Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Coby kultury stało się zadość – przywitam się i ja: Część :-)

Na razie skromnie i nieśmiało. Trafiłam na forum przez wujka Google, szukając pomocy psychoterapeutycznej u siebie w mieście. I tak mi jakoś wyskoczyliście w wynikach.. Już dokopałam się tu do kilku pomocnych informacji i postanowiłam zarejestrować, bo czuję, że możecie jeszcze być mi potrzebni, a może nawet i ja się z czasem przydam?

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj shelby, :smile:

Zapraszamy jak najbardziej.

Z niektórymi problemami poradzić sobie łatwiej razem, a i lektura tu już się zgromadziła niezła :smile: .

Chętnie Cię bliżej poznamy, napiszesz coś więcej o sobie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Witaj shelby,

:)

:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witaj shelby, :smile:

/ciach/, napiszesz coś więcej o sobie? /ciach/

 

O sobie to najciężej się mówi/piszę, może ktoś o coś zapyta ? ;P

Może napiszę o tym, co skłoniło mnie do poszukania pomocy dla siebie.. Od kilku ładnych lat wypełnia mnie ogólnie smutek, brak wiary we własne siły, brak poczucia własnej wartości, problemy z koncentracją, pamięcią, motywacją, nadpobudliwość - w sensie nerwowości, potrafię być serio nieprzyjemna nawet dla ludzi na ulicy - trąci to często o agresję, a dla ludzi obserwujących to z boku zwykłym chamstwem i buractwem. Boję się ludzi, boję się kontaktu z nimi, drażni mnie ludzkie spojrzenie, nie lubię jak ktoś na mnie patrzy, sama rzadko patrzę komuś prosto w oczy, często z góry zakładam, że spotka mnie krzywda, tam gdzie nie mam podstaw jej się dopatrywać. Czasem mam uczucie, że siedzą we mnie dwie osoby, jedna to ta strachliwa, nieśmiała, zaszczuta itd, a druga to jej skrajne przeciwieństwo - wulgarna, chamska, wygadana, często tam gdzie nie jest to potrzebne.. Trochę w życiu przeszłam, ale o tym póki co nie widzę potrzeby pisania. Wiem z czego wynikają niektóre moje zachowania, ale nie potrafię sama z tym walczyć. Czuję bezsens, mało rzeczy wywołuje u mnie pozytywne reakcje, mało rzeczy mnie cieszy, nie mam siły do działania, mam dużo marzeń, ale zero chęci, odwagi i mocy na ich realizacje, a cały dzień zwykle mija mi na upatrywaniu nocy - tej bezpiecznej niewymagającej ode mnie niczego pory, kiedy mogę po prostu iść spać i przez moment nie myśleć o tym jaka jestem słaba, mała i beznadziejna ..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

shelby,

Cześć diable :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz o sobie bardzo dużo - to dobrze. To duży sukces. Teraz potrzeba Ci dużo cierpliwości i samozaparcia.

Przypominasz mi kogoś ze swojego opisu - ten ktoś już wiele dolegliwości ma za sobą, jest już o wiele silniejszy niż na początku, kiedy jego opis był podobny do Twojego. Ty też dasz radę :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×