Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Alienated

Rodzina kontra polskie realia...

Rekomendowane odpowiedzi

Zastanawiałem się gdzie umieścić ten wątek i ostatecznie doszedłem do wniosku, że nadaje się on zarówno do działu "off topic" jak i "problemy w związkach i w rodzinie". Zupełnie niedawno natrafiłem w sieci na artykuł informujący o projekcie ustawy nakładającej na osoby nie posiadające potomstwa specjalnego podatku. Zdaję sobie sprawę, że w naszym kraju podobny pomysł nie jest absolutną nowością i w przeszłości mężczyźni stanu wolnego zmuszeni byli stawiać czoła podobnemu problemowi. Przyznam jednak, że mowę mi odjęło, kiedy przeczytałem, że w dzisiejszych czasach ktoś w ogóle potrafi posunąć się do tego rodzaju propozycji pozyskiwania dodatkowych środków, celem łatania dziury budżetowej. Argumentacja pomysłodawców sprowadzała się głównie do tego, że zagraża nam niż demograficzny i trzeba chwytać się wszelkich możliwych środków, ażeby temu przeciwdziałać. Innymi słowy, dodatkowe obciążenia finansowe miałyby skłonić osoby niepozostające w sformalizowanych związkach do zajęcia w życiu bardziej odpowiedzialnego stanowiska, przez co rozumieć należy częstsze zakładanie przez nie rodzin. Nie ukrywam, że samemu zaliczając się do wspomnianej kategorii poczułem się tutaj sprowokowany do zajęcia określonego stanowiska i kompletnie nie zgadzam się, ażeby ktoś odgórnie dyktował mi, w jaki sposób powinienem zorganizować sobie życie. Pomijając zresztą moje widzimisię w tej sprawie, jestem zdania, że w Polsce najzwyczajniej brak jest warunków pozwalających na w pełni świadome angażowanie się w przedsięwzięcie zwane rodziną a odzwierciedleniem tego stanu rzeczy jest w głównej mierze zaistniała sytuacja. Poniżej zamieszczam link do artykułu i czekam na wasze opinie...

http://media.wp.pl/kat,1022943,wid,12654883,wiadomosc.html?ticaid=1adf2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skłamałbym, gdybym napisał, że tego typu pomysły naszych "elyt" zaskakują mnie. :? W końcu to nie pierwszy i nie ostatni raz, gdy podchodzą do problemu wybiórczo stosując "prawo kija i marchewki", wybierając głównie kija.

Pomijając niemałe koszty wychowania dziecka, to brak rozwiązań systemowych dla wychowywania dziecka.

Nadal kobieta nie może być pewna miejsca pracy w przypadku ciąży, a nie w każdej rodzinie jedna pensja wystarczy...

Włos się na głowie jeży, gdy rok w rok słyszy się o bataliach o miejsca w żłobkach, przedszkolach czy szkołach. A nierzadkie już są przypadki zapisywania dziecka do przedszkola, tuż po jego narodzinach ! :shock:

Dalej, jeśli ktoś ma "szczęście" mieszkać w dużym mieście (lub w pobliżu), to jego dziecko ma szansę na ukończenie wymarzonych szkół, a nie tylko tych do których może dojechać na czas przy stale kurczącym się transporcie publicznym (kolej, pks-y).

 

A nasi posłowie myślą, że to tak z wygody/lenistwa rodacy nie chcą mieć dzieci. :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno nie zostanie wprowadzone takie prawo. Bo dlaczego mężczyzn, a nie kobiety? A dlaczego stanu wolnego? Najpierw trzeba by było przebadać płodność wszystkich obywateli oraz przeprowadzić konsultacje psychologiczne, żeby wyłowić te 10% osób, które są płodne, wydolne wychowawczo i tylko ze złośliwości nie chcą się mnożyć.

 

 

Opodatkować Kościół w końcu!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a moze zaczniemy eliminowc tak jak Niemcy swego czasu ludzi kalekich,z wadami wrodzonymi,starych.......demokaracja wolny wybór heh dobre sobie ...dajcie mi toporek:) dlaczego ludzie ktorzy pragna miec dziecko go nie maja a inni rozmazaja sie jak chomiki???dlaczego zycie jest takie niesprawiedliwe...to wielka manipulacja..ale kiedys wroci porzadek.....kiedyz krew sie przeleje....za nasze krzywdy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Na pewno nie zostanie wprowadzone takie prawo.
Skąd taka pewność ? Mało u nas głupawego prawa ?
a moze zaczniemy eliminowc tak jak Niemcy swego czasu ludzi kalekich,z wadami wrodzonymi,starych.......
W pewnym stopniu już tak jest - kto ma dość zdrowia, sił i/lub pieniędzy (a czasem i znajomości), by dożyć (i przetrwać) do pielgrzymki po lekarzach, ten może liczyć na leczenie... :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Na pewno nie zostanie wprowadzone takie prawo. Bo dlaczego mężczyzn, a nie kobiety? A dlaczego stanu wolnego? Najpierw trzeba by było przebadać płodność wszystkich obywateli oraz przeprowadzić konsultacje psychologiczne, żeby wyłowić te 10% osób, które są płodne, wydolne wychowawczo i tylko ze złośliwości nie chcą się mnożyć.

Pomysł zakłada opodatkowanie zarówno mężczyzn jak i bezdzietnych małżeństw, przez co rozumiem, że samotnym kobietom również nie miałoby się upiec. Osoby niezdolne do posiadania potomstwa z przyczyn zdrowotnych nie są brane pod uwagę. Pytanie tylko jak szeroko należy powyższe założenie rozumieć. Zwróciłaś uwagę na bardzo słuszny aspekt dotyczący kondycji psychologicznej. Mam świadomość, że być może narażę się w tym momencie niektórym użytkownikom, ale jestem zdania, że w wielu wypadkach decyzje odnośnie zakładania rodziny podejmowane są zbyt pochopnie albo w ogóle stanowią wynik przypadku. Rozumiem, że każdemu może się tego rodzaju sytuacja przytrafić i byłoby niepoważnym z mojej strony poddawać krytyce ludzi, których ona dotyczy. Z przerażeniem w oczach obserwuję natomiast przypadki kompletnie niedojrzałych emocjonalnie osobników, będących w moim odczuciu po prostu skończonymi kretynami, którzy zdążyli dorobić się już potomstwa i swój wypaczony system wartości przekazują następnie swoim dzieciom. Nie jest to zjawiskiem wcale tak rzadkim jak mogłoby się wydawać, dlatego zastanawia tym bardziej idea motywowania społeczeństwa za pomocą jakiejś absurdalnej ustawy do pomnażania liczebności i przyczyniania się tym samym do postępującej jego patologizacji (wybaczcie mi, proszę, to ostatnie określenie ;)).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×