Skocz do zawartości
Nerwica.com

MIANSERYNA (Deprexolet, Lerivon, Miansec, Miansegen)


Dydona

Czy mianseryna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

144 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy mianseryna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      95
    • Nie
      36
    • Zaszkodziła
      24


Rekomendowane odpowiedzi

45 minut temu, tizziano napisał(a):

Po jakim czasie zaczęła na Was dzialac antydepresyjnie Mianseryna ?? Czy na początku jej brania POGARSZAŁ się wasz stan? I ile ew to trwało?

 

Mam wrażenie ze jak jak zacząłem ją brac czuje się gorzej.. :( biorę ponad tydzień,  teraz w dawce 40mg, zaczynałem od 10 kilka dni ,potem 30 od dziś 40.  Biorę ją do Moklomebidu.

U mnie mianseryna spowodowała całkowita bezsenność już od dawki 10 mg a doszedłem do 60 to już całe noce spać nie mogłem więc odstawiłem 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Tentyplebs napisał(a):

Co się pogorszyło i czemu została dołożona? 

 

Niechęć do robienia czegokolwiek sie pojawiła :(

 

Dołożona do Moklomebidu bo sam nie dawały rady. Przerobiłem dużo ssri wcześniej, bez powodzenia 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Noo, mianseryna na pewno seduje na początku i to się przeciąga na dzień. To raczej normalne. Zwykle przechodzi, minimum 2tyg, najlepiej 4. 
 

Interesujące skąd taki wybór u Ciebie. Ze spaniem nie miałeś problemów?

Edytowane przez Tentyplebs

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak napewno seduje mnie tak sedowała że 3 dni nie spałem po 10mg ,przez mianse bezsenności się nabawiłem nawet Nasen nie dawał rady dopiero odstawienie spowodowało że sen powrócił 

Edytowane przez Zico2019

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, Tentyplebs napisał(a):

Noo, mianseryna na pewno seduje na początku i to się przeciąga na dzień. To raczej normalne. Zwykle przechodzi, minimum 2tyg, najlepiej 4. 
 

Interesujące skąd taki wybór u Ciebie. Ze spaniem nie miałeś problemów?

A kiedy Muanseryna moze zacząć podnosić nastrój?  Moklobemid brany solo po 3 tygodniach go nie podniósł niestety :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, moim zdaniem nie. Kwestia indywidualna, ale ja na początku już na 20mg czułem noradrenalinę. Inna sprawa, że no podobno tak właśnie do 30mg to broń obosieczna, bo sedacja trochę to znosi. Na 45mg byłem trochę ponad tydzień, może dwa i miałem już klasyczne symptomy noradrenaliny jak zwiększona potliwość. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie stuknelo 5 tygodni miansy.

Poprawa na depresję trwała kilka dni.

😀

Jakoś tam z 2-3 tygodnie temu. Już mialam nadzieję że zaraz będzie normalnie Eldorado, bo mój obecny nawrot deprechy trwa już 3 lata, z przewagą ciężkiej depresji.

 

Duloksetyna też nie rusza mojej depresji brana równocześnie z mianseryną. Ogólnie jestem skrajnie lekooporna to raz. A dwa że po prostu mam bardzo złą sytuację życiową. Której nie da się za bardzo zmienić- nieuleczalna choroba, wiele chorób przewlekłych, operacje. Plus problemy z finansami przez wydatki na zdrowie.

 

Po tym jak parę dni była nikła poprawa.

Kurde nawet zaczęłam mieć lekką nadzieję na przyszłość.... i pierwszy raz od bardzo dawna cieszyła mnie od środka słuchana muzyka... To wrócił kryzys. I jest źle. Nie widzę nadziei żadnej. Nie mam po co sie cieszyć czymkolwiek. Nawet nie wiem po co chodzę na terapię. Po co mam na siłę szukać sensu cierpiąc każdego dnia fizycznie i żyjąc życiem ktore nie chcę żeby tak wyglądało. Ale przez bardzo złe zdrowie tego nie przeskoczę...

I nawet se myślę że po co mi terapia, żebym na siłę szukała sensu, gdzie nie ma sensu i po co sobie go wmawiać.

 

No więc depresja ciężka u mnie po całości dalej.

 

Aktualnie 40 mg. Na sen to już lepiej mi trazodon robił. Miansa nie działa tak nasennie jak kiedyś.

 

Może spróbuje dojść do dawki 60. Najwyżej stwierdzę że no naprawdę nic mi juz nie pomoze... bo trochę leków przerobiłam w tym epizodzie. Miansa ponad dekade temu pomogła mi 2 razy bardzo znacznie, dając pełną remisję.

Stąd był pomysł na powrót. No i nadzieja była. 

----

Końcowe pytanie. Się jakoś rozpisałam...

 

Jaką różnice czuliście między byciem na niskich dawkach 10-30 a wejściem na 60? Na depresję i na sen.

Na sen to może być gorzej na 60, no trudno. Ja juz nawet mam gdzieś że przytyłam przez apetyt na miansie. Ale zniosłabym naprawdę wiele, byleby miec poprawę jechanej deprechy.

Edytowane przez innaniżinne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×