Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Livia

jak odbic sie od dna?

Rekomendowane odpowiedzi

czytam te forum i kazdy ma jakas historie ktora doprowadzila do depresji....ja nie potrafie odbic sie i odnalesc sily ktora byla we mnie jeszcze rok temu....zyje teraz z dnia na dzien,najlepiej zamknieta w 4 scianach,boje sie odbierac tel,albo otwierac dzrwi gdy ktos zapuka....mam 27 lat od 4 lat mieszkam za granica i wychowuje mojego 12 letniego brata gdyz moja mama umarla a jego ojciec jest alkoholikem zostal w pl......

 

osiagnelam tutaj dom,prace no i wlasnie masymalne wypalenie teraz zyje a raczej wegetuje z dnia na dzien....gdyby nie obowizek wobec mojego brata juz dawno penie bym cos zrobila....zaczelo sie od tego ze moj maz 12 miesiecy temu musial wrocic do swojego kraju gdyz jego wiza stracila waznosc mijaly kolejne miesiace i tak zrobil sie rok a on nie moze otrzymac nowego paszportu to kraj poza Europa:(przez ostanie pol roku chodzilam jak maszyna praca dom ale coraz bardziej chorowalam fizycznie rzlecialam asie totalnie po przyjezdzie w czercu od niego i presji w pracy dostalam upomnienie dyscyplinarne,nie moglam skupic sie na innych i sluchac rozmow innych ludzi wokol mnie...najlepiej czuje sie sama w domu.....

 

nie wiem co dalej robic ze swoim zyciem nie mam tu zadnej rodziny moja siostra jest mlodsza niewiele ja to obchodzi....a ja czuje ze nie mam sily nawet oddychac...moj maz nie wie o niczym mysli ze pracuje etc...a ja juz dluzej nie potrafe i boje sie ze nadejdzie dzien kiedy zakoncze to...czekam na terapie psychologiczna ale czy to mi pomoze?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Czesc.

 

Skad piszesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Livia musisz wierzyć że terapia pomoże .

Trzymam za Ciebie mocno kciuki .

A czemu nie powiesz o wszystkim mężowi , na pewno byłoby Ci łatwiej .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mieszkam w UK,kazdy dzien jest jak wegetacja cala energia ze mnie wyszla ,nie potrafie nic zrobic po prostu brak mi sil..jestem przedszkolanka nie dalam rady juz pod koniec chcialam uciec w trakcie pracy ze wzgelu na ludzi i dzeci,byc po prostu sama...nasilio mi sie po wizycie u meza w jego kraju w czerwcu po prostu chyba dotarlo do mnie gdzie opn jest gdzie ja jestem...on ciagle mowi ze trzeba czekac i ze niby juz moj tesc pomaga teraz zalatwic dokumenty ale ja juz nawet nie mam sil zeby wierzyc w to:(

 

nie chce kontaktu z ludzmi bo to jeszcze poglebia moj stan widzac ze oni normalnie zyja a ja praktycznie w rozsypce....w pracy dostalam upomnienie dyscplinarne miesiac temu bo przez ostatnie pol roku bylam wiecznie off sick....teraz niby oni wszyscy martwia sie u mnie w pracy i chca mi pomoc ale co to da?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Masz dla kogo zyc i tego sie trzymaj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×