Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Grzebyk

Lęk przed zależnością od drugiej osoby.

Rekomendowane odpowiedzi

Czy ktoś z Was spotkał się już z takim problemem?

Jak wyglądają wasze spotkanie z partnerem bądź partnerką?

Chodzi mi o bliskość i częstotliwość spotkań. W moim przypadku kontakty są rzadkie, telefoniczne również. Druga strona potrafi nie kontaktować się ze mną przez kilka dni, bo nie odczuwa takiej potrzeby, jest oschła w kontakcie. Czy z tego lęku da się zupełnie wyleczyć?

 

Proszę, opiszcie jak to u was wygląda, lub wyglądało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

może ta druga osoba już swoje przeszła i ciężko jest się jej do kogoś zbliżyć ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lęk ma podłoże w wychowaniu tej osoby w rodzinie dysfunkcyjnej, bez miłości, chociaż poprzedni związek też odcisnął ślad na psychice. Wyleczalne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

często się z tym spotykam u kobiet ale to też działa w drugą strone.

jeśli osoba ma jakiś uraz psychiczny to może właśnie tak się zachowywać, obawia się tego co już było.

wystarczy porozmawiać, jeśli da się z taką osobą poważnie porozmawiać.

ja zakończyłem kilka takich znajomości bo miałem wrażenie że ta osoba mnie olewa całkowicie.

wyleczyć się da tylko czy jesteś na tyle cierpliwy i silny psychicznie żeby o to walczyć codziennie i budować

zaufanie w tej osobie. Jeśli już zaczniesz i się wycofasz w połowie to więcej złego zrobisz niż dobrego.

chcesz pomagać innym ale po pewnym czasie zauważysz że dużo robisz dla innych a nic nie dostajesz od innych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety rozmowa nie odnosi zadnego skutku, wiele wiele razy próbowałem, bezskutecznie. Druga strona mi ufa, ale boi sie być blisko, na tyle ile ja bym chciał. Też odnoszę wrażenie, że mnie olewa, ale to wynika z dystansu, który ma, by czuć się bezpiecznie. Tu nie chodzi o zaufanie, które ma tylko o lęk. Narazie nic nie dostaje w zamian, pare miłych chwil. Dlatego pytam czy to sie da wyleczyć czy osoba dotknięta tym lękiem na zawsze będzie mieć problemy z funkcjonowaniem w związku?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja bym chyba nie skreślała takiej osoby, bo chyba każdy chce być szczęśliwy i nie popełniać błędów rodziców. Czasami miłość leczy, przecież ona musi próbować walczyć o swoje własne życie i zostawić zmory przeszłości. A ludzie mają różną potrzebę częstotliwości kontaktu, to troszkę zależy od osobowości.( Introwertycy rzadziej się spotykają) Może więc Cię nie olewa, tylko musi się otworzyć, albo ma w tym momencie właśnie takie potrzeby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chce skreślać tej osoby, bo za bardzo mi na niej zależy. Widzę że popełnia błedy rodziców nieświadomie, nie myśląc że robi źle. Dalece to odbiega od modelu związku jaki obserwuje naokoło. Introwertyzm ma to do siebie, że człowiek lubi przebywać sam ze sobą, ale czy to oznacza że związek z taką osobą jest skazany na porażkę? Introwertyk i introwertyczka mają większe szanse powodzenia niż introwertyk i ekstrawertyczka?

Zastanawiam się do jakiego stopnia da się zmienić postawę drugiej osoby poprzez leczenie. Ktoś z Was zetknął się już z takim problemem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie chce skreślać tej osoby, bo za bardzo mi na niej zależy. Widzę że popełnia błedy rodziców nieświadomie, nie myśląc że robi źle. Dalece to odbiega od modelu związku jaki obserwuje naokoło. Introwertyzm ma to do siebie, że człowiek lubi przebywać sam ze sobą, ale czy to oznacza że związek z taką osobą jest skazany na porażkę? Introwertyk i introwertyczka mają większe szanse powodzenia niż introwertyk i ekstrawertyczka?

Zastanawiam się do jakiego stopnia da się zmienić postawę drugiej osoby poprzez leczenie. Ktoś z Was zetknął się już z takim problemem?

Z jednej strony jestem ekstrawertyczna i intro. Mój facet z przewagą intro. Widujemy się codziennie ,po kilka razy w ciągu dnia nawet . I czasem mnie to zaczeło nudzić ale nie mogę wytrzymać nie slyszeć co u niego slychać ,co robi itd.

Zajmuje się swoimi sprawami ale chce ,zeby był blisko mnie .

Sama tego nie rozgryzłam ,czy da się zmienić tą osobę. Psychiatra Jacek Santorski pisze ,że kiedy oswoi się ,zaakceptuje sie osobę taka jaka jest istnieje prawdopodobieństwo ,że się zmieni (ale to nie jest pewne zawsze ..)

To ta osoba powinna sobie uświadomić różne sprawy zwiazane z jej psychika jak w powyższym przypadku ,mimo naszych najgłebszych chęci i namów czego Tobie życzę ,żeby się spełniło..

Nie próbuj tej osoby wystraszyć ,bo boi sie zaangażować ze strachu przed porażką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zastanawiam się do jakiego stopnia da się zmienić postawę drugiej osoby poprzez leczenie. Ktoś z Was zetknął się już z takim problemem?

 

Ja byłam i częściowo dalej jestem taką osobą. Stałam się taka przez PTSD i różne przykre doświadczenia życiowe.

Myślę, ze jest możliwe, ze ktoś taki zacznie wychodzić se swojej skorupy i bardziej się otworzy.

Pytanie polega na tym- Czy masz dosyć cierpliwości i czy druga strona dostrzega, ze ma problem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A myśleliście nad pójściem wspólnie do psychologa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

żeby uniknąć uzależnienia szybko kończe znajomość jeśli nie jestem pewny uczuć dziewczyny którą poznałem i spotykam się z nią...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najgorsze w uzależnieniu od partnera może być to, że się partner wystraszy i ucieknie... taka osoba poniekąd musi być uciążliwa. Ale czy to takie dziwne, że pragnie bliskości? Właściwie co ja się wypowiadam... sama jestem osobowością zależna. Nie jestem obiektywna, wiem jednak z autopsji, jak bywam uciążliwa i jak do tej pory nikt tego nie wytrzymał... wyłącznie wykorzystywał. Takie złe doświadczenia budzą uprzedzenia. Nikt natomiast nie pomyślał o tym, aby mi pomóc to zmienić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×