Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
wrazliwy

Jakich macie znajomych?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Postanowiłem założyć taki oto temat:

 

Jakich macie znajomych?

Wśród jakich ludzi czujecie się dobrze, czujecie się sobą, akceptowani? Jakie relacje dodają Wam energii i wiary w siebie?

Czy wybieracie ludzi i "zdrowiejecie" wśród ludzi bez problemów psychicznych, żywych, uśmiechniętych, radosnych, pewnych siebie?

Czy wręcz przeciwnie, nie czujecie wspólnych prądów z takimi osobami, i dlatego lepiej Wam się spędza czas z ludźmi o podobnych do Waszych problemach, wrażliwych, spokojnych?

 

Jak to u Was wygląda? I jak do tego podchodzicie?

:smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałbym zmienić znajomych, których i tak mam mało. Mam tylko takich najbliższych, ale trochę się różnię od nich i wiem, że to nie są tacy na całe życie. Lubię ich i nie mam zamiaru zrywać tych znajomości, ale nie chcę mieć tylko ich. Chciałbym poznać w przyszłości i skumać się z osobami, które będą bliższe moim zainteresowaniom, charakterowi itd, itp. Wiem, że w najbliższym czasie będzie to bardzo możliwe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o znajomych to najlepiej mi pośród tych, których długo znam, kilka lat. Są dużo bardziej rozrywkowi niż ja, weselsi, ale mogę z nimi też porozmawiać bez obaw, że mnie wyśmieją. Wiem, że akceptują mnie taką, jaka jestem, nawet jeżeli nie wszystko rozumieją. Lubię się z nimi spotykać, bo pozwalają mi zapomnieć, dobrze się bawić, a jednocześnie nie pozwolą na to, bym zrobiła jakieś totalne głupstwo... Większość z nich jest trochę starsza ode mnie, ale nie przeszkadza mi to, wręcz przeciwnie. Czuję się pośród nich dobrze.

 

Chętnie spędzam czas z osobami, które mają podobne problemy do moich, ale to jest niezdrowe, nakręca...

 

A najwspanialszym towarzystwem są przyjaciele. Ci najprawdziwsi. Niezależnie od tego, JACY są - wystarczy ich obecność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie mam żadnych znajomych. Pracuję w domu na komputerze i mieszkam na wsi. Nigdy nie umiałam dogadać się z ludżmi... Zawsze byłam nieśmiała. Chociaż chętnie poznałabym przyjaciół, którzy mają podobne zainteresowania do mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znajomych mam sporo i to całkiem normalnych. Często gdzieś jeździmy, spotykamy się, coś robimy, ale równie często, gdy jestem wśród jakiejś grupy ludzi to czuję że z różnych powodów do niej nie pasuję, że czymś się różnię. Mam w sumie z kim rozmawiać, ale tego po prostu nie potrafię. Rozmowa często nie przynosi mi ulgi, tylko lęk.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Kiedyś miałem sporo bardzo fajnych ludzi w swoim otoczeniu .

Teraz zostało kilku tylko ,pijaków i nieudaczników jak ja ,jakoś się z nimi dogaduje .Resztę odtrąciłem ,nie chciałem ich skazywać na moje towarzystwo ,smęcenie i humorki .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A ja za chwilę nie będę mieć nikogo obok,tak więc spoko Wodza :great: wszystko w normie :( Ale mówiąc serio dobrze czuję się z ludźmi,którzy myślą tak jak ja...uwielbiam towarzystwo innych kiedy już zdecyduje się na wyjście z domu to zwykle zabawa jest przednia :105: Dzisiaj martwi mnie to że zaczynam niszczyć swoje przyjaźnie...mam nadzieję ze poczekają na mnie i przyjmą z powrotem gdy zapragnę do nich wrócić :zonk:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja mam znajomych ktorzy lubia drązyc tematy odnosnie mojego zycia. sa cholernie dociekliwi . wymyslaja przerozne teorie na moj temat. ciezko byc spokojnym w ich towarzystwie. no ale czasem lepsze takie niz zadne. najlepiej przebywac wsrod osob z wysokim poziomem empati :) ale to marzenie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

W moich znajomych najbardziej denerwuje mnie to że mimo że żadne z nich nigdy nie było w sytuacji choć w minimalnym stopniu podobnej do mojej,wiedza najlepeij co powinnam zrobić...ale że wiedzą co powinnam czuć to już doprowadza mnie do wściekłości :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jakich macie znajomych?

Różnych, bardzo innych od siebie, jedni są podobni do mnie inni są zupełnym przeciwstawieniem.

 

Wśród jakich ludzi czujecie się dobrze, czujecie się sobą, akceptowani?

Wśród takich którzy mnie akceptują, nie oceniają, mają poczucie humoru i wśród takich, na których wiem, ze mogę liczyć.

 

Jakie relacje dodają Wam energii i wiary w siebie?

Znajomi to bardzo obszerne określenie, od znajomych "wymagam tego" żebyśmy razem dobrze się bawili. To przyjaciele są od radości i smutków i na nich bardziej polegam.

 

Czy wybieracie ludzi i "zdrowiejecie" wśród ludzi bez problemów psychicznych, żywych, uśmiechniętych, radosnych, pewnych siebie?

Nie wybieram znajomych...oni się jakoś tak sami trafiają ;), gdy kogoś poznaję czuję czy łapię z nim kontakt czy nie i nie zwracam uwagi na takie pierdoły jak choroba, zdrowie......

 

Czy wręcz przeciwnie, nie czujecie wspólnych prądów z takimi osobami, i dlatego lepiej Wam się spędza czas z ludźmi o podobnych do Waszych problemach, wrażliwych, spokojnych?

No a z tym jest różnie, mój chłopak jest żywiołowy, pogodny, radosny - zupełnie jak większość moich znajomych, ale z kolei przyjaciółka też ma popaprane życie i wie dokładnie czym jest nerwica czy depresja........ale nie zawsze tak było.

Nie ma ludzi zawsze radosnych i uśmiechniętych jak i nie ma takich których nie da się wyciągnąć ze strefy "zmroku" i nakłonić do szaleństw i zabawy.

 

 

Różnie to bywa, ile osób tyle charakterów.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Po pierwsze niewielu. Nie bardzo mi wychodzi poznawanie ludzi. Po drugie jako że się od kilku lat leczę i terapeutyzuję to są to raczej nerwicowcy, depresyjni, dwubiegunowi, dda/ddd, niepijący alkoholicy, ludzie z zaburzeniami, schizofreniami itp. Ze zdrowymi mi jakoś nie po drodzę i dziwnie. Niestety.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wszystkich znajomych mam zdrowych, tzn nikt nie ma zaburzen psychicznych, jakos dobrze sie przy nich czuje, ale chcialbym poznac w realu jakas osobe z nerwicam i pogadac, moze kiedys u psychiatry bedzie okazja w poczekalni kogos poznac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja mam znajomych takich, z którymi lubie się spotkać i nie zagłębiać w przyjaźnie. mam też zdrowych co są w stanie mnie strawić jak najbardziej i tych z dolegliwościami, ale z nimi akurat się przyjaźnię :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam co do znajomych to potrafię chyba z każdym porozmawiać , ale nie każdemu sie ufa ... z tym zaufaniem to jest tak jak kiedyś usłyszałam że nie ufa sie sobie a co dopiero drugiej osobie ... i chyba z tego powiedzenia po części korzystam... wbrew pozorom jestem ufna jesli chodzi o rozmowy czasem lepiej sie rozmawia z obcymi niż z pseudo przyjaciółmi .... moje znajomości ostatnimi czsy są ograniczone nie znosze fałszywych ludzi sama jestem szczera mówie co myślę ( mam tez wyczucie ) nie lubię jak sie wykorzystuje innych dlatego wyeliminowałam takie znajomości.... jest teraz mało osób obok mnie ale za to są szczerzy:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×