Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Marcin_12

Witam, moze mi ktos pomoze

Rekomendowane odpowiedzi

Podejzewam ze mam fobie szkolna .A mianowicie mam 13 lat chodze do 1 gimnazjum od ok poczatku roku miewam problemy w szkole typu leki obawy boje sie ze zemdleje dziwne uczucia itp. Na poczatku mowilem sobie ok to tylko stres tak zawsze bywa w nowej szkole i wtedy zapisalem sie do druzyny koszykowki na poczatku bylo tak jak w szkole ale potem byla poprawa w szkole i na koszu ale wypisalem sie z kosza to nawet bylo ok ale po czasie znow i znow od ok 2 tygodni nie chodze do szkoly poniewaz gdy jade do szkoly mam dreszcze itp. sami wiecie jak to jest i sie wracam. wczoraj mialem rozmowe z mama i wychowawczynia ona jak wszyscy nauczyciele ze pewnie symuluje ze nic mi nie jest ze chisteryzuje i mam chodzic do szkoly. moja mama sie zmartwila i zrozumiala sprawe w ty miesiacu mam wizyte u psychologa lecz to troche dlugo a ja mam problem teraz i nie wiem co mam zrobic chce isc do szkoly ale gdy w niej jestem nie moge sie skupic na lekcji na przerwach zamykam sie w szatni wnerwia mnie to jak inni sobie biegaja i sie smieja a ja nie moge bo zaraz jest mi slabo itp. mama myslala ze to cos ze zdrowiem fizycznym ale mialem pelno badan itp. i wszystko ok wiec to psychika i wyczytalem ze to mzoe byc fobia szkolna a i takie uczucie mam tez np. w kosciele- maskara:(:( Mama sie wkurza bo mowi ze musze chodzic do szkoly ja to weim ale nikt nie mzoe zrozumiec ze po prostu nie moge aha i nauczycielka poweidziala ze jak nie pojde utro do szkoly to dzwoni na policje wiec jest mi jeszcze gorzej.

 

Z góry Dziękuje i przepraszam za bledy mam nadzieje ze mi doradzicie co mam zrobic Pozdrawiam Marcin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Twoja nauczycielka powinna sama zostac podana na policje za zastraszanie.

 

Zamiast ci pomoc to poteguje twoj stres. Jesli nie rozumie co moze sie z toba w tej chwili dziac ,to niech twoja mama wydrukuje jej pojecie o ktorym piszesz. Jestes najprawdopodobniej chory. Musisz sie wyleczyc. Proponuje aby twoja mama udala sie do szkolnej pedagog i dyrektorki. Niech powie, ze masz teraz trudny okres i czekasz na wizyte u specjalisty. Do tego czasu pozostaniesz w domu. W wieku 16 lat mialam zalamanie nerwowe i tez mnie straszono jednak bardzo szybko zareagowala wlasnie moja pedagog. Moze nie czekaj i zacznij rozmowe wlasnie z nia? To tez specjalista. Moze nie postawi ci diagnozy i nie zaleci leczenia, ale przynajmniej opiszesz swoj problem, a ta bedzie mogla wyjasnic to twoim nauczycielom.

 

Musisz znalezc przyczyne swojego leku. Nie martw sie...

 

PS. Policja moze zareagowac w przypadku kiedy przebywasz bez opiekuna prawnego momencie kiedy nie jestes w szkole (w godzinach w ktorych powinienes) pod opieka nauczyciela. Szkola moze podac twoich opiekunow do sadu za niewywiazywanie sie z obowiazkow wychowawczych kiedy nie chodzisz do szkoly dluzej niz 3 miesiace bez rozsadnego uzasadnienia ( leczenie, rehabilitacja etc.).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozostaje Ci czekać na wizytę u psychologa.Myśle , ze on zrozumie Cię najlepiej.Wyobrazam sobie jak się męczysz.Trzymam za Ciebie kciuki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozmawiaj o wszystkim z mamą i powiedz wszystko psychologowi . Czego się boisz w jakich sytuacjach jest Ci źle, musisz

powiedzieć wszystko lekarzowi, żeby znał twoją sytuację dobrze i mógł Ci szybko pomóc.

Nie myśl o tym, co zrobią nauczyciele z tym, że nie chodzisz do szkoły.

Musisz się skupić na sobie i z pomocą lekarza szybko Ci przejdzie , zapomnisz i będzie ok.

Pozdro :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

właśnie przeżywam to samo . Mam 16 lat. byłam u różnych specjalistów , właśnie z tego powodu, że miewałam omdlenia . Teraz nadal jestem pod obserwacją i czujnym okiem specjalistów dowiedziałam się, że mam alergie na roztocza przy okazji, a te omdlenia jak stwierdziła moja pani psycholog, mają podłoże czysto emocjonalne, a mój organizm się buntuje i próbuje bronić. Wiem, że z tym można walczyć nie tylko farmakologicznie, bo to przecież oczywiste, że odpowiednia terapia np. u psychologa może naprawdę zmienić nasze życie i trzeba mieć nadzieję , że na lepsze . trzymaj się .a jeżeli chciałbyś pogadać pisz śmiało:11754807

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam pedagog z wychowawczynia bardziej olewaja to tzn. nie biora tego powaznie mowia mi ze jak cos mi bedzie to moge sobie przyjsc do pedagog i usiasc u niej itp. ale nie rozumieja ze mam wiekszy problem a psycholog szkolny poradzil zebym w sytuacjach gdy lek itp. gleboko oddychal zenada :(:( mama sie prawie do mnie nie oddzywa bo dzis znow nie bylem w szkole wczoraj bylem ale z wf mudialem isc bo bym rady nie dal.

Tlumacze mamie ze nie wiem co mam zrobic a one nadal ze mam nie wymyslac tylko isc do szkoly mam bo jak nie to mie sila zaciagnie tylko nie moze zrozumiec ze nie moge. a nauczycielka nadal straszy ze jak nie przyjde to zglosi to dyrekcji a ona policji i mnie beda do szkoly sila wozili:(:(

Poradzicie co mam najlepiej zrobic??

 

PS. nie to ze mi sie nie chce isc do szkoly tylko po prostu nie moge........

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marcin_12

 

Daję Ci kredyt zaufania i wierzę, że nie jest to zwykłe lenistwo, bądź symulowanie. Nie jestem specjalistą i nie mam wystarczających kompetencji, aby diagnozować cokolwiek u kogokolwiek. Natomiast z Twojego opisu ewidentnie wynika, iż istnieje solidna podstawa do stwierdzenia tak zwanej skolionofobii. Tutaj mogę wypowiedzieć się z autopsji, gdyż przerabiałem to osobiście w szkole średniej. Z doświadczenia wiem, że kadra w szkołach dość często bagatelizuje takie schorzenia, co wynika niekonieczne ze złych intencji, ale słabej znajomości terminologii medycznej i nikłej świadomości tematu. Nie ulega wątpliwościom, że konsultacja z psychiatrą albo psychologiem jest rzeczą niezbędną. Trzymaj się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio zauwazylem ze nie tylko mam w skzole np jeszce gdy mam isc do kosciola itp. od ostatnich tygodni praktycznie nigdzie nie wychodze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To już nieco inaczej rzutuje na sprawę, gdyż obiektem niepokoju przestaje być jedynie gimnazjum. Z Twoich wypowiedzi wynika, że są nim duże skupiska ludzi (przynajmniej w mojej interpretacji). Tak jak powiedziałem, brakuje mi kompetencji, aczkolwiek w moim odczuciu objawowo przypomina to nerwicę albo fobię społeczną. Koniecznie skonsultuj się ze specjalistą. Nie daj sobie od razu wmówić, że cierpisz na jakąś straszliwą przypadłość, ale udaj się tam dla własnego komfortu psychicznego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj bylem w szkole juz po 2 lekcji myslalem ze pojde do domu ale wytrzymalem ale po 4 lekci doslownie nie moglem wyczymac w klasie bylo duszno ja juz panikowalem itp. i "poszedlem" do domu jeszcze ochrzan w domu dostalem ze czemu nie wytrzymalem ale ja sie staram ale jak to wytlumaczyc innym pewnie dzisiaj odwiedzi mnie znow "pani nauczycielka i pani pedagog" co ja amm robic??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

myślę, że przede wszystkim powinieneś opowiedzieć im wszystko spokojnie jeszcze raz . spokojnie , ale stanowczo. tak jak tutaj na forum. oczywiście nie jest powiedziane , że zrozumieją, ale musisz spróbować! bo jeżeli twoja rodzina i nauczyciele nie zrozumieją Twojego problemu , bedzie Ci jeszcze ciężej niż teraz . wiem co mówię . U mnie jest już leiej . wydaje mi się , że mój wychowawca mnie w pełni rozumie, po tym jak opowiedziałam mu wszystko . Także postaraj się jeszcze raz spokojnie porozmawiać i dokładnie opisać swój problem . nie mozesz zawalać szkoły, nie chodzić na lekcje. to nie rozwiąże problemu. spotkania z psychologiem i zrozumienie -to to czego teraz Ci trzeba najbardziej.

trzymam kciuki za Ciebie.

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przede wszystkim nie wpadaj w panikę. Czekaj cierpliwie na wizytę u psychologa. Spróbuj na spokojnie to przedyskutować z mamą i wyjaśnić jej co czujesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie wnerwia podejscie niektorych doroslych, "a taki mlody, to co on moze wiedziec o zyciu, przeciez on prawie zadnej wrazliwosci emocjonalnej jeszcze nie ma, wymysla se sam problemy". A to guzik prawda, co zreszta widac na przyladzie Marcina_12. Pamietaj, niestety musisz chodzic do szkoly, bo uciekanie od niej poglebi problem. Jestes dopiero w 1 gim, przed toba kupe lat nauki, dlatego musisz zwalczyc ten lek, bo tak dlugo nie pociagniesz i psycha ci wczesnie siadzie. Potrzeba to oczywiscie pomocy specjalisty. Zrob maly protest i powiedz twej mamie, ze cie nie rozumie, i nie chce zrozumiec twoich problemow, a przeciez ty jestes jej synem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wtam,

Znow mam problem nikt w domu i w szkole mi nie wierzy czemu sie nie dziwie, ale nikt tez nie proboje mnie zrozumiec dzis bylem u lekarza i w piatek zglaszalem to nauczycielce ze dzis mnie w szkole nie bedzie a ona dzisiaj dzwoni do mojej mamy czemu mnie znow w szkole nie bylo wiem ze moze mi nie wiezyc wlasana matka mi nie wierzy ale ja juz nie daje rady gdybym tylko takie leki itp. w szkole mial, ale ja poza domem nawet z rodzicami gdy gdzies ide mam tak naprawde ja sam sie do sklepu boje jechac a co dopiero do kolegow a jeszcze w zeszle wakacje z domy wychodzilem o 8 rano i wracalem o 23 bo bylem u kolegow nie wiem co mam robic w nocy sni mi sie szkola doslownie horror sni mi sie tez czesto ze sa wakacje i ze nie muze chodzic do szkoly itp. a tu sie budze i jest smutno. Jezeli mozecie poradzcie mi co ja amm teraz robic nikt mi nie weirzy nawet rodzina w szkole sie nauczyciele wyzywaja na mnie ze nie chodze wychowawczynie grozi mi ze nie zdam i ze mnie bede policja zawozila do szkoly mama ze mna praktycznie nie gada. A ja naprawde mam problem boje sie isc do szkoly boje sie zobaczyc co bedzie jutro....

Juz nie daje rady:(:(:(:

 

Mam nadzieje ze ktos pomoze mi lub doradzi co mam zrobic co mam poweidziec mami i wszkole nie wiem moze pomozecie......

Z góry dzieki.:(:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zacisnij zeby mocno i dochodz do konca, pozaliczaj wszystko, przeciez koniec roku juz prawie. Przepuszcza cie jesli nie jestes zlym uczniem, to I gim wiec jak sie postarasz choc troche to zdasz. A na wakacje sie wez ostro za siebie. Mowiles, ze kiedys miales kolegow, wychodziles na dwor rano wracales wieczorem. Czyli nie bales sie ludzi? Podstawowka tez szkola przeciez byla, czy wtedy tez miales takie objawy? Czy to nagle sie stalo, ze zaczales sie bac ludzi, czy jakies wydarzenie sie do tego przyczynilo? Musisz wrecz nalegac, zeby twoja mama porozmawiala z toba powaznie, skupila sie na chwile, bo z nia i z pomoca specjalisty bedzie ci o wiele razniej pokonywac problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W pdostawowce bylo ok wszystko zaczello sie na poczatku gimnazjum wiem ze musze sie wziasc w garsc itp. ja chce ale nie moge boje sie doslownie sie boje wyjsc z domu dzis mialem jechac po lekcje do kolegi ktory mieszka 15min ode mnie ale nie pojechalem bo balem sie wyjechalem i sie wrocilem gdy w piatek bylem w szkole myslalem ze po 2 lekcji pojde do domu ale wyczymalem do 4 lekcji ledwo ledwo.

Praktycznie wstyd mi jechac do wlasnej babci bo czesto gdy uciekalem z lekcji szedlem do niej i mowilem ze nie bylo lekci itp. Staram sie ale nic mi nie pomaga..... Nei chce sie urzalac nad soba itp. ale chyba to forum jest walsnie po to zeby z kims pogadac itp.

Tylko najgorsze jest to ze nikt mnie nie rozumie w domu tym bardziej w sobote pojechalem na festyn z mama i siostra to mnie sila zatrzymaly zebym zostal zle sie czuelm myslalem ze zemdleje itp.

Nie wiem co mam robic dzieki za pomoc ale nie daje rady nie mam sily by wziasc sie w garsc by isc do szkoly by wogole gdzies samemu isc jeszcze te slabsze oceny ktore dostalem za to ze nie chodzilem ciagly stach i grozby ze policja mnie do szkoly bedzie wozila. A ja do konca roku nie wytrzymam choc to jeszcze 2 tygodnie. pare dni temu probowalem zlamac sobie palec wiem ze to glupie ale wtedy bym nie poszedl chociaz ten 1 dzien , prosze poradzcie mi co mam zrobic nie mam sily by gdziekolwiek isc a tym bardziej doknczyc ten rok szkolny ton nie jest tak ze jestem leniwy itp ja naprawde mam problem i nie wiem co mam zrobic czy isc z mama do pani i powiedziec ze nie daje rady i nie wyczymam do konca roku to mnie wysmieje i znowu powie ze zadzwoni na policje. Prosze pomozie mi

Coraz bardziej czuje sie ciezarem dla mojej rodziny a glonie dla mojej mamy strasznie to przezywa....

A ja nadal nie moge isc......

 

[Dodane po edycji:]

 

ps. nie wiem co mam zrobic moze zlamie reke to do konca roku bede mial spokoj......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To mi wyglada na ciezki przypadek fobii spolecznej. Ale musisz nawet kosztem ogromnego stresu dotrwac do konca, przeciez nie chcesz oblac pierwszej gimnazjum. Mysl w ten sposob, ze to tylko 2 tygodnie. Zlamanie palca czy nogi to zly pomysl. Jeszcze bardziej cie sfrustruje, a do tego krzywde sobie mozesz zrobic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieki ale ja tych 2 tygodni juz naprawde nie wytzymam nie wiem co ebdzie jutro az starch pomyslec boje sie boje..... i nie moge sie przemoc....

 

[Dodane po edycji:]

 

Po prostu ja juz niemoge wlasnie placze calyc zas placze mam tego dosyc i ja juz nie chce chodzic do szkoly nigdzie nie chce chodzic........

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marcin musisz wytrzymać, uwierz mi wiem, że to nie łatwe . to pewne , że jeżeli jest tak źle jak opisujesz (a na pewno jest), to nie obędzie się prędzej czy później bez pomocy specjalisty. samemu jest ciężko... strasznie ciężko. aż trudno uwierzyć...., masz naprawdę beznadziejną szkołę i pedagogów, z tego co pisałeś, to zupełny brak zrozumienia . U mnie jest zupełnie inaczej, to szkoła na wsi, a odziwo nauczyciele mają zupełnie inne bardziej profesjonalne podejście do takich sytuacji. A co najważniejsze, nie straszą ucznów policją.

2 tygodnie niby mało, ale w takiej sytuacji pewnie ten czas upływa bardzo wolno.....

jeśli masz ochotę , będziesz się chciał wygadać, zapraszam na komunikator gg

pozdrawiam Cię;)

 

 

ps.

,,jutro będzie lepszy dzień, a ja przeżyję go jak najlepiej potrafię!"(powtórz sobie to kilka razy, czasem mi pomaga;) )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wlasnie siedze przed kompem i palcze poneiwaz nie daje rady nie dam rady pojsc do szkoly akle nikt tego nie rozumie a gdy znow uciekne z lekcji bedize gozrej co mam zrobic poniewaz nie dam rady pojsc juz mi sie kreci w glowie itp co mzoe mam powiedziec mamie czy co POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

trudno cokolwiek ci poradzić, jeżeli rozmowy nie skutkują... ciężko, bardzo ciężko. napisz jak tam Ci dzień minął dzisiaj i czy poszedłeś do szkoły....

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już masz wakacje, napisz jak się czujesz. Teraz odpoczniesz od szkoły, w twoim wieku praktycznie nie masz

żadnych większych obowiązków - więc, życzę miłego spędzenia czasu w trakcie Wakacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

Sory ze tak dlugo nie odpisywalem ale nie moglem.

Wyczymalem do konca roku teraz jest ok ale caly czas jestem w domu bo boje sie wyjsc bylem u psychologa i poweidziala mi ze tylko bardziej przyzywam czy co i wczoraj jak bieggalem to potem czulem tak samo jak w szkole.

 

[Dodane po edycji:]

 

Witam,

Sory ze tak dlugo nie odpisywalem ale nie moglem.

Wyczymalem do konca roku teraz jest ok ale caly czas jestem w domu bo boje sie wyjsc bylem u psychologa i poweidziala mi ze tylko bardziej przyzywam czy co i wczoraj jak bieggalem to potem czulem tak samo jak w szkole.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×