Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
harpagan83

Prostytucja,pornografia

Prostytucja  

70 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Prostytucja

    • Nie mam zdania
      13
    • Be(na krzyż z nimi)
      18
    • Cacy(legalizować)
      73


Rekomendowane odpowiedzi

Gość
Obecnie wiek jej klientów waha się od 29

 

no Ci w tym wieku to są już nerkrofile.......... :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeczytalam i nadal nie wiem co w tym widza...procz sporej kasy, co jest oczywiste.

Widac, ze prosta jak budowa cepa ta dziewczyna, ktora odpowiada na pytania ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

zwykłe ciągnięcie druta za szybką i większą kasę... :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi psycholog mówiła ,że nie muszę mówić nikomu ,że porno oglądam , to moja sprawa i słusznie , co komu do tego .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A co jest złego w oglądaniu porno.... ?? Większość ogląda...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jasne, że legalizować.

Ja bym nie mogła być prostytutką, bo nie mam do tego odpowiednich, psychicznych predyspozycji, ale księgową też bym nie mogła być - z tego samego powodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, w Polsce porno jest legalne z pewnymi ograniczeniami.

Z prostytucją jest śmiesznie - nie jest nielegalna, ale nie jest też legalna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zalegalizować prostytucję i obniżyć ceny! :mrgreen: Bony dla rencistów i zniżki dla studentów. Szacunek dla prostytutek! Muszą się czasami z takimi pasztetami gzdzić, że szok. Sam bym poszedł, ale nie mam kasy.

 

Co do porno, to uwielbiam! Codziennie oglądam po kilka razy, mam swoje ulubione aktorki :D. Pornograficzny umysł w tym rozerotyzowanym świecie, cóż to zrobił ze mną ten szołbiznes i kultura masowa.... W sumie nie narzekam :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

adamo_, raczej by podskoczyły, kiedy byłaby legalna, bo podatki itd.

Z drugiej strony spadłaby przestępczość na tle seksualnym, chwilowo u nas w ciąż panuje opinia Leppera pt. "Jak można zgwałcić prostytutkę?!". To z kolei powoduje, że część dziewczyn woli zatrudnić się w agencji niż ryzykować na własną rękę, a że agencji też nikt nie kontroluje to tam też różnie bywa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jest to zjawisko na tyle powszechne, że było jest i będzie nie zależnie od statusu prawnego. Delegalizacja porno spowoduje tylko zejście do undergroundu, przez co będzie mogła rozkwitać kolejna patologia. Z prostytucji nie miałem i nie zamierzam korzystać, jednak jestem za tym, żeby to państwo zarabiało a nie mafia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Te/to porno to w sumie nudne jest. To się na mój gust nadaje tylko do 2-3 minutowych projekcji połączonych z trzepaniem gruchy. To w sumie też musi być na dłuższą metę frustrujące, tak patrzeć, jak za przeproszeniem, ktoś się rucha. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dlatego porno ewoluowały raczej w kierunku filmów nie fabularnych, albo dialogi ograniczają się do:

- cześć, co robisz?

- piszę list

- ale masz fajne cycki :pirate:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlatego od "klasycznego" porno dużo bardzo wolę artystyczną erotykę, która jest swego rodzaju sztuką obrazu.

 

Jeżeli chodzi o prostytucję to popieram to co zrobili np. w Holandii, czyli jest to zawód taki jak każdy inny, opodatkowany, a jak ktoś chce go wykonywać legalnie musi przejść odpowiednie badania i co jakiś czas przechodzić kontrolę sanepidu.

Oczywiście ciągle istnieją tam "nielegalne" agencje uchylające się od podatków i kontroli, ale tego się całkowicie nie da wyeliminować, tak jak w każdej, innej branży.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Porno to nie adaptacja Dostojewskiego , nie szukajmy tam mądrych dialogów , bo i po co .Wystarczy oglądać i tyle .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Trafiłam właśnie na dobry wywiad z seksuologiem na temat pornografii. Trafiłam przez to, że szukałam publikacji tego gościa. Miałam z nim zajęcia na studiach i słowo, że nie jest zaangażowany ideologicznie w żaden sposób. Nie jest specjalnie religijny ani anty. Jest też cenionym psychologiem (dwie specjalizacje). Opracowuje podręczniki do edukacji seksualnej w szkole przy różnych ekipach politycznych - ponieważ uważany jest za rzeczowego i obiektywnego. Ma wieloletnią praktykę w pracy z ludźmi.

 

http://www.katolik.pl/bagno-pornografii,1863,416,cz.html?s=2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Z mężczyzną, który nie ogląda pornografii jest o wiele fajniej - jeśli chodzi o namiętność. Mówię to z własnego doświadczenia. Miałam mena, który oglądał, a potem przestał - i zdecydowanie się poprawiło. A taki, który w ogóle nigdy w tym nie siedział - sam miód.

 

-- 04 gru 2011, 22:38 --

 

Poprawiło się, bo włączyły mu się uczucia, stał się bardziej naturalny i czuły. Więcej wyczulenia na moje potrzeby. Większa zdolność koncentracji uwagi na seksie i do dłuższego zaangażowania. Wcześniej rozbieganie, rzucanie się, jakieś to było nierówne. Inne podejście do mnie, lepsza relacja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Tak, z tym że to nie tylko kwestia gustu, jeśli oglądanie pornosów przez jedną osobę odbija się na partnerze, a tak często bywa.

 

"Jednocześnie występuje zubożenie czułości; mężczyzna i kobieta rzadziej rozmawiają ze sobą, są mniej zainteresowani sobą, ciekawi siebie, stają się wzajemnie dla siebie przede wszystkim obiektem seksualnych działań. Prawie zawsze pojawia się chęć zmiany partnera. W związku niemałżeńskim zwykle się ją realizuje. W małżeństwie natomiast seks staje się zjawiskiem niejako niezależnym od całości wspólnego życia. Wówczas albo namawia się współmałżonka (najczęściej żonę) o "wzbogacenie" kontaktów małżeńskich z inną parą, albo dochodzi do zdrad małżeńskich."

 

"Pomocy szukają też osoby, których małżonkowie mają ten problem. I tu występuje swoisty paradoks; osoba oglądająca np. filmy pornograficzne uważa za nienormalne i niezrozumiałe zachowanie współmałżonka, który na takie seanse pornograficzne nie wyraża zgody. Do psychologa czy seksuologa trafia często ten, kto nie jest uzależniony od pornografii. Przychodzi jednak, bo szuka pomocy w kryzysowej dla związku sytuacji lub ponieważ chce uzyskać od specjalisty odpowiedź na pytanie, czy i na ile pornografia jest szkodliwa."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Kiedyś możesz nie być samotny, poza tym możesz sobie zaszkodzić w inny sposób, na przykład znieczulić się na bliskość z rodziną. Nie można jeść zgniłego jedzenia i być zdrowym. Ale to Twój wybór i masz do niego prawo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×