma podskoku do mianseryny. 

Ja póki co mirtazapinę biorę drugi tydzień, ale zamiast lepiej to jest coraz gorzej i ze snem i samopoczuciem. Gdyby nasennie miała działać to by działała od początku raczej. Mianseryna tak działa. 

Edytowane przez tracershy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zobaczymy co powie mój psychiatra, jak poproszę o mirtę...

Może na spanie trazodon?

Ale musze przyznać że mirta działa u mnie przeciwlekowo. Ale chyba ubok w postaci poddenerowania i trochę niedużego ale jednak opóźnienia w działaniu. Wydaje mi się że gdzieś o 1/4 mam opóźniony refleks....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam!

Dziś byłem na wizycie,lekarka stwierdziła że mirta może u mnie powodować brak działania paro i mam wracać po kilku miesiącach do miansy.Też mi się coś wydawało że coś może powodować słabe rozkręcanie się paro.Po zwiększeniu dawki mirty na 30mg. to się jakoś zaczęło srakać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×