Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Zamykam swojego faceta w pokoju, zeby nie poszedl do sasiada. Albo do sasiadki po psikusa.
  3. Na szczescie nigdy nie uzaleznilam sie od alkoholu. Czasem pije w celach towarzyskich, ale gdy nie pije to ani mi tego nie brakuje ani o tym nie mysle. W domu zawsze mam jakis alkohol otwarty gdy byli goscie, ktory ma juz x lat. W pandemii pilam duzo Baileys, ale potem mi sie znudzilo.
  4. Myślałem, że ludzie co tam myślą, wyginęli jakiś czas temu.
  5. Mama kazała mi obrać ziemniaki i wynieść śmieci.
  6. Dzisiaj
  7. Brałem przez rok 375 mg pregabaliny i miałem straszne zaniki pamięci. Dwa tygodnie temu doszedłem już z redukcją dawki do 225 mg i nic mi się pamięć nie poprawia. Mial ktoś tak? Pamięć wróciła?
  8. burzowo

    Dzisiaj czuje się...

    Tak gorzej ,za mało spalam
  9. bardzo proszę o jakieś wsparcie bo oszaleje W 2023 roku w listopadzie zaczęłam brać Paroxinor. Brałam go sobie, brałam. W 2024 roku w październiku poznałam mojego chłopaka, z którym bardzo dobrze mi się zaczęło układać i zaczęłam też lepiej jeść i miałam mniej stresu, bo zmieniłam związek z toksycznego w normalny. No i w przeciągu ostatnich dwóch lat przytyłam 10 kg. Ja się bardzo z tego cieszę, bo miałam dużą niedowagę wcześniej. Teraz się bardzo dobrze czuję w swoim ciele i w ogóle. Tyle że bardzo się boję tego, że teraz jak nie biorę już Paroxinoru, bo dwa tygodnie temu odstawiłam, to boję się, że schudnę, a ja bardzo tego nie chcę. I ten lęk mnie aż paraliżuje po prostu, bo no nie chcę wyglądać znowu tak chudo jak kiedyś. No i nie wiem, czy macie jakieś doświadczenia związane z wagą.
  10. Dopóki kostucha po mnie nie przyjdzie, działam. Nieraz bywa ciulowo, nawet bardzo. Ale się zipie.
  11. Szukam kogoś, kto napisze do mnie długi list, psiknie go wodą kolońską lub perfumami Dior i dołączy bukiet róż, ewentualnie stokrotek, ale wolę róże.
  12. Niewkopomonowana

    Dopalacze

    Myślałam ostatnio czym jest tn introwertyzm. Oczywiście najważniejsze chyba w tym typie ludzi jest to, że potrzebują swojej przestrzeni w której czują się komfortowo, resetuję swoją energię po intensywnym kontakcie z ludźmi, czy jakimś spoktaniu - whatever. To nie znaczy, że introwertyk jest nieśmiały, cichy i nie lubi ludzi. Ja uznaję się za intro, bo lubię być sama ze sobą. Nie szukam na siłę towarzystwa, a jak się zdarzy spotkanie, to wyobraź sobie: jestem życzliwa, wygadana, słucham, uwielbiam rozmawiać - naprawdę. Kocham rozmowy. Chociaż błahe rozmowy czasem mnie nużą i zaczynam odpływać xD, to jak wpadnie temat, który mnie kręci, to mogę zrobić mini wykład Zależy od człowieka. Są tacy, przy których ja fruwam, wygłupiam się, mam mega energię i jest moc. A są tacy od których wymyślam w głowie wymówki, żeby uciec... Jestem selektywna, wybredna - jak kto woli. No i moje zainteresowania raczej wskazują na osobę introwrtyczną, refleksyjną, wnikającą głębiej siebie i innych. Umiem wyczuć atmosferę jaka panuje w danym pokoju pełnym ludzi, np. rodziny. I cóż. Jestem czarną owcą. Wczoraj dziadek powiedział, że wysłałam "ochydny" filmik. A to był taki krótki filmik na którym jestem wiedźmą xDDDD i się zaczęła dyskusja na naszej grupce rodzinnej. Jprdl, ja chyba kohcam ich wkurwiać. No mniejsza. Jak atmosfera i ludzie wystarczająco odbierają mi energię i są tacy posępni, oceniający wszstko i wszystkich, jeden lepszy od drygiego, a stół się normalnie drze, to wychodzę na balkon i bawię się z kotami, wlączam sobie muzykę i palę. Odczekuję jakiś czas i mówię reszcie, że już idę. PAPA! a fobia społeczna to koszmar, który wymaga specjalisty, leczenia, pomocy i pracy. Tutaj trzeba chcieć, ale sorry u Ciebie nie widać żadnej chęci do zmiany.
  13. nie będę go cytowac, ale wiem xD
  14. u mnie 0,76 i myślę, że taki wynik jest zadowalający większy może bardziej zamulać wg mnie, także jest git zresztą pewnie może się wahać w zależności od ilości płynów
  15. Dalila_

    [Łódź]

    Racja ale w ludzi nie trzeba wątpić trzeba sobie wmawiać że jest nadzieja (ze wszystkim)
  16. Dalila_

    Oddzial dzienny

    Dobra znowu pomyliłam nazwy. Przepraszam To jest dla mnie nielogiczne mam skojarzenie jak studia dzienne czyli stacjonarne. To na jakim ja byłam z noclegiem oddziale wieczorowym? Na zamkniętym byłam w takim razie. Co do terapii to może będziesz osoba której pomoże. Różnie jest pół na pół ale zawsze mówię że warto spróbować żeby wiedzieć
  17. Zwiększona dawka do 225 mg, ale znów żadnej róznicy. Jeżeli to nie pomoże mam brać 300 mg.
  18. Wczoraj
  19. Przebywanie z moimi kochanymi kotami.
  20. a terapia? Nawet jeśli masz jakąś za sobą to może warto rozważyć powrót albo znaleźć coś nowego? Ps. Z ciekawości od jak dawna masz diagnozę?
  21. W multi często są bardzo niskie dawki więc nie dziwne, że nic nie poczułaś. Po drugie witaminy i minerały się wzajemnie blokują w takim mixue np. cynk z miedzią
  22. Aaa chodziło o fryzurę Xd lubię ja jest hot choć wybór czym wie różni fryzura kalafiora to też nie wiem więc chyba nie
  23. Ostatni tydzień
  24. wstałam o 4 xD No ale musiałam, bo muszę wcześnie się zjawić na badanie. A rano jestem jak muł z ogarnianiem się i czas na dojście tam, a nie wiem dokładnie do której tam jest czynne, więc chcę być na 7 lub 7:30
  25. podejrzewam, że on nawet nie jest w stanie jej jakoś odpowiedzieć,a co dopiero walnąć z łokcia Nie jestem za biciem, ale np. mi to trudno się czyta, bo jestem osobą, która jak czuje wkurwa na kogoś od dłuższego czasu i mi się powoli zbiera, to następuje poluzowanie drzwi i boom! nie ma cię. Nie podnoszę głosu specjalnie, pada kilka mocnych zdań, słów i ta osoba się zamyka, albo drze ryja na mnie i jesto konfrontacja, która ostatecznie doprowadza do oczyszczenia. Chwilowego, czy dłuższego - zależy. Jednak nie potrafię długo milczeć - choć, tak robię to, nie startuję od razu, bo lubię łagodzić najpierw sytuacje lub ignorować swoją złość, ale jak to trwa i trwa, to musi dojść do eksplozji. Rozumiem, że każdy jest inny i można mieć swoje blokady, zaburzenia itp., ale czasem ten pierwszy krok do obrony swoich granic jest najtrudniejszy, a zarazem najważniejszy. Potem jest łatwiej. Samo się nic nie zrobi!!! I tutaj pisanie o siostrze, co jakiś czas nic Ci nie da, bo i tak nie korzystasz ze wskazówek, tylko szukasz wygadania się. Tak to czuję. Jeśli nie mam racji lub przesadzam, możecie mnie walnąć pod stołem w kostkę.
  26. Dalila_

    Ktoś z Warszawy??

    Sorry kreskę pisałam bo niewyraźnie czytam
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×