Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
alepysiak5

Woodstock

Rekomendowane odpowiedzi

hej,

kolejna rzecza ktora robie nieco z mysla pokonania swoich lękow i innych blazenstw jest wyjazd na woodstock. Musze przyznac ze nieco sie boje. Ostatnio bylem ze znajomymi w zakopanem, niby jeden dzien, ale mimo wszystko nerwy, a zwlaszcza moje fobie socjalne daly mi sie we znaki. Mimo to bylo fajnie i teraz wiem, ze jakbym jeszcze raz tam byl, to juz bym sie chyba w ogole nie przejmowal niczym, tylko bawil sie:) Dlatego tez wybieram sie na woodstock. Nieco buntu i wolnosci jest mi bardzo potrzebne.

Ktos z forumowiczow sie wybiera?

Jaka pogode przewidujecie?

Co myslicie o zespolach w tym roku?

 

Najbardziej boje sie podrozy, spedzenia 10 godzin w pociagu z Krk do Kostrzynia, zwlaszcza ze jade z grupka ludzi ktorych nie znam. No i ogolnie nigdy nie bylem daleko od domu, najdalej to chyba na parafialnej pielgrzymce do lichenia w gimnazjum:D:D:D;:D:D

Ale mam nadzieje ze wszystko sie ulozy, a moje fobie wreszcie zmadrzeja i dojda do wniosku ze przesadzaja z tymi strachami:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MMM :)

 

Chciałabym pojechać, ale niestety nie w tym roku.

Oczywiście najbardziej będzie mi szkoda Papa Roach - ale tego starego Papa Roach, takiego jak z płyty Infest... :)

 

Poważnie zastanawiałam się nad wyjazdem, ale musiałabym brać wolne w pracy - a nie chcę, bo to i problem i ... zarabiam na jedno ze swoich marzeń więc muszę być konsekwentna.

 

Powodzenia eldruto :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ja jadę dziś o 16 i już nie mogę się doczekać :D Będzie to już mój 6 Woodstock :D Za pierwszym razem czułam się niepewnie, szczególnie po wszystkich szokujących informacjach płynących z mediów ( w tym z bardzo obiektywnego dokumentu TV Trwam ;) ) . W ogóle, to chyba 3 lata decydowałam się, czy jechać czy nie. Pojechałam, zobaczyła, przeżyłam na własnej skórze i zakochałam się :smile: W następnym roku zabrałam brata, a w kolejnym namówiłam rodziców i byli zachwyceni :smile: ( a rodzice są normalnie, nie żadni tam woodstockowi outsiderzy). Każdego roku ładuje tam swoje akumulatory :smile: Jak ktoś z Was ma wątpliwość czy jechać, to niech się przełamie bo warto. Wrażenia woodstockowe są wspaniałe i jedyne w swoim rodzaju :smile: A jeśli zadzieje się coś złego, to na miejscu są Pokojowi Patrolowcy i pomagają :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uctok jest cudny:)

Polecam dla kazdego kto chce sprobowac przelamac swoje leki... jest tam tyle pozytywnych dziwakow, ze czlowiek czuje sie jak w domu:D

Niepowtarzalna atmosfera, wolnosc, otwarci ludzie, dobra muzyka. No i Owsiak, ktory zaraza optymizmem.

Jezeli tylko bede mogl to jade w przyszlym roku:)

 

Problemy wlasciwie mialem przed podroza do Kostrzyna no i nieco w drodze, no bo strach sciskal zoladek.

Ale z calej sily staralem sie go olac, no i taktyka ta przyniosla wiele pozytywnych efektow. W trakcie przystanku juz wyluzowalem no i bardzo fajnie sie bawilem:)

 

Teraz juz wiem, ze nawet dlugie wyjscie z domu i daleka podroz nie sa dla mnie wiekszym problemem.

Kolejny etap to byc moze kiedys zagranica, jak tylko bedzie okazja:) Gdy juz to przeskocze, moja fobia spoleczna przejdzie do totalnej historii:)

 

pozdrawiam, zycze sily do walki:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×