Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
a1b2c3d4e5

Robię się coraz bardziej dziwny-brak kolegów,niechęć do życi

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Jestem chłopakiem, chodzę do drugiej klasy liceum, mam 17 lat i dość duży problem. Dzieje się ze mną coś złego - nic mnie nie cieszy, coraz trudniej mi się z kimś dogadać, nic mi się nie chcę, wszystko wydaje mi się bez sensu, nie mam kolegów, nie chodzę na imprezy, w szkole nie idzie mi tak dobrze jak kiedyś, muszę bardzo duzo się uczyć, żeby coś zapamiętać.

 

Kiedyś byłem zupełnie inny. Na początku podstawówki byłem nieśmiały, ale to z czasem minęło. Poznałem kolegów, umiałem z nimi rozmawiać o wszystkim, lubili mnie, bo zawsze umiałem powiedzieć coś smiesznego, zawsze było wesoło, cieszyłem się z życia. Potrafiłem nawiązywać nowe znajomości, miałem dużo kolegów zarówno w szkole, jak i na ulicy. Najlepsze czasy w życiu to była 6 klasa/1 kl. gimnazjum.

 

Aż w końcu 2 klasa gimnazjum. Zawsze byłem najniższy z klasy i dziecinnie wyglądałem, ale koledzy tego mi tak nie wytykali, więc i ja się tym tak bardzo nie przejmowałem. Jednak ta 2 klasa gimn była dla mnie takim wielkim przełomem(na złe oczywiście :/ ). Ludzie, o których myślałem, że są moimi przyjaciółmi, zaczęli mnie wyśmiewać, poniżać na każdym kroku, cokolwiek bym nie powiedział, to zawsze mnie wyśmiali, często mówili różne teksty w stylu „idź sobie do podstawówki dzieciaku, „nie chcemy cię, „wstęp od 170cm itp. Na początku próbowałem to jakoś przyjąć z humorem, ale to już nie było śmieszne, gdy wysłuchiwałem różne poniżenia przez cały rok. Wstydziłem się też swojego głosu, bo wszyscy już mieli mutację, a ja nie, dlatego zupełnie się zamknąłem w sobie, znienawidziłem szkołę, straciłem prawie wszystkie znajomości, nawet kolegów, którzy się ze mnie nie śmiali. Do tego pogorszyłem się w nauce.

 

Teraz już nie wyglądam tak dziecinnie, jednak od tamtego czasu jestem bardzo nieśmiały, straciłem zaufanie do ludzi, nie umiem rozmawiać z ludźmi, nie mam ochoty na nic. Jestem zawsze sam, mam tylko kilku dobrych kolegów, ale nawet z nimi często nie mam o czym gadać, a nawet zauważyłem, że przez gg jestem bardziej rozmowny niż w rzeczywistości. Po prostu moje życie straciło sens.

 

Mój przeciętny dzień wygląda tak: wstaję, ide do szkoły, w szkole na przerwach bardzo mało się odzywam, bo nie mam o czym, właściwe to tylko rozmawiam o szkole, co było zadane, z czego będą sprawdziany, jak zrobić zadanie z matmy itp. Potem wracam do domu, włączam komputer, odrabiam lekcje, uczę się, jem kolacje i idę spać. W weekendy dzień wygląda podobnie, tylko więcej czasu siedzę przy komputerze. Nie chodzę na imprezy, bo nie lubię, na półmetku w liceum strasznie się wynudziłem, nie mogłem się doczekać, kiedy się skończy.

 

Chcę się jakoś zmienić, ale po prostu nie potrafię, co więcej, z roku na rok coraz mniej rozmawiam, przez ostatnie wakacje to praktycznie cały czas siedziałem w domu, rzadko gdzieś wychodziłem, nie to co dawniej, w wakacje codziennie się spotykałem z kolegami, graliśmy w piłkę, jeździliśmy na rowerze lub gdzieś się spotykaliśmy, zawsze mile spędzaliśmy czas. Teraz, to ja nawet jak się spotkam z tymi samymi kolegami co kiedyś, to po 10 minutach kończy się temat i po prostu nie mam o czym rozmawiać, często nawet się stresuje przy rozmowie.

Z dziewczynami także nie umiem rozmawiać, chociaż bardzo bym chciał, jedynie przez gg jestem rozmowny, ale też nie zawsze.

 

Czy to może być fobia społeczna? Bardzo chciałbym być taki, jak dawniej, ale po prostu nie umiem. Czy jest na to jakaś rada? Nie chcę tak przez całe życie być w samotności.

Z góry dzięki za pomoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć.Rozumiem Cię, i jestem pewna , że dobrze zrobilaby Ci rozmowa z psychologiem..Może to chandra zimowa , a może początek depresjii..Szukaj pomocy.Masz 17 lat i cale Twoje zycie , w Twoich rękach..:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chandra zimowa?no przecież napisał że od kilku lat tak ma

a1b2...,skoro twoi koledzy okazali sie dupkami to czego ci żal?może szkołe zmień.Pozatym nie czekaj że ktoś przyjdzie do ciebie,to ty musisz wyjsć do ludzi.

a jak bedziesz to ciągnął dalej to wpadniesz w depreche,potem nerwice i zostanie ci już tylko to forum :zonk:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
skoro twoi koledzy okazali sie dupkami to czego ci żal?może szkołe zmień.

Właśnie chodzi o to, że szkołę już zmieniłem(z gimnazjum na liceum), teraz w klasie mam normalnych ludzi, a ja się nie umiem z nimi zintegrować. Mało rozmawiam, bo po prostu nie mam o czym. Dawniej umiałem zagadać do każdego, a teraz odzywam się tylko wtedy, jak ktoś do mnie zacznie coś mówić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisz do mnie na priv, postaram się pomóc a za rok jak wszystko dobrze pójdzie zapomnisz o całej tej sprawie i będziesz jak młody Bóg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dr.Zeiss, to jakiś żart ma być? bo jeśli tak, to NIESMACZNY.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
skoro twoi koledzy okazali sie dupkami to czego ci żal?może szkołe zmień.

Właśnie chodzi o to, że szkołę już zmieniłem(z gimnazjum na liceum), teraz w klasie mam normalnych ludzi, a ja się nie umiem z nimi zintegrować. Mało rozmawiam, bo po prostu nie mam o czym. Dawniej umiałem zagadać do każdego, a teraz odzywam się tylko wtedy, jak ktoś do mnie zacznie coś mówić.

Może po prostu nie wiesz w jaki sposób rozmawiają ze sobą ludzie którzy nie są dziećmi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Może po prostu nie wiesz w jaki sposób rozmawiają ze sobą ludzie którzy nie są dziećmi?

Bardzo możliwe, ale jak się tego nauczyć?

 

Ostatnio też bardzo nie lubię gości, nie ważne kto to jest, po prostu ja się wtedy denerwuje, a już szczególnie, gdy pyta, co u mnie słychać. To dziwne, bo kiedyś to ja się cieszyłem, że ktoś nas odwiedza, a teraz nie mogę się doczekać, kiedy sobie pójdzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Może po prostu nie wiesz w jaki sposób rozmawiają ze sobą ludzie którzy nie są dziećmi?

Bardzo możliwe, ale jak się tego nauczyć?

Nie wiem, może poszukaj w necie. Jak są strony które piszą jak podrywać to pewnie też są strony, które uczą jak zdobywać znajomych i przyjaciół.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mogłeś jeszcze napisać co robisz w między czasie, niby Ci się nic nie chce robić ale siły na trzepanie zawsze znajdujesz, kapujesz? Otwórz oczy i nie daj się matce dopiąć swego, to przez nią cierpisz.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dr.Zeiss Jesteś na tym forum od wczoraj i piszesz prawie te same głupoty w różnych tematach. Masz jakiś problem z matką czy co? O co ci w ogóle chodzi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hehe,chyba mamy psychologa na forum;P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×