Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
zagubiony83

Mam dluzej czekac na dzialanie lekow czy..

Rekomendowane odpowiedzi

witam mam pytanie do ludzi ktorzy trafili na swoj lek , czyli taki ktory im pomogl wyjsc z bagna..

prosze powiedzcie jak to bylo z wami , po jakim czasie wam sie zrobilo duzo lepiej bo niewiem czy czekac czy zmianiac lek.

pytam poniewaz bralem wenlafaksyne 2 miesiace i bylo roznie tzn zaczela cos dzialac po 2,5 tyg i mialem tak ze pare dni mialem lepiej moglem normalniej pozyc a po tych paru dniach znowu tragedia sie robilo nawet jeszcze gorzej i tak w kolko , poweidzcie mi czy jak bym dluzej bral niz 2 miesiace czy to by mi sie unormowalo i bym sie zaczol czuc coraz dluzej lepiej , tzn te okresy lepszego samopoczucie byly by dluzsze?? jak to jest z tymi lekami bo ja sie nastawilem ze to bedzie tak ze bede jadl leki z 4 tyg i juz wogule nie bede czul choroby powiedzcie mi jak to u was bylo to mi badzo potrzebne bo nie wiem co robic a nie chce popelniac bledu, jak to u was wygladalo jak wychodziliscie z tego bagna tez mialiscie takie okresy czy jak zaczeliscie jesc leki po paru tyg zaraz choroba mijala??

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Heh też tak myślałem że będę jadł leki i po miesiącu bedzie ok.Niestety chłopie będziesz musiał się leczyć conajmniej rok ale to w najlepszym wypadku.Co do odstkoczni to norma czasami gorszy czasami lepszy dzień i radzę się zapisać do psychologa na psychoterapie.Powodzenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Heh też tak myślałem że będę jadł leki i po miesiącu bedzie ok.Niestety chłopie będziesz musiał się leczyć conajmniej rok ale to w najlepszym wypadku.Co do odstkoczni to norma czasami gorszy czasami lepszy dzień i radzę się zapisać do psychologa na psychoterapie.Powodzenia

wiem ze trzeba je jesc nawet latami , ja moge je jesc nawet do konca zycia byle bym mogl zaczac zyc i czuc sie jak czlowiek a nie jak podczlowiek.. chodzi mi oto ze po jakim czasi zaczoles sie czuc normalniej ze tak powiem czyli jak czlowiek czyli kiedy depresja byla prawie nniewidoczna , po poprawie wiem ze trzeba jeszcze dluugo je jesc..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie no nie przesadzajmy jesli nie ma zadnego pozytywnego dzialania w ciagu np. 2 miesiecy to jasne ze cos jest nie tak i ma co ktos brac leki latami i czekac na cud?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wg mnie 2 miechy wystarcza na to zeby lek zadzialal. a tak poza tym to lek jest ciezko dobrac. to jest jak w parze. jesli osobniki dobrze sie dobiora tzn beda zgodne to dlugo przetrwa ich zwiazek, a jesli nie dobiora sie wlasciwie to nastepuje rozwod. w twoim przypadku to rozwod. czyli trzeba zmienic lek. a chyba wiesz jak ciezko jest znalezc odpowiednia osobe lub kolege z ktorym mozna sie podzielic swoimi troskami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale chodzi ci o dzialanie takie ze depresji juz wogule nie czuc czy ze zaczynaja dzialac?? czyli raz dobrze a na ddrugi dzien znowu dolina?..

 

[Dodane po edycji:]

 

doradzi ktos cos i podzieli sie swoimi doswiadczeniami??

 

[Dodane po edycji:]

 

:why:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

zagubiony83,

Na depresje same tabletki nie pomoga, tu potrzebna zmiana czegos w zyciu, mi pomoglo zainteresowanie sportem, znalezienie szkoly, teraz nie mam czasu myslec o tym ze mam doła. Leki to tylko dodatek, potrzebna takze terapia. U mnie leki zaczely dzialac po 3-4 tyg i bylo coraz lepiej, warto to przetrwac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

gbyby nie leki to nikt by z tego nie wyszedl , leki to podstawa i nikt mi nie powie ze tak nie jest..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Podstawa to terapia i chęc zmiany, leki maja tylko w tym pomoc. Gdybym dalej siedzial w domu i nic nie robil to leki nic by nie daly.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja nie mam zadnego urazu psychicznego tylko zle sie czuje , przez prace i stres w niej wpadlem w to , nie mysle o zadnych wydarzeniach w moim zyciu ktore spowodowaly chorobe chce sie tylko lepiej czuc i muc zyc a nie moge..

 

[Dodane po edycji:]

 

jesli chodzi o prace to juz tam nie pracuje .. wiec przyczyna mojej depresji rozwiazana a podniesc sie z niej nie moge...

 

[Dodane po edycji:]

 

:why:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u mnie akurat leki zmienily sposob myslenia. Zaczalem brac sulpiryd i zaczalem inaczej myslec. Klarowniej. Mysle jednak ze leki sa bardzo potrzebne do wyjscia z depresji. Ja przeszedlem wielkie zmiany. W tej c hwili zmienilem swoje myslenie o 180 stopni ale dalej miewam depresje bo nie biore zadnych lekow. Czasem najlepsze nawet pozytywne myslenie nie pomoze w depresji. Jesli depresja ma podloze biologiczne to po prostu nie da sie sobie wmowic ze jest dobrze. I tyle. Potrzebne sa leki. I to dobre.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kasztan86,

 

Bo leki zmieniaja myslenie w posredni sposob, ale na to potrzeba wielu miesiecy farmakotreapii.

 

Nie wszyscy wiedza, ze antydepresanty po kilku miesiacach zazywania - jak sa dobrze trafione - znacznie redukuja neurotyzm , wrazliwosci i dodaja dystansu do "problemow".

 

Wlasnie na tym polega klucz do dlugookresowej poprawy nastroju w czasie przyjmowania lekow.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×