Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

 

Mam na imię Tomek. Pochodze z Łodzi. Choruje na schizofrenie paranoidalną. mam nadzieje że przyjmiecie mnie na forum.

 

Pozdrawiam

 

Struś Pędziwiatr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Struś Pędziwiatr, Pi .pi uważaj na kojota

Witaj ,jesteśmy z tego samego miasta .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witaj Tomeczku:)

a co to jest ta schizofrenia paranoidalna???czy masz omamy?słyszysz głosy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok Będe uważał:) Jak coś to nogi za pas i mnie nie ma;) Zresztą miałem 4 ucieczki z psychiatryka także ten nick akurat do mnie pasuje.

A co do schizofrenii to mam urojenia że np. patrzą się, coś mówią o mnie, ale przede wszystkim mam fobie społeczną że mnie ludzie nie lubią. Zresztą mam identyczne objawy jak John Nash.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ok Będe uważał:) Jak coś to nogi za pas i mnie nie ma;) Zresztą miałem 4 ucieczki z psychiatryka także ten nick akurat do mnie pasuje.

A co do schizofrenii to mam urojenia że np. patrzą się, coś mówią o mnie, ale przede wszystkim mam fobie społeczną że mnie ludzie nie lubią. Zresztą mam identyczne objawy jak John Nash.

a czy bywało kiedys tak,miałes odczucia ze narasta w Tobie agresja w stosunku do ludzi,nie wiadomo skąd,dlaczego....ale miałes chec wyrzadzic komus krzywde???

pytam z ciekawosci i zainteresowania bo mam sasiada ktory choruje na schizofrenie (młody facet ok 32 lata) on mowi cały czas do siebie,do kogos wymyslonego smieje sie po nocach,przeklina...kapie sie po kilka godzin..ostatnio zabrali go pod przymusem bo nie chciał sie zgodzic na leczenie(zaczła palic rzecy w domu i rzucach w policjantów i lekarzy)...jego mama tez choruje na schzofrenie i było zle,była agresywna(słwonie) wysypywała mąke na klatce pisała niezrozumiałe wyrazy pisakiem na drzwiach.zaczęła sie leczcy i jest ok,pracuje ale znim ciezko..ciekawe czy wogole wyjdzie ze szpitala...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem tak, mimo że jestem chory na schizofrenie to jestem bardzo aż za bardzo spokojny. I powiem ci szczerze że mimo że byłem 5 razy w psychiatryku na czeskiej w Łodzi to moge na palcach jednej ręki wyliczyć przypadki agresywnych pacjentów. Może dlatego że czeska to lekki szpital psychiatryczny, nie to co Kochanówek. Tam to dopiero są wariaci. Jeszcze jedno. Wiem że społeczeństwo polskie ma zerowe pojęcie o tej chorobie, więc prosze nie wrzucajcie wszystkich do jednego wora. Znam osoby z nerwicami czy chorobami dwubiegunowymi które są bardziej agresywne od schizofreników.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie wrzucam Cie do jednego wora:) jestm poprostu bardzo ciekawa...bo ja mam napady agresji,nerwicy tak silne ze az mnie łapie kurcz całej prawej strony od głowy do ramienia,do tego uderzenia goraca i wiadomo ze nie wyładuje sie na kim popadnie (choc nieraz bym chciała) walcze z tym,jezdze na rowerze,chałupa lsni a...potem wymiotuje z niemocy mojej....potrafie tryskac radoscia i energia zeby za chwile zaczac sie bac i nawet najmniejszy ruch powoduje u mnie powiekszenie dolegliwosci ..a jak maz mowi mi zebysmy na spacer p[oszli to czuje sie tak jakbym miala za chwile umrzec...mialam pare razy omamy wzrokowe ,juz jak byłam dzieckiemto sie zdarzało..bardzo boje sie ciemnosci,kretych korytarzy....piwnic..w domu jak mieszkałam u rodziców spałam przy zapalonym swietle i zamknietych drzwiach..zeby"nikt' sie do mnie nie dostał albo jak juz "ktos" wlezie to bede go widizała.....nie chodzi tu o rodziców,siostre o cos hmmm bardziej mroczengo w moim umysle...moja mama opowiadała mi ze jak miałam 2 latka to pewnej nocy obudziłam sie tak przerazona z takim histerycznym płaczem i od tego czasu juz nie chciałam spac przy zgaszonym swietle......mam jazdy jak moj maz wychodzi do pracy na nocna zmiane...synek spi obok w pokoju a ja zapalam lampke zeby poczuc sie bezpieczniej spie zawsze w strone drzwi.budze sie przed powrotem meza i gasze lampke bo mi wstyd......zdarza mi sie lunatykowac budze siez roznymi przedmiotami,strasze meza:P w nocy tym i niby spie niby nie spie...miałes robione eeg? mi wyszło zle...kazali za poł roku powtorzyc.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Miałem robione kilka razy EEG. I zawsze było ok.

no własnie....ciekawe od czego to zalezy..psycholog powiedizał mi ze sprawa eeg nalezy bardziej do neurologa ale oni NIC nie chca mowic..o co chodzi w tych wszystkich badaniach???tak samo jedni lekarze mowia ze mam nadczynnosc tarczycy na wypisie ze szpitala jest a inni wysmiewaja ta diagnoze.....jak zdiagnozowali u Ciebie Twoja chorobe na jakiej podstawie???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No cóż byłem w szpitalu w 1995 roku po raz pierwszy. Byłem na obserwacji. Wtedy też po raz pierwszy uciekłem ze szpitala he he:) Miałem robione wtedy po raz pierwszy EEG. Co na nim wyszło to nie wiem. Zanim poszedłem do szpitala przez trzy miesiące chodziłem do poradni psychiatrycznej. Miałem wtedy totalne urojenia, bałem się, żyłem w ogóle w innym świecie. Słyszałem różne głosy, wydawało mi się że ludzie mnie obgadują i że się na mnie patrzą. Lekarze zdiagnozowali u mnie chorobe po tym co mówiłem + podejrzewam EEG.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×