Skocz do zawartości
Nerwica.com

Co Wam dziś sprawiło radość?


Konrad!

Rekomendowane odpowiedzi

fakt ze prawie dwa tygodnie nie pale, jem o wiele więcej, zaczynam tyć, a byłem już na skraju anoreksji. I nadzieja, że pozbywam się rzeczy, która tylko przeszkadza mi w moim rozwoju, która popchnie mnie do dalszych starań i wyrzeczeń, które zadziałają na moją korzyść :)) Pozdrawiam tych co dalej walczą!

I zanim pojmiesz co jest najważniejsze w tym syfie, nie raz się potkniesz syzyfie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hugh Laurie ratuje resztki mojego umysłu i ratuje resztki mojego spokoju

jeśli patrzysz na zachowanie drugiego człowieka i nie widzisz w nim piękna jego niezaspokojonych potrzeb, które stara się zaspokoić, to nieuważnie patrzysz.

 

jeśli mam ochotę krytykować, oceniać, jeśli czuję złość, to jest duża szansa, że patrzę tylko po wierzchu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie w niedziele dwa tygodnie. Są osoby co jeszcze i tak nie wierzą że rzuce, ale ja juz widze po sobie efekty. I wyraźniejszy na twarzy i sie człowiek lepiej czuje, lepiej się śpi, wstaje, do tego zacząłem się w końcu normalnie odżywiać, uzupełniam organizm w rzeczy które wcześniej dostawał sporadycznie, bardzo rzadko, bo zwyczajnie mi sie nie chcialo :) Najgorsze już chyba za mną tak mi się wydaje... A ty jak się czujesz? Widzisz jakieś poprawy? ;)

I zanim pojmiesz co jest najważniejsze w tym syfie, nie raz się potkniesz syzyfie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzę zdecydowaną poprawę. Zaczęłam się też zdrowo odżywiać i widzę, jak moje ciało mi za to dziękuje... :D Wrzucałam w siebie śmieci. Nie można się tak dobrze czuć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

odważyłam się zadzwonić i umówic na teraapie

kawka w kawiarence w miłym towarzystwie

wyszłam sama z domu

'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '

M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Argish, zrezygnowałam z białej mąki (pieczywo, makaron), z chipsów, wszelkich słodyczy, jem mniej mięsa. Zrezygnowałam z KFC, od którego jestem uzależniona. Od słodyczy tak samo. Zrezygnował też z alkoholu i słodzonych napojów, kolorowych jogurtów, rzeczy, które są dodatkowo dosładzane.

 

Pije tylko wodę i zieloną herbatę. Zaczełam jeść bardziej różnorodnie. Produkty pełnoziarniste - np. Płatki żytnie, orkiszowe, jaglane. Jem dużo kasz jęczmiennej i gryczanej, ryż tylko brązowy. Na przekąski marchewka, jabłko, rodzynki, migdały... Jem ciecierzycę, soczewicę, warzywa. Mięso tylko chude. Jeśli mam ochotę na coś słodkiego - owoce z jogurtem greckim, albo zwykłym.

Czuję się o niebo lepiej. Polecam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Argish, nie łączymy węglowodanów prostych z tłuszczem, to najgorsza możliwa kombinacja! :smile: Najlepiej się chudnie, gdy ze sklepu wychodzi się z pustą siatką.

 

Zostałem dziś obdarzony ślicznym uśmiechem, to sprawiło mi radość. :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja zaczęłam się motywować Ewą Chodakowską. Wcześniej śmiałam się z tego wszystkiego i byłam z hejterem, który z paczką czipsów siedział przed kompem i kręcił bekę z ,,turbowyzwania''. :D

Dziś sama ćwiczę, kupiłam sobie karnet na siłkę, ćwiczą jogę, pilatesa... Powiem szczerze, że już po tygodniu codziennych ćwiczeń widzę, że moje ciało zaczyna się zmieniać - mam dość szybki metabolizm... Polecam sport, bez tego się raczej nie schudnie!

A ze słodyczy... Ja obejrzałam ,,SuperSize Me'' plus widok mojego brzucha po świętach i mi starczyło. Plus zdjęcia metamorfoz dziewczyn na FB Ewy Ch. :D :D D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aranjani, możesz opisać jak ty sie czujesz po roku? Tak jak najbardziej skrótowo, dla lepszej motywacji :D

 

joaszy, No to możemy być z siebie dumni, pomału przechodzimy na strone abstynentów. Pół miesiąca odwyku, to już jest jakiś sukces :P Tak trzymać! :)

I zanim pojmiesz co jest najważniejsze w tym syfie, nie raz się potkniesz syzyfie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×