Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
monika88

związek z osobą o wiele lat starszą

Rekomendowane odpowiedzi

witam serdecznie!! mam problem, zakochałam się w mężczyźnie który jest ode mnie 23 lata starszy!! pracujemy razem, nadajemy na tych samych falach. rozumiemy się bez słów. ostatnio on mi powiedział ze ciągle myśli o mnie, powstrzymuje się żeby do mnie nie dzwonić, jak nie ma mnie w pracy to czegoś mu brakuje najchętniej chodziłby ze mną wszędzie abym była blisko niego. Miedzy nami jest okropna chemia, wystarczy że jesteśmy blisko obok siebie, niechcący sie dotkniemy i już mamY ochotę na sex. Doszliśmy do wniosku że nie będziemy razem, bo mnie romans nie interesuje a on nie zdradzi żony. i wszystko byłoby dobrze gdyby nie to że jest miedzy nami coraz większy pociąg seksualny. Dotykamy się ostatnio po uchu, za włosy, przytulamy, później ja mam wyrzuty sumienia on również. Nie możemy sie powstrzymać. Powiedzcie mi jak uniknąć romansu/?? nie chce Cierpieć dużo bym dała żeby być z nim, ale jest jego rodzina i to jest dla mnie najważniejsze. Boje się tego, że w pracy ludzie sie zorientują wiadomo będą śmiechy i gadanie. skąd ja mam wiedzieć że on nie udaje?? może poprostu kręci go to że tak młoda osoba na niego leci?? pomóżcie!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

monika88, jasne,ze krèci go mloda osoba!!pewnie zona mu siè znudzila,bo ma kryzys wieku sredniego!!zonaty facet to zuooo :twisted: Powiedz mu,zeby siè odpier*olil i po sprawie.Powodzenia. :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dean, spokojnie....

 

Jest żona, więc to kanał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dean ale postaw się w syt. tej żony - chciałbyś być zdradzany...?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie nie zniósł bym tego.I nie mógł bym kogoś zdradzić,poniżej moich standardów moralnych to jest.

 

Ale szansa na szczęscie to taka rzadkość,że jeśli miałbym kogoś do kochania i był w nieszczęśliwy w związku po prostu bym się rozwiódł bez wahania i żył dalej z tym kogo kocham.

 

Popieram kolegę.

Ja niedawno pozamiatałem po prawie 4 latach bycia razem.

Jestem z kimś również duzo młodszym - ale, ale - tu jest jasny układ.

Mieszkamy razem, kochamy się i niedługo chcemy żeby nas było więcej.

 

Nawiazując do głównego tematu - jest proste pytanie do starszego Pana - ,,Kochasz mnie?, rozwiedziesz sie? jeśli uważasz że jestem Twoją prawdziwą miłością której szukałeś przez całe życie - to sprawa jest jasna"

Brutalne rozwiazanie przez wzgląd na żonę.

Uważam że jest potrzebna poważna rozmowa i to jak najszybciej dla dobra całej trójki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Ale szansa na szczęscie to taka rzadkość,że jeśli miałbym kogoś do kochania i był w nieszczęśliwy w związku po prostu bym się rozwiódł bez wahania i żył dalej z tym kogo kocham.

 

niestety nadawanie na jednych falach i wzajemna chemia, to niewystarczająca przesłanka do walki o szczęście.

w większości mężczyźni mający romanse, mają po prostu romanse, nawet się zakochują, ale nie odchodzą od swoich żon i rodzin.

szkoda, żeby dziewczyna cierpiała przy znikomej szansie na długotrwałe szczęście.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem to również ewidentna ściema ze strony sympatycznego pana ;). Upatrzył sobie łakomy kąsek i stosuje, zapewne sprawdzone, metody mające na celu zaliczenie kolejnej odskoczni od małżeńskiego łoża, które nie zaspokaja już jego fantazji :?.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem to również ewidentna ściema ze strony sympatycznego pana:) Upatrzył sobie łakomy kąsek i stosuje, zapewne sprawdzone metody, mające na celu zaliczenie kolejnej odskoczni od małżeńskiego łoża, które nie zaspokaja już jego fantazji :?.

 

 

Ale dlaczego nie zaspakaja?? to może niech pogada z żoną:) nie mówie o zmianie ciała no młode ale doświadczone babki potrafią zdziałać takie cuda że nie chce się odchodzić.

Tylko potrzebne są chęci, umiejętności i pooglądanie trochę filmów dla dorosłych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem to również ewidentna ściema ze strony sympatycznego pana:) Upatrzył sobie łakomy kąsek i stosuje, zapewne sprawdzone metody, mające na celu zaliczenie kolejnej odskoczni od małżeńskiego łoża, które nie zaspokaja już jego fantazji :?.

 

 

Ale dlaczego nie zaspakaja?? to może niech pogada z żoną:) nie mówie o zmianie ciała no młode ale doświadczone babki potrafią zdziałać takie cuda że nie chce się odchodzić.

Tylko potrzebne są chęci, umiejętności i pooglądanie trochę filmów dla dorosłych

montechristo, w kwestii umiejętności doświadczonych kobiet nie musisz mnie przekonywać ;). Wszystko jednak ma swoje granice i po pewnym czasie naturalnym jest, że ludzie zaczynają czuć się sobą nawzajem znudzeni...

 

Drobna poprawka ;). Nie jest to regułą w każdym przypadku, ale część osobników płci męskiej po osiągnięciu tzw. wieku średniego zaczyna wariować, szukając coraz to nowych przygód...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znajomość nie mająca przyszłości.. Dla tego Pana to zapewne forma 'rozrywki', urozmaicenia dotychczasowego życia. Odskocznia od monotonnego małżeństwa.

Wg mnie powinnaś radykalnie ograniczyć kontakt z tym Panem - Twoje uczucie będzie się pogłębiać, pojawi się cierpienie, a on nie odejdzie od żony, pod wpływem chwilowego zauroczenia.. Droga prowadząca do nikąd..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rozmawiałam już z nim na ten temat...ja nie chce być z nim bo oznaczało by to tylko wspólne pójścia do łóżka a ja chce czegoś więcej, on nie może być ze mną bo ma zonę i ma zasady.nie sądze, żeby zostawił żone po 20 latach wspólnego małżeństwa dla osoby którą zna zaledwie rok.... codziennie obiecujemy sobie, że to już koniec, zero okazywania sobie uczuć a i tak nie wychodzi. ja angażuje się uczuciowo a on nie wiem czy coś czuje czy to tylko fizyczna fascynacja mną. może gdyby mnie zranił, powiedział coś chamskiego albo rozpowiedział komuś o naszych bliskich stosunkach może wtedy by się między nami ochłodziło, ale ja nie mam mu nic do zarzucenia. jest fear w stosunku do mnie. gadamy na każdy temat, ja rozwiązuje jego problemy, on moje......mówi mi dosłownie wszystko o sobie....chociaż to pewnie tylko taka maska a i tak okaże się świnią...czas pokaże oby nie zrobił ze mnie dziwki bo rysa na całe życie przed znajomymi z pracy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja angażuje się uczuciowo a on nie wiem czy coś czuje czy to tylko fizyczna fascynacja mną.

Facet jest w stanie dostrzec czego w Twoim życiu brakuje i proponuję uważać ponieważ, zdaje się, ma zamiar z premedytacją wykorzystać te potrzeby pod pozorem ich zaspokojenia. Kiedyś przeglądałem książkę o tematyce seksuologicznej, w której ktoś przedstawił schemat, według którego im starszy mężczyzna, tym bardziej zainteresowany jest młodszymi kobietami. Osobiście nigdy nie zdecydowałbym posunąć się aż tak daleko, ażeby próbować uwieść dziewczynę tyle lat od siebie młodszą, ale może nie jestem jeszcze aż tak stary i dopiero z czasem do tego dojrzeję :P.

-Zażartowałem jedynie ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Faceta juz widzocznie nudzi jego rodzina,przestał kochac swoja żone,najwidoczniej w tym wieku jego zona nie jest juz dla niego atrakcyjna,do Ciebie czuje pociag seksualny,prubuje zawrócic ci w głowie.To juz tylko od Twojej moralnosci zalezy czy przespisz sie z facetem który ma zone i dzieci czy tez nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No a co będzie jak to jedynie taki jego sposób na dostarczenie sobie rozrywki? A nawet zauroczenie?

 

 

 

Jeżeli już to ma być coś wielkiego i wspaniałego to niech najpierw odejdzie od żony. Ale tego pewnie nie zrobi bo NIE JESTEŚ dla niego na tyle ważna by z przyzwyczajeń zrezygnować. Dobrze, że przynajmniej jest od razu szczery - a nie kręci, że za rok czy dwa......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przedmowcy dobrze radzą,żebyś sobie darowała tego typu kontakt. Chyba,że chcesz cierpieć.Nie wydaje mi się,żeby ten pan zrezygnował ze swojej rodziny dla mlodej osóbki. Jesteś dla niego obiektem sexualnym, nie oszukujmy się. Rozmowy Wasze się kleją dlatego,że istnieje ta chemia , o której wspominałaś.

Daj sobie spokój z tym panem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Namiestnik dobrze radzi-niech on najpierw odejdzie od zony, jesli interesuje go bardziej zazyly kontakt z Toba. Watpie jednak, by to zrobil...;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Patologia...

 

Wy dziewczyny naprawde jestescie mega naiwne, oczywiscie nie wszystkie na szczescie :)

 

Taki koles chce jednego i zadne bajki o tym jak to sie dogadujecie nie maja tu wiekszego znaczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

szklanyczlowiek, true true.......ale jak człowiek zakochany to ślepyyy....a głupi się robi....(piszę o sobie afkors ;) )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Powiedzmy sobie szczerze - facet ma okazję na sex z młodszą, zapewne atrakcyjniejszą od jego żony kobietą. Problem polega na tym, że on ma bezpieczne, miękkie lądowanie u boku swojej żony, która zapewne, nawet gdy sprawa się wyda, to i tak uwierzy jemu, a nie Tobie. Jak już zaczniecie sypiać, to będzie Cię zwodził i zwodził bo kto by nie chciał piec dwie pieczenie na jednym ogniu? A Ty przez ten czas będziesz tą drugą, "opcją zapasową". W międzyczasie wściekłość na mężczyzn i poczucie własnej wartości zjedzie do takich poziomów, że będzie ciężko związać się już z kimkolwiek z powodu porytej psychiki. Sama oceń czy warto...

 

No chyba, że Cię kocha i się rozstanie, ale na 1 rzut oka w ogóle tak to nie wygląda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

może i macie racje....tylko między nami jeszcze do niczego nie doszło....rozmawiamy codziennie w pracy na nasz temat....ostatnio mi powiedział, że jakby chciał mnie zbajerować to już dawno by to zrobił...zaczął by gadać że zostawi żonę i różne inne rzeczy abym tylko poszła z nim do łóżka, ale nie chce tego zrobić bo nie chce żebym ja cierpiała no i nie chce także zdradzać żony. Powiedział, że jakby był wolny i młodszy to wszystko by wyglądało inaczej. on ma swoje zasady jest katolikiem i mówi mi, że codziennie wraca po pracy do domu i ma wyrzuty sumienia. Jednocześnie mówi, że ciągle o mnie myśli(co robię, gdzie jestem, czy już śpię) wyobraża sobie różne rzeczy i nie ma ochoty na sex z żoną. Codziennie sobie obiecujemy że po pracy nie będziemy się kontaktować a i tak dzwonimy do siebie. Ostatnio mi nawet tłumaczył, że jego sytuacja jest lepsza bo on wraca do żony ma się czym zająć, ma zobowiązania a ja jestem sama i to gorzej wygląda.

 

jak facetowi zależy tylko i wyłącznie na seksie to się czuje. A on jest taki troskliwy w stosunku do mnie, dba o mnie i się troszczy. ostatnio miałam egzamin poprawkowy na studiach i dzwonił do mnie wieczorem i mnie przepytywał żebym go zdała. JAK się uczyłam na ten egzamin to codziennie mnie mobilizował do nauki i nie kazał myśleć o głupotach. wiele jest takich sytuacji. Gdyby sie okzał męską swinią to łatwiej byloby to wszystko znieśc a jak narazie nie mam mu nic do zarzucenia :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

jesli masz ochote na seks z nim zrób to:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

dzisiaj widziałam na własne oczy przykład takiej pary - dokladnie różnica między facetem a babką 23 lata.

facet apodyktyczny, właściwie on jej "pozwalał" na podpisanie czegokolwiek, on dyktował jej dane, a ona siedziała jak myszka i tylko przytakiwała i podpisywała co trzeba.

zdaje sobie sprawę, że głównym czynnikiem był tu charakter, ale TAKA różnica wieku.. to już nawet różnica pokoleń, dla mnie to zdecydowanie za dużo.

 

nie pchałabym się w coś takiego, zwłaszcza że - jak inni tu już pisali - chodzi tu głównie o wygodnictwo tego pana. wygodnictwo i niemożność porozumienia się z żoną.

nie masz na co liczyć dziewczyno. znudzi się Tobą, rzuci w kąt, znajdzie następną. w tym przypadku obiecanki to akurat cacanki, niepotrzbnie i umyślnie uzależnia Ciebie od siebie i wie, jak to działa. Doskonale Tobą manipuluje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

problem w tym, że on ma bardzo udane małżeństwo i Twierdzi że nigdy nie mógł na żonę narzekać. wręcz przeciwnie. jego praca polega na dość częstych podróżach służbowych i nigdy nie szukał przygód a wręcz przeciwnie. Bywał kilka razy na kontrakcie za granicą, nie było go w kraju po pół roku i nigdy nie zdradził żony. i wiem to nie od niego tylko od ludzi którzy byli z nim na kontrakcie, pracuje w małej firmie wiec ludzie opowiadają o takich rzeczach, tym bardziej lubią się chwalić swoimi zdobyczami a przy okazji opowiadają o innych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
problem w tym, że on ma bardzo udane małżeństwo i Twierdzi że nigdy nie mógł na żonę narzekać. wręcz przeciwnie. jego praca polega na dość częstych podróżach służbowych i nigdy nie szukał przygód a wręcz przeciwnie. Bywał kilka razy na kontrakcie za granicą, nie było go w kraju po pół roku i nigdy nie zdradził żony. i wiem to nie od niego tylko od ludzi którzy byli z nim na kontrakcie, pracuje w małej firmie wiec ludzie opowiadają o takich rzeczach, tym bardziej lubią się chwalić swoimi zdobyczami a przy okazji opowiadają o innych.

skoro jego małżeństwo jest tak udane, to dlaczego TERAZ chce zdradzić żonę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyno litosci...

 

Powazny temat a sama robisz z niego komedie. Skad wiesz u licha czy on zdradzil czy nie zone? Bo Ci tak powiedzial i Ty w to wierzysz?! Rany boskie... a co ma Ci powiedziec, ze posuwa co tydzien inna? Badzmy powazni. Wiekszosc facetow niestety zdradza, jesli sa takie mozliwosci jak u niego to pewnie jeszcze wiecej % to jeszze nie powoduje ale z gory zakladac ze on zdradzil ale tego nie wiesz i sie nie dowiesz jesli Ty wierzysz w kazdego slowo to juz mamy do czynienia z DRAMATEM...

 

[Dodane po edycji:]

 

problem w tym, że on ma bardzo udane małżeństwo i Twierdzi że nigdy nie mógł na żonę narzekać. wręcz przeciwnie. jego praca polega na dość częstych podróżach służbowych i nigdy nie szukał przygód a wręcz przeciwnie. Bywał kilka razy na kontrakcie za granicą, nie było go w kraju po pół roku i nigdy nie zdradził żony. i wiem to nie od niego tylko od ludzi którzy byli z nim na kontrakcie, pracuje w małej firmie wiec ludzie opowiadają o takich rzeczach, tym bardziej lubią się chwalić swoimi zdobyczami a przy okazji opowiadają o innych.

skoro jego małżeństwo jest tak udane, to dlaczego TERAZ chce zdradzić żonę?

 

serio w to wierzysz? ja nawet 1% szans nie daje ze to co napisala monika to prawda a Twoje pytanie jest wrecz idealne wszystko cool i nagle cos, zapewne koles dyma od dawna a teraz ma okazje na swieze miesko... chociaz to tylko zalozenie z gory nie mozna ocenic negatywnie kazdego lecz po tym co pisze autorka tematu to wyglada to b.zle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×